niedoskonała mama

niedoskonała mama

tree-753069_1920
przemyślenia

Kochajmy innych, póki mamy czas

Kiedy pogrążasz się w konflikcie, wydaje ci się, że masz czas. Czekasz na czyjeś przepraszam, a gdy telefon nie dzwoni, zamiatasz brudy pod dywan i próbujesz żyć dalej jak gdyby nigdy nic, nieświadom, że już oszukujesz siebie i zasiewasz ziarno urazy, niechęci, żalu i złości, które dźwigasz z każdą minutą na nowo.


Któregoś dnia może się okazać, że będzie za późno na wyjaśnienia. W tym dniu, gdy klamka zapadnie, oczekiwanie przeprosin będzie najmniej istotne. Bo zrozumiesz, że chcesz powiedzieć dziękuję, kocham, tęsknię, ale już nie ma do kogo.

Lubimy szczęśliwe zakończenia, wydaje się nam, że ze wszystkim zdążymy. Zajmujemy się swoim życiem, a potem okazuje się, że nie zdążyliśmy powiedzieć żegnaj, byłaś tak ważna, jak siła mojej złości. W tym dniu zobaczymy tylko to, co dobre, a to, co stało się kością niezgody, będzie jak pyłek, który lekkim ruchem ręki strzepiemy z ramienia. Przepełnia nas wdzięczność. Chcemy słyszeć czyjś głos, ale odpowie już tylko automatyczna sekretarka.

Przyjmujemy szczęśliwe zakończenie za pewnik, ale rzeczywistość może okazać się brutalna i nieodwracalna, a nasze nadzieje niespełnione. Pozostanie smutek i żal, że sprawy nie potoczyły się inaczej. Czas się skończył, nawet na pretensje, których nie ma komu przekazać. Oczywiście możemy dalej się złościć, obstawać przy swoim, szukać sojuszników, jednak bardziej próbujemy usprawiedliwić siebie, niż szukać prawdy, chcemy ukojenia w czyimś potakiwaniu, którego sami nie kupujemy. To nam nie wróci straconego czasu, wspólnych chwil, których zabrakło i których już się nie odtworzy. Kochajmy innych, póki mamy czas.

Choćby było tysiące słusznych powodów, by się nie odzywać, liczy się tylko ten jeden, dla którego zdobędziemy się na przebaczenie. Przyjdzie czas, że to, co było złe, straci znaczenie, ale może być za późno na przepraszam.

Nawet gdy jest za późno na wszystko inne, nie jest za późno na przebaczenie. Przebaczenie to sprawa indywidualna, nie potrzebujemy do niego świadków i czyjejś obecności. Przebaczenia dokonujemy w sercu.

Najniebezpieczniejszy stan to ten, w którym nie ma w nas miłości. Choć może być za późno na pojednanie, nigdy nie jest za późno na miłość, o której nierzadko przekonujemy się dopiero, gdy kogoś bezpowrotnie stracimy.

Nie będziemy rozliczani z tego, kto ma rację, ale z miłości, zwłaszcza wtedy, gdy trudno było ją zachować. Czy naprawdę chcemy się obudzić, gdy będzie za późno? Szkoda każdego dnia na brak przebaczenia.

Czasami konflikt trwa w naszym sercu, nawet gdy druga osoba nie jest uczestnikiem naszej walki i tego nie doświadcza, być może nawet o tym nie wie, a może nie ma jej już z nami. Leczenie konfliktu zaczyna się od uleczenia serca, na to nigdy nie jest za późno. Czyjaś obecność nie jest konieczna, by wybaczyć, bywa, że i ona to za mało. Kto nie wybacza, gaśnie i spala się od środka, gdy w tym czasie inni są swobodni i cieszą się życiem. Zamyka się w kokonie nieufności i ponurej powagi.

W wybaczaniu nie chodzi o to, by dać coś krzywdzicielowi w prezencie, choć na to nie zasłużył, ale o to, by ocalić siebie. By przestać się oszukiwać-zły nie jestem, ale nie chcę tej osoby więcej widzieć. Dając komuś coś, na co on nie zasługuje, nic nie tracimy, nie wybaczając, tracimy wszystko.

Wybaczyć to uwolnić siebie. Choć nie możemy zmusić nikogo, by był dla nas dobry, możemy wybaczyć, to nasza połowa odpowiedzialności, która w pełni wystarczy do szczęścia i dla odzyskania spokoju. Widzieć swoje błędy, to dawać innym margines błędu. Uważać się za nieskazitelnego, to oczekiwać od całego świata przeprosin. Czy nam się należą, czy nie. Prawdopodobnie się ich nie doczekamy, nawet jak się nam należą. Jesteśmy gotowi kogoś stracić, jeśli nie wyciągnie ręki do zgody jako pierwszy? Musimy się z tym liczyć, gdy przebaczeniu stawiamy warunki. Wbrew pozorom nie zależy od nas tak wiele, jak byśmy chcieli.

Kiedy ktoś ciągnie za sobą brak przebaczenia, jest w złym nastroju. Nikomu nie sprawia radości przebywanie z nim. Kto nie wybaczył, atakuje innych, tych co zawinili i tych, którzy nie, wypływa z niego złość, uraza, ból, agresja, które nigdy się nie kończą. Rozsiewa urazę jak zarazę, wystawiając innych na próbę wybaczenia, odbija sobie na niewinnych i słabych za to, co doznał od krzywdziciela. Tylko pełne przebaczenie pozwala odzyskać spokój i dobre relacje, życie.

Zamiast ściemniać sobie, że wybaczyłeś, powiedz uczciwie: chcę, ale dziś nie potrafię, będę próbować ze wszystkich sił. Od prawdy zaczyna się wyzwolenie.
Kto szuka przebaczenia, nigdy nie przegrywa, nawet gdy nie doczeka się przeprosin. O tym, że przebaczyliśmy świadczy brak złości na myśl o kimś, na widok kogoś, kto nam tę osobę przypomina, brak powrotu do złych zdarzeń. Kto nie przebacza, traci najwięcej. Traci siebie, radość, spokój, zadowolenie, miłość. Tylko dlatego, że komuś nie możesz wybaczyć, tracą ciebie bliscy, którzy cię potrzebują dostępną i radosną, którzy nie zawinili.

Marta Szyszko

Czytaj także:

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o