„Dryfowanie w pracy, której nie lubimy, w dłuższej perspektywie może okazać się dramatyczne w skutkach dla naszego organizmu. Tak samo zresztą, jak i pozostawanie w relacjach, do których podchodzimy z przymusu w ramach źle pojmowanej poprawności czy z obowiązku. Dochodzi wówczas do rozdźwięku pomiędzy tym, kim jesteś, tym, kim chciałabyś być, a tym, kim myślisz, że powinnaś być.” Magda Stawska

Długo żyłam w poczuciu winy, że czas spędzony na pracy, który dla mnie jest inspirujący, rozwojowy, satysfakcjonujący, jest czasem wydartym moim dzieciom. Choć od nich takie sygnały nie płynęły. Gdy zajmowałam się pracą, z tyłu głowy pojawiał się głos, że zaniedbuję pozostałe role. Gdy bawiłam się z dziećmi, niepokoiłam się o swój biznes. Teraz wiem, że mogę realizować się na wielu płaszczyznach, nie robiąc krzywdy nikomu. Bo jeśli tylko zajmuję się potrzebami innych, wyrządzam krzywdę sobie, ale też dzieciom, które mogą obwiniać się o smutek mamy, mogą czuć się winne za jej zmęczenie, frustrację i niespełnienie. Dziecko chce mieć zrealizowaną mamę, oczywiście nie mam tu na myśli popadania w drugie ekstremum – zaniedbywania potrzeb dzieci.

To nie jest tak, że jedna osoba w rodzinie ma dawać, a pozostali brać. Każdy daje coś od siebie, każdy ma prawo do zaspokojenia potrzeb samorealizacji, samotności, odpoczynku. Bez poczucia winy inwestować czas i pieniądze w swój rozwój. Życie spędzone na poświęceniu, jest życiem z którego ograbiliśmy same siebie, nie dając szansy na poznanie swoich talentów, potencjału, na zrobienie użytku z wiedzy i zainteresowań. Prędzej czy później, patrząc w lustro, powiemy sobie, że było to życie zmarnowane. Nikt nie docenia osób poświęcających się, nikt takiego długu nie chce mieć na swoim sumieniu, ani cudzego nieszczęścia. Wiec jeśli przed postawieniem pierwszego kroku w stronę finansowej niezależności powstrzymuje cię wrodzony altruizm, pamiętaj, że żadna skrajność nie jest dobra. Pytanie: czy kobieta ma prawo do życia zawodowego, jest źle postawione, prawidłowo postawione pytanie to: jak wypracować równowagę pomiędzy poszczególnymi sferami życia?

„Od samego myślenia jeszcze żadnego miasta nie zbudowano. Choć zapewne wymyślono parę projektów zagospodarowania przestrzennego, ciekawych, ale niedocenionych, bo nie powstały. A mogłyby powstać, gdyby ich autor uwierzył, że warto poświęcić czas na przygotowanie makiety i starać się o realizację swojego pomysłu. Nic w życiu nie wychodzi ot tak sobie. Zdarzają się co prawda cuda, jednak te są nieliczne. Większość z nas musi zabiegać o spełnienie swoich marzeń. Pierwszym krokiem do tego jest określenie swojego celu, drugim – konsekwentna praca.” Magda Stawska

Koncepcje swojego biznesu zmieniałam już kilka razy. Początkowo chciałam zarabiać na blogach, wierzyłam, że przyniosą mi spore dochody, praktyka okazała się dość nieprzewidywalna. Propozycje pojawiają się nieregularnie, a konkurencja skłoniła mnie do obniżenia stawek.

Rozejrzałam się za zleceniami copywriterskimi, podnosząc swoją początkową stawkę niemal dziesięciokrotnie i znalazłam klientów. Jednak ambitne zlecenia zajęły mi więcej czasu, niż początkowo przewidywałam, by maksymalnie skoncentrować się na zleceniu, przenosiłam pracę na weekendy, które dotąd były zarezerwowane dla rodziny.

To, co wyobrażałam sobie na temat zarabiania na blogach i copywritingu w praktyce żyło swoim życiem i tylko po części się sprawdziło. Zaskoczyło mnie, że mój pasjobiznes, który z założenia ma być źródłem samych pozytywnych emocji, generuje też niepewność, wymaga działania, samodyscypliny, gdy w danym momencie miałabym ochotę na tysiące innych rzeczy. Słowem, nie zawsze jest kolorowo, nie zawsze piszę pod wpływem flow, czasem po prostu ze zwykłego obowiązku i dla zachowania płynności finansowej.

Wyobrażenia to nie to samo, co działania sprawdzone na własnej skórze. Wyobrażeniami ZUS- u nie opłacisz. Im szybciej zaczniesz, im szybciej zweryfikujesz swoje plany, tym bliżej jesteś do ostatecznego celu, jakim jest niezależność finansowa, choć po drodze zmienisz kilka założeń i kierunek swoich działań. Ważne jest, aby być już w drodze, przekonać się, co działa, co wymaga elastyczności, dopracowania. Być może książka „Alchemia kariery kobiety. Daj sobie drugą szansę.” Magdy Stawskiej będzie dla Ciebie impulsem, by zrobić ten pierwszy krok.

Na Facebooku: https://www.facebook.com/Niedoskonalamamacom/ ogłosiłam konkurs, w którym do wygrania egzemplarz „Alchemii kariery kobiety. Daj sobie drugą szansę” (masz czas do końca marca, by zostawić komentarz lub wysłać odpowiedź na pytanie konkursowe na maila: m.szyszko@niedoskonalamama.pl), , jest tam również moja historia, oto jest fragment:

alchemia kariery kobiety

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments