niedoskonała mama

niedoskonała mama

w dobrych rękach
felieton

Kiedy pojawia się dziecko… W dobrych rękach

Listopad 2011

Czym moja córka różni się ode mnie? Należy do kolejnego pokolenia. Dla niej komuna będzie komunałem, a słysząc o ubekach nie będzie pewna czy to skrót od nazwy jakiejś instytucji czy też dzikie ludy zamieszkujące wschodnie granice Nepalu. Czy będzie uboższa? Nie. Będzie wolna od niepotrzebnego bagażu, który niczym krzyż jezusowy, z dumą, oddaniem i poświęceniem noszą nasi dziadkowie czy rodzice. Mojżesz nie bez powodu poprowadził Żydów na czterdziestoletnią przechadzkę. Mieli umrzeć wszyscy skażeni. Mieli zostać wolni. Moja córka jest tym wolnym pokoleniem, tym, które będzie mogło budować polską Ziemię Obiecaną.

Zaczęło się patetycznie, ale schodząc na ziemię… Zanim Lady D. weźmie w swoje ręce sprawy narodowo-wyzwoleńcze, trzyma w ramionach maskotki, próbując przetransportować je na małych nóżkach w inne miejsca. Tak – moja córka zaczyna chodzić! Chodzi pięknie, niezgrabnie, potykając się raz po raz, ale wstaje i idzie wytrwale przed siebie. Duża już się robi, ludzka coraz bardziej. Czuję, że zaczynam coraz lepiej spędzać czas z nią, faktycznie robimy razem coraz więcej, coraz bardziej odczuwam, jak dzielną i fajną jest asystentką wszelkich możliwych prac domowych. Jest coraz fajniejszym kompanem. Kocham ją do szaleństwa, do bólu niemal. Jej błyszczące, całkiem już mądre oczka patrzą wokół pełne ciekawości, otwartości, pozbawione lęku, ale też wyobraźni :)

Co jeszcze nas różni? Moja córka ma wspaniałego ojca, który jest przy niej. Rzadko myślę o moim tacie, dzięki temu rzadko tęsknię za nim. Nie był idealny, właściwie to wręcz przeciwnie – był całkiem kiepskim ojcem. Długo gloryfikowałam go lub odwrotnie – odsądzałam od czci i wiary. Nie był idealny, ale nie był też tyranem – nie pił, nie bił, kochał. Tylko zapominał być przy mnie. Czasem słyszę w głowie głos małej dziewczynki, którą zwykle uciszam natychmiast. Mówi szeptem, że tata bardzo mnie kochał, mówi, że i ona-ja go kocha oraz że tęskni.

Myśląc, że kiedyś będę miała dziecko, marzyłam o córce. Marzyłam, że będzie miała najlepszego tatę, że stworzą relację, o jakiej ja zawsze marzyłam z moim ojcem. Potem, gdzieś między złością, żalem i rozczarowaniem, zgubiłam to marzenie. Dziś nie muszę już marzyć. Dziś jestem matką cudownej córki, która ma najlepszego ojca. Nie oczekuję, że moja córeczka kiedyś to zrozumie – wystarczy, że przez cały czas, jaki jest nam razem dany, będzie czuła, że jest w jej życiu mężczyzna, pierwszy najważniejszy wśród kolejnych najważniejszych, którzy dopiero się pojawią. Mężczyzna, który kocha ją całym sercem, który ma czas i chce go jej ofiarować. Mężczyzna, z którym wspólnie pokazujemy naszej córce jak wygląda relacja warta budowania – jak żyć razem, kochać się, lubić i szanować; jak przyjaźnić się, rozmawiać i dawać sobie wolność.

Czasami marzenia się spełniają. Mała dziewczynka, której głos słyszę czasem, wciąż kocha swojego tatę i tęskni za nim, ale nie chcę jej już uciszać. Zwłaszcza, że słyszę teraz głośny śmiech innej małej dziewczynki, którą kocham nad życie, a która w ramionach swojego ojca śmieje się głośno i wiem, że jest w naprawdę dobrych rękach.

 Dorota Lipińska

Autorka bajek dla dzieci, założycielka

logo soojka.pl

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o