niedoskonała mama

niedoskonała mama

za późno na zmiany
psyche

Już za późno na zmiany?

Ile razy słyszeliście w czyichś ustach „jestem za stary na to, żeby… rzucić wszystko i wyjechać, zmienić pracę, znaleźć kogoś nowego…”? I właściwie na tym można by zakończyć dzisiejszy tekst. Stwierdzić, że skoro ktoś tak uważa, to ma do tego prawo, a ja nie powinnam się wtrącać. Przykro mi, nie byłabym sobą, gdybym nie zaprotestowała.

Już za późno na…” jest jednym z cudowniejszych i mocniejszych tekstów, które powtarzane głośno i wyraźnie, działają cuda. Wystarczy raz dziennie, a nawet co drugi dzień powtórzyć sobie zdanie „jestem za stara na to by…” albo „już za późno by zmienić…” i efekt depresyjno – zniechęcający gwarantowany. Bo jak w takim klimacie mieć energię do tego, żeby działać. Nie ma takiej opcji! Zdania te podcinają skrzydła na tyle głęboko, że autentycznie przestajemy mieć możliwość latania, chociaż rodzimy się z nią wszyscy.

Ponadto jak one cudownie usprawiedliwiają nic nie robienie. Wystarczy wtedy zasiąść w fotelu, włączyć telewizor najlepiej z jakimś ulubionym serialem i powtarzać sobie z uśmiechem na twarzy: „Nie mam zamiaru zmieniać niczego w swoim życiu, ponieważ jest już za późno.” Nie zadziałało? Powtórz jeszcze ze trzy razy. Nie wiem, co się dzieje w Tobie, ale im dłużej to sobie powtarzam, tym większy czuję bunt.

– Ale jak to?

– Tak to – odpowiedziałby wewnętrzny nierób.

– Ale jak to za późno???

– Normalnie. Masz … lat, straciłaś tyle czasu, już tego nie odzyskasz. Proste.

Największy problem jest wtedy, gdy słuchając powyższego dialogu, siadasz w fotelu coraz głębiej i głębiej, i głębiej. A poczucie, że to już naprawdę koniec jakichkolwiek zmian w Twoim życiu, urasta do rangi jedynej i słusznej filozofii życia.

W sumie ogromny smutek pojawia się we mnie, kiedy wyobrażam sobie siebie zasiedzianą w fotelu życia z poczuciem przegranej. Bo „za późno”, bo „jestem za stara”, bo „mam za mało czegoś tam”, bo… bo … bo …

A gdyby tak krzyknąć teraz „Nie! Nie ma mowy”??? Mój wiek to dodatkowe doświadczenie, którego nie ma osoba nastoletnia. Mając o kilkadziesiąt lat więcej wiem, a przynajmniej zaczynam się zastanawiać nad tym, czego chcę, jaka jestem i co mnie w życiu uszczęśliwia. Nie będę teraz nikogo namawiała do rzucenia wszystkiego i ruszenia w podróż dookoła świata. Jest to jakieś rozwiązanie, ale czy akurat dla Ciebie będzie dobre? Tego nie wiem, ale wiem jedno, że znajdowanie w swojej głowie kolejnych argumentów zniechęcających nas do zmiany, przygważdża nas do miejsca, w którym jesteśmy i niestety nie daje nadziei na zmianę czegokolwiek, bo przecież skoro „jestem na to za stara”, to pewnie tak jest

Powiem jedną ważną rzecz. Jeśli pragniesz w życiu zmiany, jakiejkolwiek zmiany, to będziesz szukał rozwiązań, a nie wymówek. Będziesz się zastanawiał, jak zorganizować swoje życie na nowo krok po kroku nawet, jakby to miało wymagać wielkich rewolucji i zdziwienia na twarzach otoczenia. Ich zdziwienie – ich problem. Dlatego wyrzuć ze swojej głowy zdanie „już za późno na…”, bo nigdy, absolutnie nigdy nie jest za późno na to, żeby cokolwiek zmienić w swoim życiu. Nikt nigdy nie powiedział, że to będzie łatwe, ale każde działanie (choćby nieudane) jest warte wysiłku. A dlaczego? A dlatego, że nowe doświadczenie, nowa umiejętność są nie do przecenienia i absolutnie nigdy nie wiesz, kiedy wykorzystasz je ponownie.

Natalia Knap

Natalia Knap

Psycholog, trener, masażysta. Przez wiele lat pracowała z osobami uzależnionymi oraz młodzieżą, by po latach poczuć, że to, czym chcę się zajmować to szeroko pojęty rozwój osobisty oraz praca z ciałem. Lubi towarzyszyć ludziom w ich odkrywaniu siebie. Jej ukochany masaż to masaż hawajski Lomi Lomu Nui. W wolnych chwilach oddaje się pisaniu, malowaniu i spacerowaniu. Jest autorką bloga orzezbieniuglowy.blogspot.com

Comments

comments