Tak wielu rzeczy unikałam z lęku przed krytyką, a gdy mnie spotkała, przeżyłam. Nie zabierze mi doświadczeń. Ode mnie zależy, czy wezmę ją do siebie, czy uwierzę. A może uśmiechnę się i pójdę dalej, nie żałując niczego?

„Jakakolwiek opinia może mieć na ciebie wpływ tylko wtedy, gdy w nią uwierzysz.” Malwina Huńczak

Już nie krytyki się boję, ale nijakości. Zmarnowanych szans. Czajenie się, stanie w miejscu jest o wiele gorsze, niż dezaprobata. Zawsze warto spytać siebie, czy osoba, której krytyki się boimy, jest autorytetem? Ona na ogół nie walczy z nami, lecz z własnymi demonami.

Niech lęk przed krytyką nie stanie się wymówką dla bylejakości. Często wynika on z tego, że widzimy w swoim życiu wiele do poprawy i boimy się, że ktoś nakryje nas na gorącym uczynku. Wtedy krytyka boli. Nie chcemy, by ktoś nas zdemaskował na byciu niewystarczającym. Próbujemy przekonać jego czy siebie, że nie ma racji?

Jeśli lubię swoje życie, na co mi głaskanie po głowie? Jeśli nie, co mi po cudzym zachwycie?

Jeśli czujesz się dobrze ze sobą, inni niewiele mogą zrobić, by to zmienić. Wtedy ich krytyka traci swoją moc. Nie trzeba takich osób unikać, obawiać się ani z nimi dyskutować.

Nie warto starać się na siłę być tym, kim chcieliby nas widzieć inni.

„Próbując być kimś innym, marnujesz osobę, którą jesteś.” (Kurt Cobain)

DSC_0147

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments