niedoskonała mama

niedoskonała mama

mama jest kobietą
felieton

Jestem kobietą…Po drugiej stronie lustra – kiedy pojawia się dziecko…

Marzec 2011

Jestem kobietą. Spełniłam swoją życiową powinność, wydając na świat nowe życie. I choć nie wykarmię tego życia na własnej piersi, karmię je swoją myślą i emocją. No i mieszanką mleczną :) Jestem kobietą, która kocha swoją córkę najbardziej na świecie.

Czytałam ostatnio artykuł, w którym znane kobiety próbują odnaleźć własną definicję kobiecości w kontekście współczesnej rzeczywistości. Jedna z nich mówi, że kobiety są silne, mądre i samodzielne, lecz przede wszystkim są doskonałymi aktorkami, gdyż potrafią udawać słabe, głupiutkie i niezaradne, kiedy to potrzebne mężczyźnie. Ujęły mnie szczerość i prostota tej wypowiedzi – w moim mniemaniu ta definicja trafia w sedno.

Jestem kobietą. Maluję paznokcie, tuszuję rzęsy i podkreślam różem kości policzkowe. Nie chowam się pod makijażem, tylko wydobywam swoje atuty. Nie na pokaz – siedzę w domu z malutkim dzieckiem, któremu obojętny jest mój wygląd. Ale ja chcę widzieć siebie zadbaną, kiedy zerkam w lustro.

Moja ukochana mama powiedziała któregoś dnia, że miała ogromną ochotę na spaghetti z ostrym sosem pomidorowym, ale powiedzieliśmy, że nie przyjdziemy na obiad, więc nie zrobiła sosu – „Dla mnie samej mi się nie chciało”. Jestem kobietą i ugotuję dla siebie wybrane danie, a potem podam je jak w najwyśmienitszej restauracji właśnie dlatego, że szykuję posiłek dla samej siebie.

Jestem kobietą silną i niezależną. Żyję z D. nie dlatego, że muszę, nie dlatego, że bez niego byłoby źle czy pusto, nie dlatego wreszcie, że bez niego nie byłoby sensu. Żyję z D., bo chcę. Bo uwielbiam obdarowywać go każdego dnia. Dlatego też wszystko, co dostaję od niego, przyjmuję z wdzięcznością, ale też zawsze radością i zaskoczeniem. Bez oczekiwania i poczucia, że jest mi to winien. Jestem kobietą silną i samodzielną, dlatego mogę sobie z moim partnerem dawać, zamiast wyszarpywać. Jestem kobietą, która kocha swojego męża najbardziej na świecie.

Jestem kobietą. Dlatego przyznaję sobie prawo do słabości. Mogę nie wiedzieć, mogę się zgubić i zapytać o drogę. I nie obniża to mojej wartości, wręcz przeciwnie – pytam, otrzymuję odpowiedzi i jestem bogatsza o tę wiedzę. Największych odkryć dokonywano przypadkowo. Pozwalam sobie błądzić – po omacku, bez skrystalizowanego celu, zdarza mi się odkrywać samą siebie w nowych kontekstach. Jestem kobietą, która kocha samą siebie najbardziej na świecie.

Jestem kobietą dumną ze swej kobiecości, ale nade wszystko – ze swego człowieczeństwa.

Życzę nam – wszystkim kobietom – żebyśmy cieszyły się swoją kobiecością i nosiły ją dumnie, ale bez zadęcia, raczej nonszalancko – wszak tylko połowa ludzkości ma ten niewątpliwy zaszczyt bycia kobietą :)

Tekst: Dorota Lipińska

Autorka bajek dla dzieci, założycielka www.soojka.pl

logo soojka.pl

Comments

comments