niedoskonała mama

niedoskonała mama

chcesz być nieszczęśliwy
społeczeństwo

Jeśli chcesz być niezadowolony, zawsze znajdziesz powód…

Co ciekawe narzekanie i niezadowolenie nie dotyczy tylko sfery materialnej i stanu naszego posiadania, bywamy niezadowoleni ze wszystkiego włącznie z naszym wyglądem, wagą, cellulitem, łysiną, zmarszczkami, kolorem oczu, długością nóg, itd. Kiedyś przeczytałam zdanie: „jeśli chcesz być niezadowolony zawsze znajdziesz sobie do tego powód” i rzeczywiście jest w tym dużo prawdy.

To chyba nieuniknione, że porównujemy się z innymi i zarówno kobiety, jak i mężczyźni (chociaż o tym nie mówią) zazdrościmy innym tego, co w naszej ocenie czyni ich od nas piękniejszymi. Jednak zazdrość i koncentracja na samym sobie może przybierać różne formy i w zależności od tego będzie nas całkowicie wyniszczać, bądź tylko motywować do pracy nad sobą.

Przeczytałam kiedyś, że widząc piękną kobietę, każda inna kobieta powinna jej dobrze życzyć i w myślach podziękować stwórcy za jej piękno. Pamiętam, że bardzo mnie wtedy rozśmieszyło to zdanie, już oczyma wyobraźni widziałam, jak np. po plaży w skąpym bikini idzie boska, opalona, długonoga blondi, a wszystkie kobiety dookoła podziwiają jej piękno i życzą żeby w życiu spotkało ją jak najwięcej dobra od innych ludzi. He, He.

Słyszałam kiedyś jak na ręczniku obok, para młodych ludzi kłóciła się na plaży właśnie o to, że pan spojrzał na taką przechodzącą piękność. Wydaje mi się, że nigdy nie byłam osobą przesadnie zazdrosną o wygląd i być może dlatego przyszło mi to łatwo, ale zaczęłam stosować metodę podziwiania pięknych ciał i zauważyłam ze zdumieniem, że to naprawdę działa o wiele lepiej, niż przeklinanie w myślach, tłumienie złości o coś co przecież od nas niezależne i zarzucanie samej sobie dlaczego nie jestem taka, jak ona.

Para, o której wspomniałam, kłócąca się o pełne podziwu męskie spojrzenie, miała pewnie zepsuty cały dzień, nie mówiąc już o tym, że znając psychikę kobiety, zazdrosna pani pewnie długo jeszcze miała przed oczami każdy opalony centymetr tamtego pięknego ciała i porównywała je ze swoim z każdym spojrzeniem w lustro. Zastanawiam się, czy warto się tak wypalać emocjonalnie? I jaki to ma sens?

A gdyby tak pomyśleć motywująco: „skoro tamta kobieta może mieć piękne, zadbane ciało, to ja też mogę nad tym popracować”, „skoro tamten facet wzbudził zainteresowanie mojej żony, ja też mogę się postarać, pochodzić na siłownię, poćwiczyć”. Wiem, wiem, czasami gubi nas słomiany zapał, postanawiamy coś i odkładamy zawsze „na jutro”, ale wtedy zamiast pretensji do samego siebie i wyrzucania sobie, jaki to jestem beznadziejny, może warto zadać sobie pytanie „a czego mi właściwie brakuje?”.

Brakuje Wam czegoś? Bo mi nie! Kiedy pisze tę książkę mam właśnie 15 kilo więcej i powiększające się rozstępy z powodu ciąży, jest to może wkurzające, ale nie czułam i nie czuję się przez to gorsza od żadnej, najpiękniejszej i najdoskonalszej miss. Bo z jakiej racji właściwie? Jeśli będę chciała wrócę do formy sama dla siebie i dla swojego własnego samopoczucia, a nie dlatego, że usłyszę szept za plecami „ta to się roztyła”, albo że przed oczami mignie mi piękność w bikini.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam tylko jedno życie i zamierzam się nim cieszyć.

tekst: Alicja Werner, fragment debiutanckiej książki

okladka mam jedno zycie

„Mam jedno życie i chcę je przeżyć znakomicie” to debiut pisarski Alicji Werner, a raczej osoby ukrywającej się pod tym pseudonimem. Humorystyczna, ale bardzo prawdziwa opowieść o tym, jak sami sobie przeszkadzamy w realizacji życiowych celów i zamierzeń, ile niepotrzebnych bzdur i zachowań serwujemy sobie każdego dnia, a także o tym, jak bardzo zaniżamy poczucie własnej wartości, będąc obserwowani przez innych ludzi. Pozycja dostępna jest na stronie www.rw2010.pl

Comments

comments

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KOLORowanka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KOLORowanka
Gość

piękne słowa :)
mam jedno życie… :)