Jak wiele rzeczy musisz mieć, bo trzeba się pokazać?

Jak wiele rzeczy musisz mieć, bo trzeba się pokazać?

Nie czuję się upokorzona tym, że oszczędzam, że zamiast kupować markowe ciuchy dzieciakom, by wyglądały jak modele GAP (a ja jednocześnie jak niedospane zombi, tak skoncentrowane na zarabianiu), jadę do Lidla po kozaki za 59.90.

Jadę przed lekcjami z córką, wpadamy, rozglądam się, gdzie ludzie rozpychają się łokciami, łapię coś na oko, mierzy, wychodzimy, szkoła, wracam.

A tam już metki walają się po sklepie, smutny tatuś dzwoni do żony, no tłumaczę ci, Mirka, że wyprzedali. Smutny, ale czuły i trzyma za rękę córeczkę. Mówi do niej łagodnie, bez pośpiechu wychodzą. I nie wnikam, czy jest na tacierzyńskim, czy wziął dzień opieki nad dzieckiem, a może utrzymuje go żona.

Jestem wzruszona, bo ci ludzie bez markowych ciuchów, bez obłędu w spojrzeniu, że już, że szybko, że na wczoraj, konwersują sobie przy kasie. Liczą każdy grosz i … są szczęśliwi. Co najmniej tak, jak babka w PRL-u, której jakimś cudem udało się dorwać nadprogramową srajtaśmę.

Nie rozsiadają się w salonach wielkich pustych domów, narzekając, że im mało, że takie słabe wakacje mieli i że trzeba było emigrować, bo tam, to by dopiero mieli luksusy.

Nie czekaj, aż będziesz mieć wszystko, by dać sobie przyzwolenie do szczęścia. Nie ulegaj złudzeniu, że kupisz sobie szczęście, jeszcze tylko ten super jesienny płaszczyk i kozaki za średnią pensję, wylądują w twojej szafie.

Jak wiele rzeczy musisz mieć, bo trzeba się pokazać?

Jak wiele z nas czuje się upokorzonych tym, że czegoś sobie nie kupili, a nawet nie przyjdzie im do głowy martwić się tym, że nie mają czasu na codzienność?

Nigdy nie będziesz wolnym, dopóki żyjesz tym, co pomyślą o tobie inni. Dlatego wybieram mniej, ale na moich zasadach i znacząco.

Nie zaprzątam sobie głowy odrapanym, czasami stojącym w warsztacie gratem, a jeśli martwię się o lakier, to ten sąsiada, który BMW ustawia strategicznie – jak najdalej od mojego miejsca parkingowego.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments