Kto z nas nie czuł się po rozmowie z kimś wypompowany z energii lub wręcz przeciwnie, na długie godziny wytrącony z równowagi. Czasem trudno stwierdzić wprost, czemu obca osoba zawładnęła naszym nastrojem, ponieważ niektóre typy toksycznych osobowości kryją gniew i agresję pod życzliwym uśmiechem, jednocześnie sącząc jad. Oto typy toksycznych ludzi, których możesz spotkać na swojej drodze, zarówno w życiu zawodowym, jak osobistym. Jak reagować, a jak zdecydowanie nie w kontakcie z nimi?

Typ gniewny

Zwracasz delikatnie uwagę, że nie wywiązał się ze zobowiązania, za chwilę słyszysz oskarżenia pod swoim adresem i czujesz, że to ty jesteś nie w porządku. Emocje aż kipią i masz ochotę z podobną siłą wygarnąć rozmówcy, że jest nie w porządku i jeszcze odwraca kota ogonem. Nie rób tego. Jedyne co może ugasić ten pożar, to Twój spokój, ochłoń, w żadnym razie nie daj się wciągnąć w kłótnię. Takie typ osobowości broni się przed konfliktem oskarżając, atakując i upokarzając rozmówcę, a jeśli mu się to uda, przejmuje nad nim kontrolę. Zamiast tego, odłóż niepohamowane emocje na bok i poinformuj, że chętnie o tym porozmawiasz, ale nie w ten sposób.

Typ pasywno – agresywny

Tu złość jest dobrze zamaskowana – pod przykładnym uśmiechem, przesadną troską, pod kulturalnymi pozorami, więc trudno powiedzieć wprost, że rozmówca zachowuje się nieodpowiednio. Ten typ często objawia swoje prawdziwe oblicze w sytuacji, gdy okazanie gniewu wprost jest niewskazane, na przykład w środowisku zawodowym lub na rodzinnej uroczystości, gdy nie wypada się kłócić i ciągnąć za włosy. Tacy ludzie są mistrzami w lukrowaniu gniewu, co nie znaczy, że on na nas nie oddziałuje. Spróbuj zdemaskować gniew, nazwij to, co zaobserwowałeś u rozmówcy – czyżbyś była zdenerwowana? Bycie konkretnym ucisza atak agresji wyrażanej nie wprost.

Narcyz

Świat się kręci wokół nich. Uważają, że są ponad. Przekonani o własnej wyjątkowości, nie zawracają sobie głowy potrzebami, ani uczuciami innych. Porzuć przekonanie, że twoja miłość może ich zmienić i staną się troskliwymi ludźmi. Nie uzależniaj poczucia własnej wartości od ich akceptacji, inaczej już zawsze będziesz musiał grać wedle reguł narcyza i zabiegać o jego akceptację. Naprawdę jest Ci to potrzebne?

Mów wprost o swoich potrzebach, nie próbuj narzekać, ani opowiadać o emocjach, które przeżywasz, bądź konkretny, bo narcyz często pozbawiony jest empatii i nie odczytuje aluzji.

Typ wpędzający w poczucie winy

Porzuć przekonanie, że musisz być bez skazy. Jeśli zrobisz lub powiesz coś, co innej osobie się nie spodobało, wybaczaj sobie, bo przeszłości i tak nie zmienisz. Jeśli uważasz, że to konieczne, możesz spróbować komuś wynagrodzić swoje nieodpowiednie zachowanie. Przede wszystkim znaj swoje słabe punkty, nikt nie może sprawić, że poczujesz się winny, jeśli nie uważasz, że jest ku temu powód. Nie próbuj zadowalać kogoś kosztem siebie, pod wpływem poczucia winy, bo jak raz ulegniesz, stawka zostanie podbita, a Twoje straty dotkliwsze z każdą kolejną sytuacją.

W każdym z przypadków postaraj się wyznaczyć zdrowe granice, a jeśli to nie zadziała, ogranicz kontakt z toksyczną osobą.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

Niedoskonała Mama

  • Znam jeszcze jeden typ. Tylko trudno mi określić, czy to nie bardziej wampir energetyczny.
    Ale sprawa wygląda tak: Jest taki typ bardzo przebojowych ludzi, którzy w 5 min zdobywają setki przyjaciół, mężczyźni/kobiety lgną do niego jako potencjalnego partnera, niczego się nie boi i wszystko wie najlepiej, na wszystkim się zna. W rozmowie z nim, nie wygrasz, czujesz się zawsze gorszy. Dopiero, gdy w spokoju przeanalizujesz rozmowę, widzisz, że jednak coś jest nie tak. Lecz, gdy próbujesz później przedstawić mu swoje racje, znów jesteś zgromiony i zagadany na śmierć. W konacie z takim typem ekstrawertyka, introwertyk, czuje się osaczony. Nie daj boże introwertyk powie, że sposoby, którymi ten typ dochodzi do swoich sukcesów, nie sprawdzają się u introwertyka, to usłyszy jeszcze: po prostu ci się nie chce i tyle.

    • Niedoskonała Mama

      faktycznie!!! i pod tą przebojowością wyczuwa się usilną próbę przedstawienia swojej osoby w jak najbardziej pozytywnym świetle, a rozmówcy jako maluczkiego i nic nie wartego. Ale o czym to może świadczyć? Kompleksy i dowartościowywanie się kosztem innych, a czasem i zazdrość. Moim zdaniem to odmiana narcyzmu.