niedoskonała mama

niedoskonała mama

jak zyskać czas na przyjemności
psyche

Jak nie być cierpiętnicą i zyskać czas na przyjemności?

Kim właściwie jest mama? Gdzie kończy się nasz wkład w dobro rodziny, a zaczyna działanie schematyczne, w którym trzyletniemu dziecku zakładamy skarpetki, pięciolatce układamy bluzki w garderobie, a mężowskie skarpetki zanosimy do kosza z brudną bielizną?

Pobaw się aktywnie z dziećmi, podkreśl swoją urodę by być atrakcyjną dla swojego mężczyzny, ugotuj obiad z dwóch dań z aromatycznym deserem.

Brzmi jak kawał nudy.

Kobieta ma dwa wyjścia do wyboru – wymiksować się z domu, a gdy już w nim pozostaje, dom staje się pracą, sposobem na udowodnienie, że przecież się nie obijała.

W domu nierzadko pracuje i zarabia, co pozwala jej nie zwariować. Zamiata brud po dywan i realizuje swoje ambicje, trwoni cenne chwile, sprawia sobie przyjemność.

Oto kilka wskazówek, które mogą okazać się przydatne w poszukiwaniu work & life balance…

Matka to nie służąca!

Włącz dzieci w obowiązki domowe – dwulatek wyrywa się do mopowania? Nie myśl o tym, że przecież narobi więcej bałaganu, niż pożytku, niech się uczy! Za kilka miesięcy będziesz miała pomocnika! To samo tyczy się wyjmowania brudnych naczyń ze zmywarki, dzieci się do tego garną, a mama zabiera w popłochu kubek, żeby się nie zbił. Po pierwsze, dzieci na ogół są ostrożne, po drugie nawet jak się zbije to cenna…

Lekcja odpowiedzialności

A gdy szklanka się już zbije, kto łapie za szuflę i zmiotkę? Znowu mama, wkurzona, że nie ma chwili spokoju, bo ciągle coś. Zasada jest prosta – kto nabrudził, niech posprząta, nie mam tu na myśli bezwiednych niemowlaków, ale 2,5 latek sobie z tym poradzi, zawsze może poprawić, gdy już wróci do zabawy.

Kobiety, które mają perfekcyjnie wysprzątane domy są nudne

O co chodzi z tym pedantyzmem i perfekcjonizmem? Ktoś przybiegnie z białą rękawiczką na kontrolę? Mamusia krzywo spojrzy? Twój dom, Twoje zasady, Twoja kuchnia, Twoje gary. Możesz gotować na 2 dni, zamiast codziennie silić się na obiad z dwóch dań z deserem, wzdychając przy tym, że pół życia marnujesz sobie w kuchni.

Przełam stereotypy, zaproś męża do kuchni, faceci świetnie gotują i korona im z głowy nie spadnie jak upichcą coś w ramach wieczornego relaksu, a może zróbcie to razem?

Bądź dla siebie wyrozumiałym szefem!

Podobnie przy zleceniach. Zawsze można coś poprawić, dobrać adekwatniejsze słówko, wygładzić zmarszczki, tylko, że często się okazuje, że lepsza jest praca zrobiona od idealnej, pozostającej w sferze planów. Jeśli projekt się nie spodoba, dopiero nanieś poprawki, nie bądź dla siebie zbyt surowym szefem.

Zasłużony odpoczynek

Z odpoczynkiem jest trochę tak, że najpierw sama musisz sobie dać do niego prawo i przyzwolenie, bo to pewne, że zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Potraktuj to jako inwestycję w swoją produktywność. Po leniwym weekendzie, z nową energią zabierzesz się za obowiązki, te domowe i zawodowe.

Miej czas na czas dla siebie!

Nie stawiaj swoich ambicji, pasji, przyjemności, spotkań z Przyjaciółką i romantycznych wieczorów przy świecach na szarym końcu ‚to do list’. Skrzywdzisz w ten sposób siebie, a pośrednio osoby, które kochasz. Dzieci nie będą wiecznie robić w pieluchy, a Twoim tematem dnia nie musi być papka z brokuła. Dopieszczając siebie, okazujesz pozytywne emocje bliskim, budujesz szczęśliwą rodzinę!

To wszystko oczywiście najłatwiej napisać, jeszcze łatwiej byłoby tu wkleić zdjęcie kobiety na obcasie z uroczym brzdącem na kolankach, siedzącej przed laptopem. Dodam więc na końcu – sama ustal priorytety, zapomnij o byciu idealną, zawsze produktywną i rozanieloną, jesteś człowiekiem, nie maszyną…

Marta Szyszko

Comments

comments