„Przez długi czas cała konwencjonalna wiedza na temat trudnych dzieci zamykała się w następującym stwierdzeniu: z wiekiem młody człowiek uczy się, że płacząc, przeklinając, krzycząc i niszcząc wszystko wokół, można zwrócić na siebie uwagę rodziców i zmusić ich do spełnienia każdej zachcianki. Idąc tym tokiem rozumowania, uznano jednocześnie, że dziecko planuje wszystko z góry i ma pełną kontrolę nad swoim zachowaniem („Ale z niego mały manipulator. Zawsze wie, co zrobić, aby postawić na swoim!”). Dr Ross W. Greene

Dziecko nie manipuluje, zawsze stara się najbardziej, jak może. Chce współpracować z rodzicem, a z wybuchami złości jest mu tak samo źle, jak osobom w najbliższym otoczeniu, o czym świadczą przeprosiny po fakcie. Gdy dziecko zaczyna znów myśleć racjonalnie, żałuje swojego zachowania. Jeśli dziecko przejawia trudne zachowania, to znaczy, że brak mu kompetencji, by bardziej dojrzale rozwiązywać problemy, radzić sobie z uczuciami, odraczać gratyfikację, wyrażać swoje potrzeby.

„Z niepożądanym zachowaniem mamy do czynienia wówczas, gdy nasze oczekiwania wobec dziecka przewyższają jego umiejętności adaptacyjne pozwalające na wykonanie jakiegoś polecenia. (…) Jeśli dziecko ma umiejętności pozwalające pozytywnie reagować na twoje prośby czy oczekiwania, to je wykorzystuje. (…) Czy to oznacza, że wbrew obiegowej opinii trudne dzieci wcale nie lubią krzyczeć, płakać, przeklinać i bić innych? Tak.” Dr Ross W. Greene

Nic do tego dziecka nie dociera, więc podnosisz stawkę, wymierzasz surowszą karę, podnosisz głos, tracisz panowanie nad sobą. Tymczasem wystarczy miło poprosić i powiedzieć dlaczego to dla ciebie ważne. Wtedy dziecko powie, dlaczego to, co robi, jest ważne dla niego.

„Dobrze wiesz, że denerwując się na dziecko, pokazujesz mu się czasem z najgorszej strony. Aby zmienić jego zachowanie, będziesz musiał ujawnić to, co w tobie najlepsze.” Dr Ross W. Greene

Dlaczego dziecko przejawia trudne zachowania?

Ma problem z przechodzeniem z jednej czynności w drugą

„Rodzic: Thomas, czas już spać. Wyłącz telewizor.

Thomas: (brak odpowiedzi)

Rodzic: Thomas, powiedziałem, że czas już spać. Wyłącz telewizor.

Thomas: Mój program jeszcze się nie skończył.

Rodzic: Zawsze tak jest, kiedy masz iść spać. Wyłącz, proszę, telewizor.

Thomas: Program kończy się za 10 minut! O co ci chodzi?

Rodzic: O to, że mam dosyć proszenia cię o wyłączenie telewizora i tego, że mnie ignorujesz!

Thomas: Zawsze chcesz, żebym wyłączał telewizor w środku programu!

Rodzic: Thomas, jeśli nie wyłączysz telewizora, pożegnasz się z nim na długi czas!

Thomas: (wybuch);” Dr Ross W. Greene

W tym przypadku naleganie rodzica i straszenie konsekwencjami pogarsza tylko samopoczucie chłopca i rodzica. Narzucanie gotowych rozwiązań nie uczy dziecka rozwiązywania problemów, a jedynie nasila jego zdenerwowanie.

Nie potrafi nazwać tego, czego mu potrzeba

Dziecko ma trudność z wyrażaniem słowami myśli i emocji. Kiedy w przedszkolu lub w piaskownicy jakieś dziecko bez pytania o zgodę chwyta ich zabawkę, zamiast zaprotestować, kopie lub bije. Gdy dorosły pyta, dlaczego nie poprosiło, by nikt nie ruszał jego zabawek, może odpowiedzieć, że nie wiedziało, jak to powiedzieć.

„Niektóre dzieci w ogóle nie potrafią wyrażać myśli słowami, więc warczą, krzyczą, plują i biją.” Dr Ross W. Greene

Ma trudność z odrzuceniem pierwszej myśli i rozwiązania

Dziewczynka chce zjeść płatki na śniadanie, ale nie ma zamiaru podzielić się z bratem, bo chce, żeby starczyło jej na jutro. Nie potrafi wyobrazić sobie innych scenariuszy, niż pierwsza myśl: „jeśli podzielę się z  bratem, jutro zabraknie moich ulubionych płatków”. Chowa je więc i protestuje, gdy brat też chce sobie nasypać porcję. A przecież w ciągu dnia można dokupić płatki na następny poranek. Dziecku brakuje elastyczności.

Źle reaguje na zmiany i nowości

Kolejnym przykładem sztywności w zachowaniu dziecka, jest nieumiejętność dostosowania się do zmian. Poprzedniego dnia mama obiecała córce, że pójdą na spacer, jednak na dworze jest trzaskający mróz, a dziecko pokasłuje. Córka szykuje się do wyjścia, a mama mówi, że muszą dziś zrezygnować ze spaceru. Córka powtarza: „dziś idziemy na spacer”, „obiecałaś”, nie przyjmuje logicznych argumentów mamy, a gdy ta powstrzymuje ją przed wyjściem z domu, wybucha. Dziewczynka nie bierze pod uwagę czynników sytuacyjnych warunkujących zmianę planu.

Reaguje emocjonalnie w trudnych sytuacjach

 „Zaniepokojone czy poirytowane dziecko nie zawsze myśli racjonalnie. Kiedy się boi-nieistotne, czy chodzi o potwora pod łóżkiem, zbliżający się sprawdzian czy nową sytuację – umiejętność jasnego myślenia staje się priorytetem. Mały niepokój może być pomocny, gdyż motywuje do działania. Rosnące obawy potrafią jednak skutecznie zagłuszyć zdrowy rozsądek, wzbudzając tym samym coraz więcej złości. Rozmawiając z dzieckiem zaniepokojonym jakąś sytuacją, unikaj gróźb i kar oraz nie narzucaj własnego zdania.” Dr Ross W. Greene

Rodzice zamiast na przyczynach zachowań koncentrują się na nich samych: ono bije, krzyczy, złości się, kopie. Tymczasem każdy rodzic przyzna, że dziecko przejawia trudne zachowania w przewidywalnych, powtarzających się sytuacjach (jak wyłączenie telewizora, zmiana planów, ruszanie ich zabawek bez pytania). Znając przyczyny wybuchów dziecka, rodzic może nauczyć je rozwiązywać problemy, zanim się pojawią.

„Dorosły, który rozumie, dlaczego brak pewnych umiejętności wpływa na zachowanie dziecka, nie bierze wszystkiego do siebie, potrafi reagować z większym współczuciem i rozwagą, nie pogarszając dodatkowo sytuacji.” Dr Ross W. Greene

Rodzic, zamiast wpadać na gotowe rozwiązania i egzekwować je pod groźbą kary, powinien nauczyć się słuchać dziecko i wspólnie z nim rozwiązywać problemy.

Marta Szyszko

Na podstawie:

trudne zachowania

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments