Absurdem jest oczekiwanie, że dzieci zaczną zachowywać się lepiej, jeśli rodzic sprawi, że poczują się gorzej, a jednak wielu z nas stosuje kary.

„Zaledwie od kilku dziesięcioleci wiemy, że kara fizyczna zniechęca do uczenia się, zachęca zaś do przemocy i nie powstrzymuje dziecka przed złym zachowaniem, a często wręcz je prowokuje. Podobnie działają kary, które opierają się na ośmieszeniu i upokorzeniu dziecka.” Krystyna Łukawska

Negatywne skutki stosowania kar:

  • dziecko czuje się zawstydzone i bezwartościowe
  • bunt, niechęć do rodzica, obmyślanie zemsty
  • pogorszenie zachowania
  • oszukiwanie rodzica, by nie przyłapał na gorącym uczynku, zamiast wiedzy i świadomości, dlaczego konkretne zachowanie jest szkodliwe
  • poszukiwanie aprobaty kosztem własnych potrzeb, uległość

„Zamiast koncentrować się na zachowaniu, które spowodowało karę, ich uwagę zaprząta gniew w stosunku do dorosłego, albo odczuwany przez nie wstyd.” Jane Nelsen

Rodzice, którzy są świadomi zgubnych skutków kar, próbują dyscyplinować dziecko naturalnymi konsekwencjami.

Czy konsekwencje działają?

Wielu rodziców nadużywa naturalnych konsekwencji, stosując pod ich przykrywką kary. Naturalną konsekwencją nie jest schowanie dziecku zabawek, których nie posprzątało, to jest kara.

„Konsekwencja naturalna to, jak sama nazwa wskazuje, naturalny rezultat pewnego działania, niezakładający udziału czynnika zewnętrznego, jakim jest osoba dorosła.” Jane Nelsen

Naturalne konsekwencje to: zła ocena, gdy dziecko zapomniało zeszytu z pracą domową. Zmarznięcie, gdy dziecko nieodpowiednio się ubrało, brak drobnych na przyjemności, gdy dziecko pierwszego dnia kolonii wydało wszystkie pieniądze.

„Należy okazać dziecku empatię i zrozumienie: „Pewnie niefajnie było zmoknąć (zgłodnieć, dostać złą ocenę, stracić rower).” Jane Nelsen

Pozwalanie dziecku na odczucie naturalnych konsekwencji uczy je odpowiedzialności i stwarza okazję do wymyślania rozwiązań w przypadku napotkania problemów.

Nadopiekuńczość

Niektórzy rodzice nie chcą, by dziecko zmierzyło się z konsekwencjami swoich zachowań. Zawiozą dziecku zeszyt z pracą domową do szkoły, przejmują jego obowiązki, wyręczając na każdym kroku. Nadopiekuńczość tak samo godzi w poczucie własnej wartości dziecka, jak zbytnia surowość.

„Fundamentem zdrowego poczucia własnej wartości jest przekonanie: „Jestem zdolny/potrafię.” Jane Nelsen

Nadopiekuńczość nie stwarza przestrzeni do samodzielności i eksplorowania świata, uczy postawy, że zawsze znajdą się osoby, które rozwiążą za dziecko jego problemy i wykonają za nie jego obowiązki.

„Dorośli nie lubią mierzyć się z marudzeniem, dąsami i rozczarowaniem dzieci (…) ani pozwolić mu doświadczyć złego samopoczucia.” Jane Nelsen

Pozytywna dyscyplina – alternatywa dla kar i nadopiekuńczości

Pozytywna dyscyplina zachęca do działania i szukania rozwiązań, zamiast piętnować dziecko za błędy i porażki. Opiera się na szacunku, wspiera rozwój samodzielności, jest źródłem konstruktywnych emocji i zachowań. Zakłada dobre intencje dziecka i jego kompetencje do samodzielnego rozwiązywania problemów. Jest w niej przestrzeń dla potrzeb i emocji dziecka.

„Celem tradycyjnych technik wychowawczych jest nauczenie dziecka, co może, a czego nie może robić w danej sytuacji, zgodnie z tym, co powiedział ktoś inny. Pozytywna dyscyplina (…) zachęca do przemyślenia sytuacji, znalezienia rozwiązań i samodzielnego zdecydowania, co należy zrobić.” Jane Nelsen

Dosłownym przykładem jest sytuacja, gdy dziecko rozlało napój. Rodzic, który zakłada złe intencje dziecka, może wymierzyć mu karę za zrobienie bałaganu lub piętnować sformułowaniami „niezdara” czy wybuchnąć niespodziewanym gniewem. Idąc z duchem samodyscypliny, pozwolimy dziecku znaleźć rozwiązanie, czyli wytrzeć plamę.

„Zaskakujące jest to, jak wielu dorosłych uważa, że może mieć pozytywny wpływ na dziecko, dystansując się do niego i mając do niego wrogie nastawienie.” Jane Nelsen

Dziecko chce czuć się ważne i uwzględniane, dlatego tak skuteczną techniką jest zadawanie pytań:

„”Ups, co trzeba z tym zrobić?”. Zauważ, o ile bardziej zachęcające jest zadanie dziecku pytania niż powiedzenie mu, co należy wykonać. Zastąpienie poleceń pytaniami to jedna z najbardziej skutecznych metod pozytywnej dyscypliny. Polecenia zwykle spotykają się z oporem i buntem.” Jane Nelsen

Niestety nie wszyscy dorośli znają takie metody wychowawcze, co jeśli jakiś dorosły nakrzyczy na dziecko, przez co zamyka się ono w sobie i nie chce rozmawiać?

„Wyraź zrozumienie dla uczuć dziecka (…): – Przypuszczam, że musiałaś czuć się zawstydzona, kiedy wydarł się na ciebie przy wszystkich. (…) Pamiętam, jak w czwartej klasie przydarzyła mi się podobna sytuacja.” Jane Nelsen

Jednym z narzędzi pozytywnej dyscypliny jest zadawanie pytań pełnych ciekawości:

  • „Co chciałeś osiągnąć?”
  • „Jak się czujesz w związku z tym, co się zdarzyło?”
  • Jak myślisz, co spowodowało, że to się zdarzyło?”
  • „Czego się dzięki temu nauczyłeś?” *Jane Nelsen
  • Jak chcesz rozwiązać ten problem?

Jakie są korzyści z koncentrowania się na rozwiązaniach i stosowania pozytywnej dyscypliny? Wzrost wiary dziecka we własne możliwości, zwiększenie poczucia odpowiedzialności, kreatywne podejście do rozwiązywania problemów, niwelowanie lęku przed porażką, odwaga do podejmowania wyzwań, otwartość na współpracę, szczerość i uczciwość. Dziecko ufa własnemu osądowi sytuacji, zamiast czekać na wytyczne od dorosłych.

Marta Szyszko

na podstawie:

pozytywna dyscyplina

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments