niedoskonała mama

niedoskonała mama

babcia i dziadek
dzieci

Czy dziadkowie są niezbędni, a może po prostu ważni?

Nie miała przykładnych relacji z własną mamą, która o wnukach przypominała sobie raz na pół roku. Przyjeżdżała z torbą pełną prezentów i znikała równie szybko, co się pojawiła. Dzieci cieszyły się z prezentów i miło wspominały wizytę, choć większą więź miały z dentystą, który dawał im coś znacznie cenniejszego – uwagę i troskę. Chwalił buty ze Spidermenem, które świeciły się podczas chodzenia – mówił, że zawsze o takich marzył i pytał, co dostały od Mikołaja, przybijał piątki. Dzieciaki go uwielbiały, babcię tylko kojarzyły i chyba większą radość miały z prezentów, niż z jej obecności.

Czy brak zaangażowana ze strony dziadków może negatywnie wpłynąć na rozwój emocjonalny dziecka?

Bywa że dziadkowie zyskują status ciotki z Ameryki, która przyjeżdża raz na pół roku i obdarowuje prezentami. Zdaniem psychologa rodzinnego, dziadkowie mogą wnieść dodatkową wartość w życie wnuków, ale do prawidłowego rozwoju emocjonalnego niezbędni są rodzice. To oni wystarczą, by dziecku niczego nie brakowało.

Bywa że dziadkowie pełnią rolę któregoś z rodziców, gdy ten nie jest w stanie zaspokajać potrzeb dziecka. Wtedy dziadek lub babcia pełni bardzo ważną rolę, niemal rodzica zastępczego.

Czy babcia ma obowiązek pomagać przy wnukach?

Nie! Może mieć na tym etapie życie zupełnie inne cele. O ile decyzja o posiadaniu dzieci należała do niej i jej rolą było o nie dbać, o tyle wnuki pojawiły się na świecie z inicjatywy kogoś innego. Być może jest aktywna zawodowo lub teraz przeżywa niezapomniany czas podróży, samorealizacji, nowy  związek, mieszka za granicą lub ma problemy zdrowotne.

Jeśli dziecko wie, że babcia mieszka daleko, zna ją, widuje nawet raz na pół roku, to pozwala mu ułożyć sobie w głowie historię rodzinną, kto jest mamą mamy lub taty. Jeśli ma pełne wsparcie własnych rodziców, brak obecności dziadków nie wpłynie negatywnie na jego rozwój emocjonalny. Za to więź z zaangażowaną babcią, która zabiera do zoo i na lody, zaraża pasjami, czyta książki na dobranoc, może wnieść dodatkową wartość w życie dziecka.

Co jeśli masz zły kontakt z własnymi rodzicami?

Warto pamiętać, że jeśli z różnych powodów masz kiepski kontakt z własnymi rodzicami, to ich oddzielna relacja, w którą rodzic nie powinien ingerować, chyba że relacja staje się dla dziecka krzywdząca.

Marta Szyszko

Comments

comments