niedoskonała mama

niedoskonała mama

poświęcenie
psyche

Dlaczego poświęcenie jest szkodliwe?

Jeśli zakładamy, że czyjeś dobro, szczęście, zadowolenie można osiągnąć zapuszczając własne, to obosieczna gra niewarta świeczki. Dla osoby poświęcającej się z jasnych przyczyn – jest sfrustrowana, smutna, nieszczęśliwa i pełna goryczy.

Jedyną nagrodą jaką może zyskać za swoje poświęcenie to głaskanie po główce, za odgrywanie swojej roli nieszczęśliwej bohaterki – oj, kochana jak Ty się poświęcasz, ale dbasz o tego i tamtego. Dbasz, czy na pewno? A może zaciągają u Ciebie dług, którego wcale nie będą mieli ochoty spłacać.

I tu przechodzimy do przyczyn, dla których poświęcenie jest szkodliwe dla osoby, wobec której się go dopuszczasz – może ta osoba nie będzie miała ochoty grać w twoją grę? Może zamiast nieszczęśliwego bohatera, zechce przyjąć rolę osoby ze zdrowymi relacjami, pamiętającej o swoich potrzebach, ba! Nigdy nie dopuszczającej sytuacji, w której ktoś się śmieje, kiedy ona płacze.

Niby nic, ale powiem ci co wtedy słyszy – jesteś niewdzięczna! Jak możesz być taką egoistką? Ja się poświęcałam i co mam z tego?

Ano właśnie nic – lata goryczy i pretensje do całego świata. Skrzywioną minę na cudze szczęście i na cudzy system wartości.

Bezsensownie poświęcić można się dla utrzymania porządku na chacie i męczyć innych plamką tu, plamką tam.

Bezsensownie można poświęcić się dla zarabiania. Pomnażać, kupować, ale nie mieć nic z życia poza przedmiotami.

Przejdźmy do meritum. Czy bezsensownie można się poświęcić dla dziecka? Ależ tak! Tylko nauczmy się odróżniać poświęcenie od czegoś, co chcemy dziecku dać mimo czasowego zmęczenia, bólu, a nawet frustracji.

Bo czy matka karmiąca piersią się poświęca, mając do krwi sutki pogryzione? Nie, jeśli przyświeca jej wizja tego, że za parę dni będzie odczuwać przyjemność, rany się zagoją i będzie to wspaniały czas dla obu stron, podczas którego przeczyta niejedną książkę lub gazetę. Karmienie piersią to odpoczynek, kobieta leży, dziecko ssie. Kiedy tak naprawdę mamy okazję zaliczyć relaks przy niemowlęciu? No właśnie, nieczęsto.

To oczywiście przykład, zmęczenie, ale przy założeniu, że jest czasowe i przyświecają mu korzyści dla obu stron, bo jest to choćby profilaktyka nowotworów piersi dla kobiety i szereg korzyści dla dziecka, usprawiedliwia frustrację. Ale nie usprawiedliwia jej pozostawianie w sytuacji niekomfortowej jako życiowej normy.

Marta Szyszko

Comments

comments