Na budowę dorosłej stopy składa się aż 26 kości, 107 więzadeł i 19 mięśni. Już na pierwszy rzut oka widać, że stopy niemowląt wyglądają inaczej, niż dorosłego. Ale co kryje się w środku tych śmiesznych, ruchliwych kończynek? Przede wszystkim chrząstka. Dopiero w kolejnych latach życia ulegnie ona ossyfikacji, czyli procesowi mineralizacji i twardnienia, i zamieni się w kości. Mięśnie są jeszcze słabe, więzadła wiotkie, a cała stopa jest na tym etapie rozwoju miękka i delikatna, niezwykle podatna na zniekształcenia. Dodatkową atrakcją wizualną jest obecność tkanki tłuszczowej w spodniej części dziecięcej stopy – co potęguje wrażenie jej płaskości.

Wstawanie przy meblach i pierwsze kroki – te z podparciem, jak i te samodzielne, to moment, kiedy ten delikatny jeszcze narząd ruchu, jakim jest dziecięca stopa, nagle przejmuje na siebie cały ciężar ciała. Dlatego dobór pierwszych butów jest tak ważny. Naszym zadaniem jako rodziców jest upewnienie się, że to, co zakładamy na stopy naszych dzieci nie dodaje im jeszcze kolejnych obciążeń poza tymi, z którymi muszą zacząć się zmagać przejmując nowe funkcje. Pierwsze buty do nauki chodzenia mają za zadanie chronić. Ich rolą jest zabezpieczenie przed ślizganiem się, a także przed chłodem i wilgocią, jeśli dziecko próbuje chodzić na dworze. Dlatego przy wyborze pierwszych bucików dobrze zdecydować się na takie marki i modele, które w jak największym stopniu oddają wrażenie chodzenia na boso.

Na co zwrócić uwagę, wybierając pierwsze buty?

 Żeby w pełni zrozumieć koncept bosych butów, wystarczy z uwagą zaobserwować stopy dziecka podczas zabawy. Nasze dorosłe stopy w porównaniu do tych dziecięcych są bardzo leniwe! Wszystkie te ruchy, balansowanie, zgięcia i podwijanie to naturalny trening, dzięki któremu mięśnie i więzadła wzmacniają się. Dobre buty to takie, które nie ograniczają tej pracy, jaką wykonują niemowlęce stopy: pozwalają na pełen zakres ruchów, również tych chwytnych. W praktyce oznacza to totalnie elastyczną podeszwę, najlepiej wyginającą się bez większego wysiłku w obie strony. Stopa maleństwa potrzebuje też przestrzeni, zwłaszcza w czubku, by paluszki mogły się swobodnie poruszać.

Przy wyborze obuwia warto też kierować się tym, z czego dany bucik jest wykonany. Niech będą to naturalne materiały, takie jak skóra czy bawełna, a jeśli bucik jest zrobiony z tworzywa sztucznego, np. dla większej trwałości, warto się upewnić, że została zapewniona przepuszczalność powietrza. Między innymi z tego powodu odradza się kalosze jako pierwsze buciki na zewnątrz. Są nie tylko sztywne, ale też z uwagi na swoją wodoszczelność, uniemożliwiają skórze stóp oddychanie.

pierwsze buty

Co jeszcze? Bez względu na to, czy dziecko zaczyna chodzić latem czy zimą, pierwsze buciki do nauki chodzenia powinny być lekkie i w żaden sposób nie usztywniać stopy. Mity o tym, że dziecięce stopy potrzebują wsparcia czy trzymania zostały już przez naukę obalone. Naturalnie koślawe i płaskie stopy dziecka potrzebują tylko jednego – swobody. Żadne modyfikacje w buciku nie zmienią fizjologicznych krzywizn i płaskości podeszwy nierozwiniętych stóp! Poza bardzo nielicznymi wyjątkami, wymagającymi ingerencji ortopedycznej, wszystkie te deformacje ustępują samoczynnie wraz ze wzrostem.

“Bose buty” – do kiedy?

Bose buty to nie nowa moda. To powrót do korzeni. Rodzimy się “na bosaka” i nasz aparat ruchu jest zaprojektowany do tego, by optymalnie rozwijać się bez obuwia. Poświadczają to liczne badania naukowe, które jednoznacznie wskazują, że wśród ludów chodzących na boso wiele problemów, np. takich jak płaskostopie, jest niemal nieobecnych.

Wiosną i latem łatwiej o znalezienie optymalnych rozwiązań. Problem pojawia się wtedy, gdy pierwsze kroki naszej pociechy przypadają na jesienno-zimową szarugę. Dobra wiadomość jest taka, że dzisiaj bez problemu można znaleźć takie buciki, które chronią delikatne stópki naszych dzieci bez usztywniania ich. Wystarczy wyszukać takie marki jak Stonz, Tikki Shoes albo Bobux, które znajdziecie m.in. w sklepie Bosa Stópka. Wszystkie te marki produkują barefootingowe obuwie dla dzieci zarówno na pierwsze jak i na te kolejne kroczki.

Niekiedy rodzice pytają o to, kiedy ich dziecko będzie mogło zaczać nosić “normalne” buty. Nie ma dobrej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Dzisiejsza norma służy modzie a nie zdrowiu i komfortowi. W efekcie większa część dostępnych w sprzedaży modeli butów dla starszych dzieci, młodzieży i dorosłych jest po prostu niezdrowa. Dodatkowo obuwie jest często wykonane ze sztucznych surowców, które są sztywne i zamiast dopasować się do kształtu stopy – ściskają ją i deformują. Tak naprawdę warto, aby w elastycznym, lekkim i dostatecznie szerokim obuwiu chodzić jak najwięcej i jak najdłużej.

Materiał partnera portalu

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments