„Niektórzy identyfikują „siebie” nie ze swoją świadomością, ale z zafałszowaną wizją samego siebie lub ze swoimi ulubionymi złudzeniami.” N. Branden

Współgranie z faktami, nawet tymi niewygodnymi, zawsze jest źródłem ulgi i mocy. Zaprzeczanie faktom, by żyć iluzjami-nawet najpiękniejszymi, zawsze osłabia naszą samoocenę. Jeśli żyjesz iluzjami, zaprzeczasz, udajesz, nie masz okazji zbudować szacunku do siebie.

„Kiedy sprzymierzamy się z rzeczywistością, samouznanie rośnie. Kiedy walczymy z rzeczywistością albo jej zaprzeczamy, samouznanie maleje.” N. Branden

sztuka świadomego życiaLekiem na niezadowolenie z siebie jest akceptacja siebie w tym punkcie życia, w którym się znajdujemy, z takimi osiągnięciami i atrybutami, jakie faktycznie mamy. Bez filtra, fotoshopa, w skali jeden do jednego. Jeśli sprawisz, że ludzie polubią pozory, które przed nimi stwarzasz, będziesz żyć w lęku, że gdy odkryją prawdę na twój temat, zawiną żagiel i odpłyną do innego portu. Sama nie będziesz cenić swoich zalet i akceptować słabości, ale oczekiwać od siebie odrobinę więcej, niż teraz możesz dać, by zasłużyć.

Żyć świadomie i autentycznie-to mieć kontakt z emocjami. To troszczyć się o swoje potrzeby.

„Traktowanie własnych potrzeb i pragnień z należytym szacunkiem, walka o najskrytsze marzenia, traktowanie tych marzeń serio dla wielu ludzi jest ogromnym i przerażającym zadaniem. Zakopanie gdzieś głęboko własnych pragnień, zrezygnowanie nawet ze zwykłej możliwości poznania ich-czyli praktykowanie dosłownego poświęcania się- jest często znacznie łatwiejsze. Ludzie codziennie rozdają kawałki własnej duszy, aby uwolnić się od odpowiedzialności-lub aby „przynależeć.” Są mistrzami takiego rezygnowania z siebie i poświęcania się.” N. Branden

Każdy woli szczere ‚nie’ osoby, która wie, czego chce, na przykład, czy chce towarzystwa drugiej osoby, a może nie ma póki co nic, by z siebie jej dać, więc lepiej będzie, jak zrobi sobie kakao i poleży sam na sam ze swoimi myślami, przekładając spotkanie na później, niż kogoś nieświadomego swoich potrzeb, kto zawsze mówi tak i nigdy nie jest zadowolony ze spotkania. Którego tłumione pretensje, niezaspokojone potrzeby uniemożliwiają podzielenie się czymkolwiek pozytywnym. To zawsze rodzi rozczarowanie i uniemożliwia budowanie bliskości. Nawet od toalety nie wymagamy całkowitej dostępności, absurdem jest wymaganie tego od siebie.

„Ludziom wpaja się, iż poszukiwanie własnego szczęścia jest w jakiś sposób samolubne,

a w pierwszej kolejności powinniśmy zabiegać  o szczęście innych ludzi.

Prawda jest jednak taka, że nie możesz podarować czegoś, czego sam nie posiadasz.” B. Tracy

Ludzie oczekują, że osiągną bogactwo bez wysiłku. Łatwiej wydawać forsę, której się nie ma, na image bliski ideału, niż pohamować impuls łatania wewnętrznych niedostatków zewnętrznym blaskiem i wziąć się uczciwie do roboty. Zadbać o swoje ciało, przekonania, dopasować wymagania do możliwości. Łatwiej kupić wyszczuplające body, wciągnąć brzuch, niż regularnie zginać ramię do kolana w rytm Chodakowskiej, która w ciebie wierzy, mimo że zawsze oszukujesz.

„Przyczyną tego, że ludzie nie chcą postępować bez specjalnego zastanawiania się nad tym, co robią, może być fakt, że nie chcą wkładać wysiłku w świadome działanie albo obawiają się zauważyć coś, czemu zmuszeni byliby się przyjrzeć, albo po prostu byłaby to zmiana obecnego postępowania, nie pasująca do tego, jak siebie postrzegają. (…) Ludzie, którzy decydują się na działanie bez potrzebnej rozwagi, często wyznają filozofię zdumienia nad swoim nieszczęśliwym życiem, tak jakby problem polegał na tym, że życie jest złośliwe. „Dlaczego ja?”-pytają, a odpowiedź oczywiście brzmi: „W świetle twoich zasad, dlaczegóż by nie ty?” Łatwo jest szukać ucieczki od odpowiedzialności za siebie zagłębiając się w poczucie tragizmu życia.” N. Branden

sztuka świadomego życia

Z braku umiejętności komunikacyjnych, lepiej coś wykrzyczeć, niż tworzyć zasłony dymne pod gęstym i nieszczerym: wszystko jest w porządku, które pewnego dnia doprowadzi do powstania muru, za którym stracimy dostęp do drugiej osoby i albo będziemy żyć w iluzji szczęśliwego związku, albo uczciwie przyznamy się do jego końca.

„Załóżmy, że nie chcemy wziąć na siebie odpowiedzialności za rozwiązanie problemu, chociaż wiemy, że to do nas należy. Najpierw mamy wielkie trudności ze zrozumieniem o co chodzi, potem z zapamiętaniem, a potem ze znalezieniem rozwiązania. Po mistrzowsku wprowadzamy zamieszanie. (…) Zamieszanie jest naszą obroną przeciwko myśleniu i odpowiedzialności. (…) Ilekroć wolimy zastosować unik zamiast spojrzeć prawdzie w oczy-stosujemy tę samą, osobiście wypracowaną strategię „mącenia(…) Uchylamy się w tym wypadku od przyznania, że coś wymaga naszej uwagi, oddalamy się mentalnie, szukamy alibi i usprawiedliwień, zmieniamy temat albo nagle robimy się śpiący-w poszukiwaniu takiej czy innej ucieczki od wyzwania, którego postanawiamy się nie podjąć.” N. Branden

sztuka świadomego życia

Marta Szyszko

na podstawie:

sztuka świadomego życia

Przeczytaj także:

Lepiej poprawiać swoje błędy, zamiast udawać, że ich nie ma

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments