Dlaczego kobieta, która nie potrafi odpoczywać, będzie zła, kiedy partner zaplanuje piwo?

Dlaczego kobieta, która nie potrafi odpoczywać, będzie zła, kiedy partner zaplanuje piwo?

Osoba, która się poświęca, gromadzi w sobie napięcie i poczucie krzywdy. Nie umie zadbać o swoje potrzeby, a potem obwinia innych o swoje przemęczenie i frustrację.

„Wiktoria i Paweł mają dwójkę dzieci w wieku trzech i sześciu lat. Oboje są aktywni zawodowo. Po pracy chcą mieć czas dla dzieci, dla siebie nawzajem i na swoje potrzeby. Wiktoria ma pretensje do Pawła, że za mało angażuje się w sprawy rodzinne. Wywiązuje się między nimi następującą rozmowa:

W: O której wracasz dziś z pracy?

P: Kończę o 17.00, ale po pracy chciałbym spotkać się z Andrzejem na piwie.

W: Co to za pomysł? Ty idziesz na piwo, a ja mam siedzieć z dziećmi?” Dorota Gromnicka

Od takiego początku rozmowy tylko krok do kłótni. Paweł ma prawo do odpoczynku i potrafi zadbać o tę potrzebę. Wiktoria każdą chwilę po pracy poświęca dzieciom i domowym obowiązkom, sama nie organizuje spotkań z koleżankami. Jest zła, że Paweł chce beztrosko spędzać czas. Wiktoria uważa, że Paweł tylko wtedy odpowiednio wywiązuje się ze swojej roli partnera i ojca, jeśli wyrzeka się przyjemności, podobnie jak ona. Oczekuje, że Paweł poświęci swoje przyjemności dla rodziny. Przyjęcie postawy uległej przez Piotra i rezygnacja z piwa nie jest rozwiązaniem, ponieważ wtedy jego potrzeby są lekceważone.

„Prawa Pawła: prawo do spotkania z przyjacielem, prawo do chwili relaksu, prawo do decydowania o podziale swojego czasu na pracę, obowiązki i przyjemności.” Dorota Gromnicka

Wiktoria lekceważy potrzeby Pawła i nie potrafi zadbać o własne. Sama nie daje sobie prawa do odpoczynku, relaksu i nie daje do tego prawa partnerowi. Jej frustracja wynika z tego, że wzięła na siebie za dużo obowiązków, nie potrafi prosić o pomoc, ani zadbać o beztroski czas dla siebie. Gdyby inaczej podzielili się obowiązkami, oboje mogliby pozwolić sobie na relaks, oboje mają do tego prawo.

Kontynuacja rozmowy, gdy Paweł przyjmuje postawę asertywną:

„P: Widzę, że jesteś niezadowolona. Wiki, chciałbym się spotkać z Andrzejem.

W: Nie interesuje mnie to. Ja potrzebuję, abyś zajął się dziećmi, bo musze przygotować dla nich obiad na jutro.

P:  Nie lubię, kiedy mówisz do mnie w ten sposób-jakby cię nie interesowało, czego potrzebuję. Czuję się, jakby nie było ważne to, co do ciebie mówię.

W: Przepraszam. Jednak twoje piwo wobec tego, co jest jeszcze do zrobienia, wydaje mi się zbyteczne. Ja nigdzie nie wychodzę, po pracy wracam do kolejnej pracy w domu, nie tak jak ty.

P: Nie zgadzam się z tobą, mam inne zdanie na ten temat. Ja również jestem zaangażowany w domowe obowiązki. Nie zgadzam się, byś mi zakazywała wychodzenia na spotkania z powodu tego, że sama nie wychodzisz-to twój wybór.

W: Mój wybór? A kto to wszystko zrobi?

P: To zastanówmy się, jak to rozwiązać. Powiedz mi, czego potrzebujesz, a ja ci powiem, czego ja potrzebuję. Zobaczymy, jakie mamy obowiązki i jak je dzielimy.” Dorota Gromnicka

Kobiety często obwiniają partnerów, że wszystko poświęciły rodzinie-karierę, pasje, ambicje. Mogą też mieć żal do dzieci (nawet jeśli nie wypowiadają tego głośno), że stały jej na drodze do bardziej udanego życia. Są zdziwione, gdy słyszą, że same tak wybrały i jeśli mogą mieć do kogoś pretensje, to tylko do siebie. Zamiast robić z siebie męczennicę, lepiej wziąć odpowiedzialność za swoje potrzeby. Obwinianie innych to sposób na wyzbycie się odpowiedzialności za siebie, oddanie innym kontroli nad tym, jak wygląda nasze życie. Nie sprawia jednak, że niwelujemy frustrację, ale utwierdza w bezradności i skłania do bierności, która jest źródłem cierpienia.

„Uczciwość nakazuje, byś wziął na siebie odpowiedzialność.” D. Gromnicka

Marta Szyszko

asertywnosc-w-praktyce-jak-zachowac-sie-w-typowych-sytuacjach

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments