Jeśli nie zadbasz o własne potrzeby, nie będziesz miała z czego dawać. Pierwszym krokiem w kierunku odzyskania równowagi, jest wstrzymanie obdarowywania innych, gdy musisz napełnić swój bak: odpocząć, rozpieszczać siebie, polenić się. Jeśli przez długi czas ignorowałaś swoje potrzeby, zacznij robić tyle dla siebie, co do tej pory robiłaś dla innych.

Jak odróżnić zdrowe obdarowywanie od wyręczania?

„Jest to dawanie oparte jest na szczerej chęci dawania, a nie na poczuciu winy, litości, wstydu czy obowiązku. Nieważne, czy jest to dawanie naszego czasu, wysiłku, energii, komfortu, opieki, pieniędzy czy nas samych – musi to być dawanie, na które nas stać.” Melody Beattie

  • czujesz radość, mogąc kogoś obdarować
  • nie zostajesz z poczuciem krzywdy, wyczerpania po udzieleniu pomocy
  • jest bezinteresowne, dajesz, nie oczekując nic w zamian, mając z tego przyjemność
  • nie jest nachalne, upewniasz się, że druga strona chce słoik gołąbków, nie wręczasz ich po to, by czuć się ważna, potrzebna, bo nie masz, co zrobić z czasem, gdy ktoś tak naprawdę preferuje kuchnię wegetariańską.
  • kiedy obdarowujesz, nie podkreślasz, jak wiele (niechcianego) wysiłku cię to kosztowało, takie obdarowywanie jest dla innych ciężarem niepotrzebnym ani tobie, ani innym.

Jeśli nie masz z czego dawać, odmów prośbie innej osoby, podkreśl, że teraz musisz zatroszczyć się o siebie. Czasem pod chęcią udzielenia pomocy kryje się potrzeba kontroli nad życiem innych. Wybierasz dorosłym dzieciom kolor farby do salonu, wybucha awantura? Przecież chciałaś pomóc… Albo finansujesz wesele, ale chcesz mieć ostatnie słowo w planowaniu jego przebiegu, nie licząc się z upodobaniami swoich dzieci? To jest walka o władzę, a nie pomoc. Im szybciej nauczysz się żyć własnym życiem, tym zdrowsze będą twoje relacje.

Nie szukaj potwierdzenia własnej wartości w tym, jak wiele robisz dla innych, szukaj go w znajomości własnych potrzeb, zdrowym egoizmie i pozostawieniu innym niezbędnej przestrzeni, by potrafili zatroszczyć się o siebie.

Równowaga w proszeniu o pomoc

„Musimy nauczyć się odróżniać zdrowe dawanie od przejmowania na siebie odpowiedzialności za innych.” Melody Beattie

Dorosła osoba, która od pomocy innych uzależnia swoje być albo nie być, przyjmuje rolę ofiary. Nie zatrać subtelnej różnicy między pomocą, a wyręczaniem i przejmowaniem odpowiedzialność za życie innych ludzi. Zostaw innym przestrzeń, by mieli motywację do zabiegania o swój dobrostan. Pozwól odczuć konsekwencje własnej bierności. Będziesz zdziwiona, jacy potrafią być zaradni i ile im to da satysfakcji.

„Irytujące jest wstępowanie w roli ofiary, oczekującej wybawienia.” Melody Beattie

Niektórzy nas popadają ze skrajności w skrajność i nigdy nie proszą o pomoc. Chcemy być samowystarczalni, boimy się zaciągnąć dług wdzięczności u drugiej osoby. Płacimy za to frustracją i przemęczeniem. Nie ma nic złego w proszeniu o pomoc, zwłaszcza, jeśli drugiej osobie sprawi to radość. Zasługujesz na wsparcie!

Jak rozróżnić zdrowe proszenie o pomoc od narzucania się?

„Możemy otwarcie komunikować naszą prośbę i pozwolić drugiej osobie zadecydować, czy zechce udzielić nam tej pomocy, czy też nie. W przypadku odmowy stać nas będzie na to, aby sobie z tym poradzić. Samokrzywdzące jest sugerowanie, narzekanie, manipulowanie czy wymuszanie pomocy na innych ludziach.” Melody Beattie

Odmawianie innym udzielenia pomocy może wywołać dyskomfort, nie szkodzi, masz prawo do własnych granic.

Marta Szyszko

na podstawie:

język wyzwolenia

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments