niedoskonała mama

niedoskonała mama

pixabay.com
felieton

Czym pachną twoje święta?

W sieci zdobył ostatnio moje serce mem:

Dorosły syn otwiera jednym ruchem ręki słoik z ogórkami, wręczając kobiecie w papilotach ze słowami:

– Co ty byś beze mnie zrobiła, mamo?

– Karierę, myśli kobieta, smarując kanapkę masłem.

Niektóre z nas męczą się okrutnie – rodzina czy kariera, a jak jedno i drugie, to jak to pogodzić? Prawda jest taka, że to potrzeba hedonizmu i wiecznej szczęśliwości pcha nas w tę frustrację. Wydaje nam się, że po drugiej stronie trawka jest bardziej zielona, dylematów brak. Tymczasem każde z rozwiązań wiąże się z jakimiś wyrzeczeniami. Nie ma wyjścia idealnego, chyba że takim będzie ono dla nas.

Zdałyśmy się zapomnieć, że życie składa się z trudnych momentów, wzruszeń i chwil (które w życiu bywają piękne, jak głosi szlagier). A mnogość wyborów i wywindowane oczekiwania, krytycy z gotowym przepisem na macierzyństwo i życie zawodowe potrafią skutecznie zatruć nam radość chwili.

„Życie to to, co ci się przydarza, gdy jesteś bardzo zajęta planowaniem przyszłości.”

Jeśli moje dzieciaki będą miały jakieś wczesne wspomnienie z dzieciństwa, z pewnością będzie to zapach cebuli przypalanej do rosołu, którym zaciągają się z uśmiechami, pytając, co na obiad.

Podczas krojenia cebuli na pół, stanął mi przed oczami mąż, który w fartuszku sieka ją, by położyć na śledziku i suto zalać oliwą. To moje wspomnienie związane z cebulą. Zostanie ze mną na kolejne dekady w niezmienionej formie, nawet, gdy jego włosy pokryje srebrna nić, postura przygarbi się, a oczy okolą pierwsze zmarszczki. Właśnie po raz pierwszy w tym sezonie poczułam magię i nastrój nadchodzących świąt.

Mogłabym nie przypalać dziś cebuli, nie widzieć roześmianych dzieci, być gdzie indziej, robić karierę przez duże k (a nie prowadzić małą firmę). Nawet jeśli czasem zastanawiam się jakby to było, dziś znaczenie ma dla mnie coś całkowicie innego.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments