niedoskonała mama

niedoskonała mama

blogerki parentingowe
Freelance

Czy zasługuję na miano blogerki parentingowej?

Blogowanie to nie tylko hobby i odpowiedzialność za przekaz słowa pisanego, ale też odciskanie swojego istnienia, wśród innych istnień porozsiewanych w blogosferze. Czy to, że nie trzymaliśmy kogoś za rękę, oznacza, że nie jesteśmy mu bliscy. Czy fakt, że czytamy czyjegoś bloga regularnie, oznacza, że znamy tego człowieka?

I tak i nie – można odpowiedzieć na obydwa pytania. Słowo ma moc, nie tylko to czytane, ale też pisane. Można nim wspierać lub nieprzyjemnie uszczypać. Można przytulić czyjąś dobrą energię lub pocieszyć się, że nie jest z nami tak źle, skoro inni mają podobne odczucia.

Można też zniżyć się do zawiści, porównań, ujawnić swoje kompleksy – bo ja się tak staram i nie mam ruchu na stronie, a ten nic sobie nie robi z całej blogosfery i proszę – pasmo sukcesów, pierwsze reklamy…

Czasem pragnąc czegoś zbyt mocno, paradoksalnie to płoszymy, może więc warto się wyluzować, nie traktować blogowania jako swoistego być, albo nie być? Nie lubię szufladkowania, wkurzają mnie rankingi i plebiscyty, może gdybym się na którymś znalazła zmieniłabym zdanie. Może jest za to na wcześnie, a może zbyt odstaję od kanonów parentingowej blogosfery?

Czy jestem typową blogerką parentingową? Pewnie nie, bo bardziej interesuje mnie psychologia, socjologia, komunikacja, wojna płci i parę innych pierdół, niż rzeczony parenting. Mogę też śmiało stwierdzić, że nie jestem typową żoną – sprzątam jak mam zrywy, na ogół zamiatam bajzel w róg pokoju i robię swoje. Zlecenia przyjmuję dla przykładu. I teraz próbuję zebrać myśli do takiego jednego, a nic tak nie pomaga zebrać się w sobie jak ucieczka na bloga.

Za to gotuję dobrze i regularnie, bo wiem jakie to ważne nie chodzić głodnym z obłamanymi paznokciami i włosami. Pod tym względem odnajduję się w pieleszach, w jakiej robocie mogłabym w każdej chwili udać się do kuchni i coś skubnąć? Może przyjdzie mi się jeszcze przekonać.

A póki co do pracy rodacy, bo samo się nie zrobi…

Z pozdrowieniami,

Marta Szyszko

ps. wahałam się, ale jednak warto skorzystać z okazji, by ktoś nowy zawitał na łamy Niedoskonałej Mamy ;)

blogroku2013-logo

Comments

comments

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
lucy es Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lucy es
Gość

ten parenting ‚głównego nurtu’ nie jest najciekawszy, wolę takie bardziej refleksyjne ujęcie, jak tu :)