niedoskonała mama

niedoskonała mama

czy kura domowa może być sexi?
społeczeństwo

Czy kura domowa może być sexi?

Czym jest seksapil? Dla mnie to błysk w oku, wciąż dochodzące do głosu wewnętrzne dziecko i muzyka, która gra w duszy, mimo niesprzyjających okoliczności.

Mit pierwszy – kura domowa musi przywdziać dres

A ja ostatnio zaszalałam z obcisłymi rurkami, które opinają pośladki, uwydatniają mięśnie ud i łydki, które rzeźbiłam w chwilach przygnębienia z Ewą Chodakowską. Ponieważ chwil zwątpienia z nastaniem jesieni nawiedzało mnie sporo, efekt też okazał się niczego sobie. W piękny, jesienny dzień zabrałam kaszlaki na placyk zabaw, w swoich rurkach właśnie, a ponieważ wyświechtane człapaki do nich nie pasują, uzupełniłam strój stylowym koturnem.

Babcie i nianie obcinały od góry do dołu, mamy zaczęły niepewnie poprawiać wyciągnięte swetry i wciągać brzuchy, a jedna starsza Pani tak się wyluzowała, że zaczęła palić ostentacyjnie fajka. Puszczając dymka prosto w mój nos. Czułam się nieadekwatnie, jakbym co najmniej przywdziała mini, pojechała usta brokatem i stukała białymi kozaczkami, celem porwania cudzego zieńciunia.

Mit drugi – po co się malować, do warzywniaka?

Kobiecość nie idzie w parze z macierzyństwem? I co to za wymówka – dokąd mam się pindrzyć. Do tych ludzi, których spotkam, przed którymi nie chcę kulić ramion, dla męża i innych męskich spojrzeń. Myślicie, że mama nie może wzbudzić zachwytu? Dzieci nie odbierają nam wiary w siebie i zalotnego spojrzenia, same to robimy, ale na pocieszenie –sekspapil  nadal tam jest, musimy tylko troszkę go z siebie wykrzesać.

Mit trzeci – nie podobam się mężowi

A kiedykolwiek powiedział ci coś w tym guście? Nie! Ty nie podobasz się sobie, ubolewasz nad zmarszczkami na brzuchu, piersiami, które ofiarowałaś dziecku, a ukochanego biłaś po paluszkach. Ile można się narzucać? Niektórzy są niestrudzeni, ale bywają też faceci, którym nie trzeba dwa razy powtarzać. Poczują się niedocenieni, a koleżanki z pracy tylko czekają żeby uzupełnić deficyty ciepła, które ty przelałaś na swojego Pimpusia, Minia, Cukiereczka /o dziecku mowa/. Tak, wiem, nie było mnie w waszej sypialni, nie wiem nic, ale wiem też dużo – czasem to dziecko trzeba odtrącić, zapewniając spokojny wieczór z mężem, a im częściej, tym lepiej dla temperatury związku.

Mit czwarty – wszystko, co najpiękniejsze już za mną

Słyszysz co gadasz? Wszystko co najpiękniejsze to macierzyństwo /dopóki nie stanie się największym przekleństwem;)/. Jest ci źle, bo nie zadbałaś o odpowiednie proporcje, bo przestałaś chodzić na koncerty, spotkania w damskim towarzystwie, wydarzenia kulturowe. I nie – nie musisz być aktywna zawodowo, by być społecznie aktywna. Przychodzi moment, w którym sobie to uświadamiasz i nic już nie stoi na przeszkodzie, by iść w tany, a wtedy naprawdę ciężko zejść z parkietu. Ale po tygodniu uzupełniasz deficyty zabawy i czujesz, że nawet balując co wieczór, nie oddałabyś rodziny w pakiecie z tymi momentami, które zapędziły cię w kozi róg.

Zrobić wieczorowy makijaż i przywdziać odświętny strój znacznie łatwiej, niż przywrócić w oczach blask i wiarę w swój seksapil, ale można to potraktować jako pierwszy krok. Zacznij gdzie jesteś, zrób co możesz, pierś do przodu i powodzenia!

Niedoskonała Mama

Comments

comments