Jesteśmy bezsilni wobec oczekiwań innych ludzi w stosunku do nas, ale mamy wpływ, jak reagujemy na te oczekiwania

Jesteśmy bezsilni wobec oczekiwań innych ludzi w stosunku do nas, ale mamy wpływ, jak reagujemy na te oczekiwania

„Jesteśmy bezsilni wobec oczekiwań, jakie inni ludzie mają w stosunku do nas. Nie mamy wpływu na ich pragnienia i oczekiwania, że będziemy tacy, jakimi chcieliby nas widzieć. Mamy natomiast wpływ na to, w jaki sposób reagujemy na te oczekiwania.” Melody Beattie

Nie pozwól, by inni wywołali w tobie uczucie wstydu, lęku lub bezwartościowości, tylko dlatego, że postępujesz wbrew nim, ale zachowując integralność.

  • nie musisz spełniać każdej prośby i zachcianki innych
  • możesz dać sobie czas na przemyślenie, nie odpowiadaj natychmiast, zwłaszcza, gdy czujesz smutek, złość i poczucie winy w starciu z czyimiś wymaganiami
  • cudze wymagania nie muszą determinować twoich wyborów, wybierz to, co tobie odpowiada, na co ty masz czas, energię, ochotę

„Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nam narzucał swoje wymagania odnośnie naszego czasu, zdolności, energii, pieniędzy czy emocji. (…) Możemy zaufać sobie i posłuchać własnego głosu. Możemy wyznaczyć swoje cele i kierunek rozwoju. Możemy postawić na siebie.” Melody Beattie

Cudza krytyka, szantaże emocjonalne, manipulacja mają na celu przejęcie kontroli nad naszym zachowaniem.

Inni mają prawo wyrazić swoje wymagania i oczekiwania, a także uczucia z nimi związane. Do nas jednak należy decyzja o tym, czy je spełniać. Czy zrezygnować z własnego komfortu, by nie powodować dyskomfortu u innych.

Możesz odgrodzić się od oczekiwań innych i zacząć uprzyjemniać sobie życie, zamiast wszystkim naokoło.

„Najpierw upewnijmy się, czy dany problem jest naszym problemem. Jeżeli nie jest, naszym zadaniem jest ustalenie naszych granic. Następnie szukamy najlepszego rozwiązania. Może nim być wyznaczenie celu, zwrócenie się o pomoc, zebranie informacji, podjęcie działania lub nabranie dystansu do całej sprawy.” Melody Beattie

Zajmowanie się cudzymi problemami często bywa ucieczką przed własnymi niedostatkami. Małżeństwo pogrążone w problemach, roztrząsa sytuację znajomych po kłótni, by nie konfrontować się z własnymi niedostatkami. Często łatwiej nam widzieć wady u innych, zamiast przyznać, że to, co tak bardzo drażni nas u innych, jest tym, czego nie akceptujemy w sobie.

„Istnieją rzeczy, których nie jesteśmy w stanie dokonać, bez względu na to, jak bardzo się staramy. Do tych rzeczy zalicza się zmienianie innych ludzi, rozwiązywanie ich problemów i kontrolowanie ich zachowania.” Melody Beattie

Próby wpływania na te sprawy, są tylko ucieczką przed bólem.

Czasem odsuwamy na bok własne potrzeby i wartości, by zyskać cudzą akceptację, nie stracić przychylności, nie zrobić komuś przykrości. Co z naszym komfortem? Efekt jest odwrotny, jesteśmy łatwym łupem dla manipulantów, ale to nie ma nic wspólnego z szacunkiem. Dajemy innym zielone światło, by nas wykorzystywali. Ceną asertywności i wyznaczania granic jest to, że niektórzy odsuną się od nas, szukając innego „hojnego dawcy”.

Marta Szyszko

na podstawie:

język wyzwolenia

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments