niedoskonała mama

niedoskonała mama

szczęśliwe dziecko
dzieci

Chcesz mieć szczęśliwe dziecko, które chętnie współpracuje? Zrezygnuj z kontroli i daj mu wybór

„Rodzice każdego dnia używają swojej władzy zarówno w poważnych jak i błahych sprawach-i słusznie. Zanim dziecko dojrzeje potrzebuje rodziców, którzy stoją za sterem kierując się swoją wiedzą i doświadczeniem i pełnią rolę partnerów (…) przywódców. (…) Niektórzy rodzice do tego stopnia bronią się przed wydawaniem poleceń i narzucaniem restrykcji, że w efekcie zrzucają całą odpowiedzialność na dziecko. (…) Skutek będzie taki, że dziecko musi samo wyznaczać sobie granice i wziąć na siebie odpowiedzialność za uszczęśliwienie rodzica.” J. Juul

Na czym polega mądre przywództwo? Na korzystaniu ze swojej władzy rodzicielskiej z uwzględnieniem potrzeb dziecka. W żadnym razie nie powinniśmy zostawić go samemu sobie, by robiło, co chce. Taka postawa:

„nie zabiera czasu, nie wymaga talentu, umiejętności, troskliwości czy odwagi. (…) Jeżeli pozwalamy dzieciom, by robiły to, co im się żywnie podoba, nawet kiedy tego nie aprobujemy, ryzykujemy przesłanie, że w rzeczywistości nie dbamy o nie lub umywamy ręce od odpowiedzialności.” A.Kohn

Druga skrajność, czyli nadmierna kontrola: „Ma być tak, jak chcę i koniec!” również nie oznacza mądrego przywództwa. Czy jest coś pomiędzy pozwalaniem dziecku na wszystko, a kontrolą rodzicielską?

Tak. Zostawienie mu wyboru, negocjacje, pozwolenie na samodzielnie decydowanie o sobie, kiedy tylko jest to możliwe, odnoszenie się do dziecka z szacunkiem i uwzględnianie jego perspektywy. Taka postawa wymaga wysiłku, ale warta jest zachodu.

Dlaczego warto zrezygnować z kontroli i dać dziecku wybór?

Pozwolenie dziecku na decydowanie o sobie pozytywnie wpływa na jego rozwój i samopoczucie:

  • wspiera poczucie własnej wartości dziecka i pewność siebie w podejmowaniu wyzwań,
  • pobudza jego motywację wewnętrzną,
  • rozwija osobistą odpowiedzialność i zaufanie sobie podczas podejmowania decyzji;

„Dzieci uczą się podejmowania słusznych decyzji przez podejmowanie decyzji , a nie przez kierowanie się cudzymi wskazówkami.” A.Kohn

  • sprawia, że jest bardziej chętne do współpracy i do działania,
  • sprawia, że przeżywa więcej pozytywnych uczuć,
  • rozwija empatię dziecka,
  • wspiera kreatywność;

Zamiast mówić ,Ma być tak, jak ja chcę”, czyli kontrolować dziecko, nie pozostawiając mu przestrzeni na odmowę, korzystnie dla jego rozwoju jest pozwalać mu jak najczęściej dokonywać wyboru. I wcale nie chodzi o danie mu pozornego wyboru, między dwiema możliwościami: „chcesz płatki czy kanapki na śniadanie?”, prawdziwy wybór oznacza, że nie musi przystać na żadną z nich i nadal będziemy szukać z dzieckiem rozwiązań.

„Na przykład, mógłbym stwierdzić rzeczowym tonem, że według mnie byłoby właściwe, gdyby moja córka przeprosiła za coś, co zrobiła, ale ona sama powinna zdecydować, czy będzie kierować się tą opinią. W przeciwnym razie zmusiłbym ją po prostu do powiedzenia, że jest jej przykro, chociaż tak nie jest.” A. Kohn

Dając dziecku wybór, zaspokajasz jego potrzebę autonomii

Już niemowlęta można wspierać w decydowaniu o sobie:

„Prawo wyboru należy się nawet niemowlętom. Mają one bardzo wyraźne preferencje co do pór posiłków, sposobu, w jaki trzymamy je na rękach, miejsc, w które je łaskoczemy, zabawek, którymi lubią się bawić i tak dalej. Ważne jest, by dostroić się do tego, co sygnalizują, i w miarę możliwości honorować ich potrzeby, a nie trzymać się uporczywie sztywnego harmonogramu jedzenia i spania czy wchodzić w interakcje, które są zabawne tylko dla nas, a nie dla nich.” A.Kohn

Dzieci których potrzeby są zaspokojone, są szczęśliwe a wtedy najchętniej współpracują z rodzicem. Zostawienie dziecku wyboru pozwala mu zaspokoić potrzebę autonomii, czyli potrzebę decydowania o sobie. Podejmowanie w jego imieniu wszystkich decyzji uczy bierności oddala jego odpowiedzialność za siebie.

„Dlaczego warto angażować dzieci w podejmowanie rodzinnych decyzji? Pierwszy argument jest natury moralnej: ludzie powinni mieć kontrolę nad własnym życiem. W wypadku dzieci należy, oczywiście, zachować odpowiednie proporcje, zwłaszcza kiedy są małe.(…) Jestem głęboko przekonany, że należy pozwalać im decydować o sprawach, które ich dotyczą. (…) Kiedy dziecko robi się starsze, coraz łatwiej można mu coś wytłumaczyć i coraz częściej obie strony ze sobą dyskutują.” A.Kohn

Nie zawsze możemy spełnić każdą prośbę dziecka, ale już zauważenie jego potrzeby, wypowiedzenie na głos, szanowanie, sprawia, że jest bardziej chętne do współpracy i szukania rozwiązań.

„Pragniemy doświadczać niezależności: poczucia, że sami inicjujemy rzeczy, które się wokół nas dzieją. Często mniejszą wagę ma nawet jakiś szczególny wybór niż sama możliwość decydowania.” A.Kohn

Zamiast decydować za dziecko, słuchaj, pytaj dziecko o zdanie i jego perspektywę oraz uczucia, o to, co się z nim dzieje.

„Nawet jeśli nie chcemy, by nasze dziecko miało ostatnie słowo, wciąż możemy pozwolić mu na pierwsze: dać szansę przedstawienia swojego punktu widzenia. (…) kiedy rodzice nie tylko unikają pokusy kontrolowania dzieci, ale także pomagają im doświadczać autonomii, one zazwyczaj chętniej robią to, co im się każe i rzadziej źle się zachowują. (…) Jak już wcześniej zauważyłem, podejście, w  którym naprawdę pracujemy z dzieckiem, wymaga więcej wysiłku niż zwykłe stwierdzenie: ,,Jestem matką (lub ojcem) i to ja decyduję albo ,,Rób, co chcesz”. A.Kohn

Kontrola rodzicielska oddala dzieci od odpowiedzialności za siebie. Kiedy włączymy dziecko do podejmowania decyzji, pytając: „A jak ty myślisz, co należy zrobić?” uczymy je refleksji, zamiast natychmiastowego ulegania impulsom i kierowania całej energii w przekonanie rodzica do swojego zdania. Dziecko czuje się szanowane, zostaje przywrócona równowaga, której często brakuje w relacji, w której rodzic stawia się ponad dzieckiem, i choć sam go nie szanuje, dla siebie oczekuje szacunku.

Marta Szyszko

na podstawie:

szczęśliwe dziecko

Comments

comments