Czy wyręczasz swoje dziecko w obowiązkach, które mogłoby wykonać samo, a w efekcie maluch wysługuje się tobą, prosząc byś przyniosła mu zabawkę z drugiego pokoju, bo jemu się nie chce? „W jaki sposób przenieśliśmy się niepostrzeżenie z czasów, kiedy dzieci musiały zrywać się przed świtem (żeby np. wydoić krowy), do chwili, gdy nie chce im się nawet ruszyć z miejsca i odkurzyć pokoju?” (Amy McCready)

Urażeni tym, że nierzadko rodzice cedowali na nas swoje obowiązki, które przekraczały możliwości, a niekiedy były niebezpieczne – jak nastawienie ziemniaków na kuchence gazowej przez kilkulatka, czy opieka nad młodszym rodzeństwem, gdy samemu wymaga się opieki, popadamy w drugą skrajność – niczego nie wymagamy od naszych dzieci.

Dlaczego wyręczamy dzieci?

  • Wyręczamy dzieci, bo się spieszymy

Nie mamy rano czasu, by cierpliwie czekać, aż dziecko w swoim tempie założy ubranie, zasznuruje buty. Niecierpliwimy się, pospieszamy je, a często wyręczamy, by się nie spóźnić. W efekcie zniechęcamy dziecko do samodzielności:

„Jeśli widzisz wahanie i zniecierpliwienie za każdym razem, kiedy próbujesz coś zrobić, prawdopodobnie szybko przestaniesz się starać. Na pewno nie doda ci to energii ani zapału do przejęcia inicjatywy.” Amy McCready

Czasami nawet nie mamy kiedy spędzić z dzieckiem czasu i cierpliwie pokazać, jak wykonać daną czynność. Zamiast uczyć dzieci wiązać sznurówki, kupujemy buty na rzepy, ale czy będzie ten model nosiło także do pracy?

  • Wyręczamy dzieci, by zaoszczędzić sobie pracy związanej ze sprzątaniem po ich porządkach

„Mama przewiduje, że zadanie, które przed sobą postawił Bartek, dołoży jej więcej pracy, niż przyniesie pożytku.” Amy McCready

  • Wyręczamy dzieci, by unikać ich oporu i negatywnej atmosfery

Odpuszczamy, żeby nie słuchać krzyków, wymówek i nie psuć atmosfery w domu.

Jakie są konsekwencje wyręczania dziecka w zadaniach, z którymi samo sobie poradzi?

  • Oczekuje, że inni wykonają za nie to, co nieprzyjemne

Może mieć problem z wzięciem odpowiedzialności za swoje życie w przyszłości.

„Każda praca to wysiłek. (…) O wiele łatwiej jest grać cały dzień w gry komputerowe, podczas gdy ktoś inny się o ciebie zatroszczy (oczywiście jest to też o wiele przyjemniejsze). Uprzywilejowane dzieci wyrastają na takich samych dorosłych, oczekujących, że wszystko zostanie podane im na tacy. Z jednym zastrzeżeniem – od dawna już nie są słodkimi maluszkami.” Amy McCready

  • Staje się bezradne

„Wyuczona bezradność to skutek tego, że inni ciągle mówią danej osobie, co ma zrobić, lub wyręczają ją w różnych sprawach. Gdy osoba cechująca się wyuczoną bezradnością znajdzie się nagle w trudnej sytuacji, czuje, że nie ma kontroli nad tym, co się dzieje. Bez wsparcia tych, którzy zwykle jej pomagali, brakuje jej pewności siebie i unika wyzwań.” Doug Strycharczyk, Peter Clough

  • Osłabiamy jego pewność siebie

„Dzieci szybko uczą się odczytywać komunikaty wysyłane im przez rodziców. Obdarzone naturalnym instynktem, nakazującym dążenie do samodzielności, są zniechęcane słowami: „Uważaj!”, „Pozwól mi to zrobić.” Po wielokrotnym wysłuchaniu takich napomnień tracą pewność siebie i wiarę, że same mogą rozwiązać jakiś problem lub podjąć nowe wyzwanie.” Amy McCready

Dlaczego warto włączyć dziecko w obowiązki domowe?

  • Uczy się samodzielności i odpowiedzialności

Domowe obowiązki to dla dziecka cenny trening umiejętności życiowych: uczenia się na własnych błędach, osiągania celów, wytrwałości, dumy z ciężkiej pracy, której efekty ułatwiają życie domownikom.

  • Staje się niezależne i pewne siebie

Wkraczając w dorosłość, umie zadbać o siebie, bez jeżdżenia na obiady do mamy i bez podrzucania jej prania. To źródło pewności siebie i poczucia niezależności. Łatwiej żyje się z kimś, kto nie wymaga opieki i komu przysłowiowe ręce do tyłka nie przyrosły.

  • Zaspokaja swoją potrzebę przynależności

Obowiązki domowe dają poczucie przynależności do rodziny, świadomość swojej roli, swojego znaczenia i swojego miejsca.

Kiedy następnym razem dziecko poprosi cię o pomoc, powiedz: „Jestem przekonana, że poradzisz sobie z tym zadaniem.” Nie wyręczaj dziecka, pomagaj mu tylko do momentu, w którym samo sobie poradzi, nie poprawiaj po nim.

Inaczej nie tylko ryzykujesz, że gdy się wyprowadzi i zużyje czyste kubki, wyjmie jeden ze zlewu, przechodząc obojętnie obok sterty brudnych naczyń, a także zrujnuje swój budżet na jedzenie na wynos. Ale to tylko wstęp, bo:

„Ci, którzy nie zostali wdrożeni do wykonywania codziennych obowiązków, będą przybici faktem, że w dorosłym życiu ilość pracy przewyższa czas, jaki mogą poświęcić na przyjemności.” Amy McCready

Dzieci, które ścielą łóżko, częściej odnoszą sukces w dorosłości. Ma to związek z wyrobieniem odpowiednich nawyków, wytrwałością, odpowiedzialnością, dyscypliną i odwagą do podejmowania wyzwań.

Marta Szyszko

na podstawie:

epidemia egozimu

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments