Rozdzierał ją wewnętrzny szloch. Entuzjastyczne paplanie dzieci wywoływało z trudem powstrzymywane ziewanie. Ale była mamą. A bycie mamą zobowiązywało ją do wielu rzeczy, na które nie miała najmniejszej ochoty.

Gotowanie rosołu w upale. Szczyt poświęcenia, zupa na stole. Do wczoraj tak myślała, dopóki nie wróciła z herbatki u perfekcyjnej sąsiadki, która samą zupą po szkole gardzi. Zupa to woda, dziecko może się najeść tylko obiadem z dwóch dań. Bardziej od paplania dzieci, w wewnętrzny szloch wpędzało ją cudze idealne życie, o którym inne mamy tak wiele mówiły, że aż dziwiło ją, że miały jeszcze na nie czas.

Dom nie był posprzątany perfekcyjnie. A to zawsze wywoływało gorsze samopoczucie i wieczorne dziamganie:„Co ty robiłaś cały dzień, czym jesteś zmęczona?”. „Nie zmywała naczyń po obiedzie, nic dziwnego, że ją zostawił, więc uważaj, stąpasz po kruchym lodzie z tym kurzem na szafkach.”

Dlaczego innych tak bardzo interesowało jej życie? Jej wybory. Dlaczego nikt z entuzjazmem nie przyjmował informacji, że coś zarobiła, czemu z tego nikt jej nie rozliczał, tylko z pulpetów, mopów i koszul męża? Dlaczego oczekiwano perfekcji na każdym polu? I nie doceniano tego, co robiła na co dzień, by było, co prasować rano dziecku do szkoły i co wrzucić na ząb wieczorem.

Znów miała odwagę realizować swoje cele wedle własnej hierarchii wartości. Zlecenie, maile z klientami, książka do recenzji, tworzenie, odhaczone marzenie.

Jej dom był nieposprzątany, a czoło rozjaśnione. Stukała palcami po klawiaturze. Dobrze, że nikt jej teraz nie widział, nie rozliczał, nie oceniał i nie krytykował. Nie była niczyją własnością. Niczyich przekonań, oczekiwań. Była gotowa ponieść każde konsekwencje, ale nikt już nie mógł jej powstrzymać przed życiem, jakim chciała żyć.

– Mamo, chodźmy na lody, nie chcę rosołu.

„Jestem przekonana, że w życiu nie można mieć wszystkiego naraz. Ale można mieć to, co dla nas w danym momencie jest najważniejsze.” Kamila Rowińska

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments