Satysfakcja z pokonania kryzysu jest nieporównywalnie większa, niż sam kryzys – o pasji do biegania opowie Weronika – przyszła mama, która już planuje pierwszy trening po porodzie i wprost nie może się doczekać!

Biegać każdy może?

Zdecydowanie tak! Oczywiście pod warunkiem, że podejdzie do tematu z odpowiednią porcją rozsądku i po konsultacji z lekarzem. Przypadków, kiedy bieganie jest z przyczyn medycznych absolutnie niemożliwe jest bardzo mało. Od razu zaznaczę jednak, że nadal spotkać można wielu lekarzy, którzy jak ognia boją się pytania “czy mogę biegać?” i zalecają jednak mniej obciążające aktywności nawet zupełnie zdrowym ludziom! W mojej ocenie wystarczy pamiętać o kilku rzeczach: przede wszystkim nie jesteśmy i nie będziemy nigdy biegać jak zawodowcy, więc nie rzucajmy się wir szaleńczych treningów, które pod względem ilości przebiegniętych kilometrów i tempa treningu są dla nas zbyt obciążające.

Czy spotykasz w swoim otoczeniu Mamy – biegaczki, którym udaje się łączyć pasję z wychowywaniem dziecka?

O takich dziewczynach można by pisać setki artykułów :) Znam dziewczyny, które biegały i przed, i w trakcie, i po ciąży. Nie każdej dziewczynie ciąża pozwala na aktywność fizyczną – ja niestety z bieganiem musiałam pożegnać się na tych kilka miesięcy, ale już w grudniu zamierzam wrócić na biegowe ścieżki.

Patrząc na koleżanki, które są już Mamami mogę powiedzieć, że bieganie daje bardzo dużo możliwości. Z jednej strony umożliwia szybkie oderwanie się od trudów macierzyństwa i wygospodarowanie chwili tylko dla siebie – żeby zebrać myśli, zrobić dla siebie coś dobrego, zdystansować się, oczyścić umysł.

Z drugiej strony bieganie może stać się świetnym sportem rodzinnym – od kiedy dziecko zacznie stabilnie siedzieć można zabierać je na treningi (w specjalnie przeznaczonym do tego wózku z odpowiednią amortyzacją). W ten sposób rodzice są cały czas z dzieckiem, nie muszą wybierać między pasją, a maleństwem, a z drugiej strony od maleńkości uczą dziecko zdrowych wzorców aktywności. Również dzięki temu dzieci mogą brać udział razem z rodzicami w zawodach biegowych, podziwiając trasę z perspektywy wózka, a gdy zaczną chodzić, mogą zmierzyć się z rówieśnikami w sympatycznych biegach krasnali – organizowanych często przy okazji “dorosłych” zawodów specjalnie z myślą o najmłodszych.

Od czego zacząć treningi biegowe i jak się motywować, co doradziłabyś mamom, które myślą o podjęciu tego rodzaju aktywności fizycznej?

Przede wszystkim uwierzyć, że można. Nie będę ukrywać – nie zawsze jest łatwo. Organizm nieprzyzwyczajony do biegania musi przebrnąć przez trudy zadyszki, kolki, bólu mięśni i zakwasów po treningu. Doświadczonemu biegaczowi też zdarzają się słabsze chwile. Nie zniechęcajmy się – satysfakcja z pokonania kryzysu jest nieporównywalnie większa, niż sam kryzys!

Początkującemu biegaczowi radziłabym biegać na początku jak najwolniej – choć wiem, że nie ma nic trudniejszego, niż powstrzymać początkowy entuzjastyczny zryw i zwolnić. Od szybkości i ilości pokonanych kilometrów ważniejsze jest, żeby biegać regularnie. Więcej korzyści będziemy mieć z trzech treningów w tygodniu, choćby trwały po 20 minut każdy i składały się z wolnego truchtu przeplatanego marszem, niż z biegania raz w tygodniu za szybko i za długo, co w efekcie prowadzi do “odchorowywania” tego treningu przez kilka kolejnych dni.

 Po kilku tygodniach takich krótszych i spokojniejszych treningów organizm przyzwyczai się do biegania na tyle, że naturalnie będzie przychodziło wydłużanie czasu ich trwania, a nawet stopniowe przyspieszanie. I jedna ważna rzecz: warto uczyć się słuchać swojego organizmu. Nie ma sensu robić mocnego treningu na siłę – bo tak mówi plan treningowy, który znalazło się w Internecie i próbuje realizować (zresztą bardzo słuszna koncepcja, żeby korzystać z gotowych planów). Czasem trzeba odpuścić, zrobić lżejszy trening. Słuchajmy siebie, żeby rozróżnić, czy zwykły leniuszek podpowiada nam, żeby nie robić treningu, czy też akurat tego dnia nasz organizm faktycznie potrzebuje dodatkowej regeneracji.

Dodam jeszcze, że po koleżankach, które wróciły do biegania po porodzie lub zaczęły wtedy przygodę z bieganiem widzę jak ogromne możliwości ma organizm młodej Mamy – tak jakby odkrywały się przed nią nowe pokłady nieznanej dotąd energii :)

Buty idealne do biegania powinny przede wszystkim..?

Być dopasowane. Każdemu będzie pasowało coś innego. Wybierając pierwsze buty do biegania warto skonsultować się z osobą doświadczoną w doborze butów. Nasze stopy mają różną budowę – niektóre osoby potrzebują większej amortyzacji, inne mniejszej. Na pewno wygląd butów ma drugorzędne znaczenie. To, że jakieś buty pasowały koleżance/koledze też nie jest żadnym wyznacznikiem – nam mogą pasować zupełnie inne.

Wybierając się na zakupy warto przewidzieć wystarczająco dużo czasu, żeby móc przetruchtać się w takich butach po sklepie, pochodzić w nich trochę, zobaczyć czy na pewno jest nam wygodnie, czy po kilkunastu minutach stopy nie zaczną boleć.

A jak kupimy już nowe buty nie zakładajmy ich od razu na długi trening. Każde nowe buty trzeba rozbiegać – buty muszą ułożyć się do stopy, stopa musi się przyzwyczaić. Na początek warto powoli potruchtać kilka razy w nowych butach, zaczynając od kilku- kilkunastu minut i stopniowo wydłużając ten czas. Inaczej ryzykujemy bólem mięśni, a w najgorszym wypadku kontuzją.

Zanim kupisz obuwie do biegania – sprawdź…

– dopasowanie modelu do szerokości, podbicia i długości stopy to podstawa, ważne by wśród różnych modeli dostępnych na rynku, znaleźć coś właśnie dla siebie.

– z przodu powinno być od 1 cm do 1,5 cm luzu, w zależności od szerokości stopy

– but musi być dopasowany do wagi właściciela – osoby, które ważą więcej niż 80 kg powinny zainwestować w buty z amortyzacją, a tym samym dobrą ochronę układu kostno- stawowego i mięśni.

– dogodniejszym podłożem od asfaltu, zawsze będzie las lub trawnik

– sztywne buty mogą powodować obtarcia

– upewnij się, że obuwie do biegania jest lekkie

– udaj się do sklepu biegowego, w którym dokonasz wideoanalizy (testu na bieżni), pozwoli ona wykazać w jaki sposób stawiasz stopy podczas treningu i jak zachowuje się twoje ciało w danym modelu obuwia.

– ważne jakie dystanse chcesz pokonywać, dopiero zaczynasz, a może przymierzasz się do maratonu?

Nasze propozycje:

Nike oferuje dwie nowe linie butów, dostosowane specjalnie dla biegaczy – Nike Free i Nike Lunar. Nike Free to propozycja o trzech wariacjach giętkości podeszwy, a więc w zależności od stopnia zaawansowania w treningi można wybrać model dla zawodowców i stawiających pierwsze biegowe kroki, a raczej skoki.

NikeFree3.0

Model Nike Free z podeszwą 3.0  wzmacnia stopę, zapewniając jej stabilność, ale jest na tyle elastyczny, że zapewnia uczucie najbardziej zbliżone do biegu boso.

nike free

Zalety obuwia Nike Free:

– bezszwowa, bardzo lekka cholewka

– wentylacja, wilgoć powstająca w czasie biegu jest skutecznie i szybko odprowadzana na zewnątrz

– przyczepność na każdej nawierzchni

– elastyczne wybicie i miękkie lądowanie stopy

– amortyzacja

Z kolei buty do biegania Nike Lunar z w budowaną specjalną pianką, stanowiącą kluczowy element produktu – to nie tylko lekka, ale jednocześnie oddająca energię przy dużych przeciążeniach, propozycja dla biegaczy. Nike Lunar to uniwersalny model buta, zarówno dla początkujących, jak i wytrawnych biegaczy – elastyczny, a jednocześnie zapewniający stopie odpowiednie wsparcie.

nike lunar

Zalety butów Nike Lunar:

– dobra przyczepność przy nagłych zwrotach podczas ćwiczeń

– sprawdzi się na każdej nawierzchni – od asfaltu po trawę

– trwałość dzięki solidnemu ogumieniu

– wentylacja

– amortyzacja

odporne na przemakanie

Szukasz odpowiednich butów do biegania? Odwiedź: http://www.bestquality.sklep.pl/

best - quality baner

Powodzenia!

Tekst: Marta Szyszko

Rozmowa z: Weronika Celińska

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments