niedoskonała mama

niedoskonała mama

bezdomność
społeczeństwo

Bezdomność to nie tylko brak domu

„Każdy z nas idzie swoją drogą. Każdy lepi swoje gniazdko. Tymczasem dla tych ludzi drogi stały się ciasne. Nie ma gdzie postawić stopy. Nie ma skrawka ziemi, którą by mogli nazwać swoim. Nie ma dziecka, które by mogli wydać na świat z przeświadczeniem, że nie będzie zawalidrogą. A my w tym wszystkim poruszamy się zadufani w siłę jakiegoś powszechnego układu, który każe przemilczać rzeczy krzyczące.”

Jesteś mamą, czytasz ten tekst przy kuchennym lub dziennym stole. Codziennie rano budzisz się w czystej pościeli, chrupiesz świeże bułki i popijasz aromatyczną kawą.

Niejednego dnia zapewne masz dość, czasem padasz na twarz i szukasz siebie w gąszczu spraw codziennych.

Może nie możesz pozwolić sobie na to czy owo, ale masz rodzinę, kochasz i jesteś kochana, czujesz się potrzebna i masz w swym otoczeniu osoby, które służą Ci pomocą.

Moje kroki całkiem przypadkiem skierowały się ku miejscu, gdzie proza życia, której czasem nienawidzisz, jest luksusem i marzeniem nie do zrealizowania.

„Do naszych domów przyjmujemy ludzi bezdomnych, starszych, nieraz ciężko chorych, których nikt nie chce, także matki z dziećmi, młodych – często pogubionych i uzależnionych.” Czytam na ulotce miejsca, do którego pokierowała mnie mieszkanka Muranowa, gdy sprzątnęli mi sprzed nosa pojemnik na odzież używaną.

– Zapraszamy do kuchni, tu może pani poczytać o naszej fundacji.

Czytam, choć wcześniej dowiedziałam się od starszej pani, że tu nic się nie zmarnuje – część ubrań zachowają, część prześlą do domów samotnej matki w Warszawie, część trafi „na szmaty”. Ktoś skorzysta z sukienki, w której moja córka tańczyła beztrosko na placu zabaw z koleżankami.

Nie mogę dać dziewczynce, która ją założy, takiego dzieciństwa, ale mogę rozważnie rozdzielić niepotrzebne ubrania, zabawki i akcesoria, mogę powitać tych ludzi z uśmiechem i życzyć im miłego dnia, pokazać, że są dla kogoś ważni.

Często zapatrzeni w swoje gniazdka, które wijemy wedle wici konsumpcjonizmu, nie potrafimy dostrzec tych, którzy nie mieli tyle farta, albo odwracamy się obojętnie, boimy się trudnych emocji i czyjegoś cierpienia.

„Członkowie Wspólnoty Chleb Życia mieszkają razem z tymi, których los pozbawił dachu nad głową i możliwości samodzielnego życia. Bezdomność to nie tylko brak domu, ale także, a może przede wszystkim brak rodziny, ciepła, samotność. W naszym życiu nastawionym na wydajność i konsumpcję ludzie słabi nie nadążają za zabieganym światem, a ten świat nie ma zamiaru zatrzymać się przy nich.”

Świat nie, ale każdy z nas osobna może uczynić gest – przekazać swoje ubrania, 1% podatku, zanieść łubiankę truskawek lub zakupić hand – made na tej stronie http://skarbyprababuni.pl/, czy opisać działania fundacji na swoim blogu: http://chlebzycia.org/

Może masz w swojej okolicy takie miejsce, mijasz je spacerując z dzieckiem w wózku, czujesz się przemęczona, sfrustrowana i niezadowolona, a taki prosty gest to dar, który wraca ze zdwojoną siłą.

Marta Szyszko

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o