niedoskonała mama

niedoskonała mama

porażka
Freelance

AFLO

Słyszałaś, że porażka jest matką sukcesu? Pewnie wiesz również, że to, co cię nie zabije, to wzmocni? Domyślam się również, że „życzliwi” donieśli ci, że w Ameryce nie używa się słowa ‘‘porażka”; mówi się “doświadczenie”?

Mdli cię na widok zdania „przekuj porażkę z sukces”, choć w głębi ducha podejrzewasz, że coś w tym jest? Pisanie o porażkach skazane jest na porażkę. Kropka. Koniec. Dalej nie piszę.

Porażka – plan na pierwszy dzień

Porażka boli. Nawet jeśli jutro okaże się trampoliną do sukcesu, dziś jest rozdrapaną ranką. Nawet jeśli jutro zhardziejesz, dziś jesteś miękka jak koci brzuszek. To minie, wiesz o tym. Dziś chcesz rozpaczać? Rozpaczaj. Chcesz poprzeklinać – przeklinaj. Aż do emocjonalnego oczyszczenia. A na dobranoc poczytaj, ku pokrzepieniu serc, że nie tylko ty masz pod górkę.

Michael Jordan, na przykład, nie dostał się do szkolnej drużyny koszykarskiej, a niejaki Einstein nie umiał czytać do 7 roku życia. Gra komputerowa “Angry Birds” okazała się sukcesem w ciągu nocy!… aczkolwiek była to jej 52 wersja (założę się, że nie słyszałaś o poprzednich 51).  A wiesz skąd nazwa popularnego środka WD40? Ponieważ poprzednich 39 rodzajów preparatu nie sprawdziło się, sprzedał się dopiero model czterdziesty.

Jeśli planujesz przykleić sobie te przykłady wypisane na post-icie, wiedz że te słodkie przylepki to wynik nieudanego eksperymentu opracowania nowego kleju przez inżynierów firmy 3M. Klej miał za zadanie skutecznie sklejać różne powierzchnie…

Porażka – plan na kolejne dni

Nie rozpamiętuj, ale też nie zaprzeczaj. Stało się, dostałaś lekcję, czas na pracę domową. Znalazłam w necie fantastyczny pomysł: archiwizowanie porażek. Zapisuj trudne wydarzenia, z datą wystąpienia problemu i rozwiązaniem, jakie znalazłaś. Po pierwsze zobaczysz jak wiele razy w życiu znajdujesz się w niekomfortowej sytuacji i jak wiele razy udaje ci się skutecznie pokonać przeciwności. Dostrzeżesz też, że się uczysz i sprawy, które kiedyś cię załamywały, dziś wydają się być bardzo proste. A jeśli nie? Kolejna lekcja – znajdź powtarzające się schematy. Poszukaj rozwiązań, wyciągnij wnioski. Chwilowe porażki (zwróć uwagę na liczbę mnogą) podpowiadają, że coś nie działa. Dowiedz się, dlaczego.  Pytaj, ucz się na cudzych błędach. Wyjdzie taniej niż na własnych.

Poza tym problemy są naturalną konsekwencją działania. Z tej perspektywy prawdziwą porażką jest brak porażki.

Sukces czy porażka? Kwestia nastawienia…

…bardziej niż ci się wydaje. W godnej polecenia książce „Nowa psychologia sukcesu” dr Carol Dweck przedstawia koncepcję dwóch podejść: nastawienia na trwałość i na rozwój. Czyli: albo przyjmujesz, że ludzie są jacy są (inteligentni, utalentowani lub wręcz przeciwnie) albo zakładasz, że każdą cechę i umiejętność można rozwijać i jeśli włoży się w to sporo wysiłku osiągnie się niezłe efekty. Osoby nastawione na trwałość gorzej znoszą porażki. W końcu: albo masz talent, albo go nie masz. Koniec, kropka. Jeśli dzielisz ludzi na skazanych na sukces i całą resztę, nagłe znalezienie się w tej drugiej grupie to dodatkowy balast emocjonalny. Porażka nie jest tylko zdarzeniem, ale miarą twojej osoby. Blisko stąd do stanu „jestem głupia i nikt mnie nie kocha”.

Czy jesteś nastawiona na rozwój? Czy siadasz do trudnego zadania z okrzykiem „kocham wyzwania”? Czy porażka po pierwszej chwili emocjonalnego dołka wyzwala nowe pokłady motywacji? Jeśli tak nie jest – najwyższy czas to zmienić.

Porażka – plan na zawsze, czyli ciocia dobra rada podpowiada

Przede wszystkim: opracuj własną strategię radzenia sobie z porażkami. Z badań wynika, że najskuteczniejszymi sposobami są pozytywne przewartościowanie (a jednak!), akceptacja i poczucie humoru. Słabe pomysły to używanie różnych substancji, obwinianie siebie lub świata i zobojętnienie.

Po drugie: miej zawsze w pogotowiu plan b. W zasadzie to miej ich kilka. Najlepiej aż do literki s (oczywiście s jak sukces!).

Po trzecie: zainwestuj w znalezione dobre kontakty. Nawet jeśli planowane przedsięwzięcie wzięło w łeb (a 90% przedsięwzięć tak właśnie kończy), nie rozwiało się we mgle. Nie pozwól, by twoja praca poszła na marne. Wykorzystaj zdobyte kontakty oraz umiejętności; jest duża szansa, że zaprocentują.

I po czwarte, pamiętaj że porażka to tylko AFLO.

Another fucking learning opportunity…

tekst: Kamila Jeżowska – Hułas

K-Jezowska-Hulas-zdjecie

Psycholożka, project managerka, trenerka i coach. Aktywna bloggerka, pełna wiary w moc słowa – szczególnie tego dobrego. Mama półrocznego Ignacego. W wolnych chwilach ćwiczy jogę i ogląda Formułę 1. Zapraszam na:  www.twoj-coaching.blogspot.com

artykuł ukazał się w internetowym piśmie dla rodziców – Nasze Szkraby

nasze szkraby

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o