niedoskonała mama

niedoskonała mama

kaboompics.com
felieton

A tak poza tym, czym się zajmujesz?

– A tak w ogóle, to czym ona się zajmuje? Bo być matką swoich dzieci to odpowiedź, która nie usatysfakcjonuje na rodzinnym obiedzie staromodnego autorytetu, ani wylansowanych koleżaneczek z korpo podczas kawowych plotek.

– No… i tu zapada krępująca cisza. – Pisze. – Aaa… Czyli nic nie robi w odczuciu społecznym – trutniem jest i tyle. Nie dorabia się apartamentu, nie wie co to umowa o pracę ani osiem godzin dziennie za firmowym biurkiem. Tu dorobi, tam się zakręci, czasem wielkiego życia posmakuje i może poczuć się jak ktoś, bo wpadnie dodatkowe zlecenie.

Ale w gruncie rzeczy dominantę stanowi przecierana zupka i kolejny rosół z bio kurczaka, wydobywanie z głębin poczucia sensu, mimo bycia panią domowych pieleszy. Ona pogwiazdorzyć może tylko wirtualnie – zdjęciem z wczasów i wyróżnieniem w konkursie dla blogera miesiąca, który wtłoczył kawałek siebie w zasugerowany temat.

Nigdy nie goniła za karierą, a może kariera nie goniła za nią, więc nie ma pojęcia, co traci i czego nigdy już nie zasmakuje. Czasem słyszy – ja ci zazdroszczę, masz wszystko, czego pragnę – rodzinę, męża, wspaniałe dzieci, masz ten komfort siedzenia z nimi w domu.

Komfortem by tego nie nazwała – psychika siada gdzieś po roku, każdy dzień wygląda podobnie, a perspektyw na pozytywne zmiany na próżno szukać w dziale z ogłoszeniami o pracę. Trzeba pod prąd i wtedy jest szansa na dorwanie zlecenia, tak by nie zachwiać rutyny przecierania. Przyjdzie taki moment, że dzieci oddeleguje na pierwszy szczebel edukacji i podwójnie uderzy ją to, czego jeszcze nie osiągnęła, i że na skok w wir służbowy o kilka lat za późno.

Potem okaże się, że ci, co ową karierę rozbuchali, pragną powrotu do bycia slow, do uczynienia z pracy pasji i przyjemności, a nie żarłocznego pochłaniacza chwil na przecieranie, gdy dany etap życia właśnie takiej funkcji wymaga. Oni będą rozkręcać wirtualne miejsce w sieci na uwierających etatach, ona na swoim etacie mamy.

Coraz więcej firm chce zaistnieć online, spory kawałek tortu do podzielenia między blogi, serwisy, portale.

Nagle dociera do niej, że jest tam gdzie powinna, że robi coś ważnego, z przyszłością lub z góry skazanego na porażkę, bo wszystko zależy od wiernych czytelników.

Życzliwi radzą jej, że konsekwencja w działaniu to podstawa, do tego elastyczność, kreatywność i  wyczucie rynku. Ciężko jest ocenić wirtualne osiągnięcia, dopóki nie przełożą się na słupki Google Analytics.

Ona więc szlifuje warsztat, robi burzę mózgów nad tysięczną kaszą jaglaną z owocami, a świat pędzi i łaknie konkretów: – No, ale pisze za pieniądze, czy tak sobie stuka z nudów w komputerze?

Czas pokaże…

Marta Szyszko

Comments

comments

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
W sercu Gór Złotych Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
W sercu Gór Złotych
Gość

Ech… Skąd my to znamy? :) I te przymrużenia oka, i te powątpiewania w głosach nie zawsze życzliwych ;) Trzeba zaciskać zęby i trwać, robić swoje i nie dawać się rutynie, a to czasem jest najtrudniejsze. „Komfortem by tego nie nazwała – psychika siada gdzieś po roku najdalej, każdy dzień wygląda podobnie, a perspektyw na pozytywne zmiany na próżno szukać w dziale z ogłoszeniami o pracę. Trzeba pod prąd i wtedy jest szansa na dorwanie zlecenia, tak by nie zachwiać rutyny przecierania. Przyjdzie taki moment, że dzieci oddeleguje na pierwszy szczebel edukacji i podwójnie uderzy ją to, czego jeszcze nie… Czytaj więcej »