Krytyka

Moc matczynych słów polega na tym, że dziecko odbiera je jako prawdę absolutną. Jeśli słyszy, że jest głupie, to albo próbuje swoim życiem potwierdzić te sądy, albo udowodnić swoją wartość, by zasłużyć na matczyną miłość. Zdobywa dobre stopnie, wygrywa w konkursach. Jednak to wszystko okazuje się niewystarczające dla pełnej dezaprobaty, toksycznej matki, bo na jej uznanie nie da się zasłużyć. Może sukcesy córki skwitować zdaniem: „widocznie nie była aż tak duża konkurencja”, „widocznie poziom szkoły był niski, skoro masz same piątki.” Jeśli taka matka wyróżnia rodzeństwo, nie musi się ono specjalnie starać, by zasłużyć na zachwyt i nigdy nie spotyka go krytyka ze strony matki. Z kolei krytykowana córka nigdy nie jest dość dobra dla niej i tak też się czuje, o ile nie zerwie z tym przekazem, np. w toku terapii. Dorosła córka może mieć tendencję do perfekcjonizmu, by uniknąć krytyki. Jest bardzo wrażliwa na krytykę i często odczytuje ją w sytuacjach, które nie były skierowane przeciwko niej, bardzo przeżywa krytyczne słowa i długo nie może po nich dojść do siebie.

Nieprzewidywalne zachowania

Taka matka ma problem z regulacją emocji. Dziecko nigdy nie wie, która mama-miła i zadowolona, a może niepanująca nad sobą i agresywna się ukaże. To sprawia, że boi się bliskich więzi, odrzucenia, a związki kojarzą mu się z cierpieniem i rozczarowaniem. Takiemu dziecku świat może wydawać się nieprzewidywalny, nielogiczny, jako dorosły z zaskoczeniem odkrywa, że świat jest uporządkowany, a określona działania mają stosowne konsekwencje, nie czuje się dłużej pogrążone w chaosie.

Lekceważenie i ignorowanie dziecka

Może się zdawać, że najbardziej bolesne są okrutne słowa. Jednak milczenie i ignorowanie przynosi jeszcze większe spustoszenie. Do negatywnych słów można się odnieść, bycie niewidzialnym dla osoby znaczącej, sprawia, że czujemy się mali, nieważni. Jak toksyczna matka ignoruje dziecko? Na przykład pyta, czy jest głodne. Dziecko odpowiada, że nie, a ona nakłada mu porcję na talerz i oczekuje, że wszystko będzie zjedzone. Matka nie słucha dziecka, gdy ono z wypiekami na twarzy opowiada o tym, co dla niego ważne, wychodzi z pokoju, zmienia temat, jakby dziecko nic nie mówiło, jakby w ogóle nie istniało. Nie odpowiada na pytania. Gdy dziecko wyraża swój słuszny ból, toksyczna matka umniejsza jego uczucia: „nie przesadzaj”. Najpierw krzyczy na córkę, a potem jak gdyby nigdy nic wychodzi z pomieszczenia i kojącym głosem rozmawia z innymi członkami rodziny. Lekceważąca matka nie traktuje poważnie uczuć, słów córki, nie zwraca na nią uwagi. W dorosłości, mimo sporych osiągnięć, córka nie czuje się wystarczająco dobra, stara się zadowolić wszystkich naokoło, ignorując własne potrzeby, ma problem z wyznaczaniem innym granic.

Zaprzeczanie faktom

Gdy dziecko próbuje konfrontować matkę z okrutnych słów, jakie wypowiedziała, matka zaprzecza wszystkiemu: „Co też ci przyszło do głowy, po co miałabym mówić takie rzeczy? Opowiadasz głupoty!” Zachowuje się przykładnie pod publiczkę, a w domu rozpędza piekło. Taka córka przestaje wierzyć własnym odczuciom, temu, co widzi, martwi się, że traci zdrowe zmysły.

Mylenie miłości z obsługą

Jest niedostępna emocjonalnie, ale gotuje, sprząta i obsługuje dziecko. Jest jednak ono spragnione ciepła, kontaktu emocjonalnego, którego nie zastąpi usługiwanie. Dzieci takich matek przypominają sobie nieliczne momenty troski ze strony matki, na przykład, jak w trakcie choroby przyniosła zupę i krakersy, to ich jedyne miłe wspomnienia. Kiedy dziecko wspomina, że mu czegoś brakuje, matka odpowiada: „byłaś najedzona i ubrana, miałaś podręczniki do szkoły, na co narzekasz”? Córka jest osamotniona, spragniona ciepła emocjonalnego i pozostawiona sama sobie w pokoju pełnym zabawek. Jednocześnie takie matki uchodzą za opiekuńcze i dobrze wywiązujące się ze swojej roli, dlatego tak trudno córkom przyznać, że czegoś im brakuje.

Konkurowanie z dzieckiem

Zamiast cieszyć się sukcesami dziecka, może podkreślać, że nigdy nie będzie tak piękne, zdolne, jak ona. Może być zazdrosna o zażyłość córki z ojcem, traktując ją jako zagrożenie dla swojego związku. Jeśli rozstaje się z partnerem, może mieć dziecku za złe, że nadal chce spotykać się z ojcem i go kocha, postrzega to jako brak lojalności wobec niej. Może podrywać i kokietować partnera córki. Córka ma w dorosłości problem z zaufaniem, spodziewa się po ludziach najgorszego. Komu można zaufać, jeśli własna matka jest nielojalna, jeśli nie można podzielić się z nią swoimi sukcesami? I gdzie się wtedy przynależy? Jest gotowa wiele znieść, by zasłużyć na przychylność osób, które traktują ją nie lepiej niż własna matka, bo łaknie akceptacji, której nie zaznała od najważniejszej osoby.

Obwinianie dziecka o własne niepowodzenia

Gdyby nie ty…. „skończyłabym studia”, „robiłabym karierę”, „ułożyłabym sobie życie”. Dziecko czuje się winne z powodu jej nieudanego życia. W dorosłości może brać na siebie odpowiedzialność za cudze szczęście, nie mając na nie wpływu. Jeśli jest źle traktowane, bierze winę na siebie, wierzy, że jeśli tylko coś zmieni, może sprawić, że druga osoba też się zmieni.

Bardzo trudno o uznanie swojego bólu w dorosłym życiu ze względu na mit matki, która kocha dziecko bezwarunkowo, powtarzany przez bliskich: „To niemożliwe”, „Nie mogło być aż tak źle, spójrz na jaką kobietę wyrosłaś.” Jednak dopóki nie nazwie się prawdy po imieniu, nie można uleczyć ran.

Marta Szyszko

na podstawie:

toksyczna matka

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments