Sposób, w jaki zwracamy się do naszych dzieci, staje się ich wewnętrznym głosem. Dziecko uznaje to, co mówi rodzic za niepodważalny fakt. W dorosłości ten wewnętrzny głos przeradza się w dialog, który dziecko kieruje do siebie. Krytyka słyszana od znaczących osób, staje się krytyką, jaką wypowiada w myślach do siebie. Niepewność co kompetencji i wartości, dystans i chłodne traktowanie, jest początkiem poczucia bezwartościowości i bycia niewartym miłości.

Dlatego niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zdenerwowana, nigdy nie mów tego swojemu dziecku:

„Natychmiast się uspokój!”

Nawet jeśli nie rozumiesz, dlaczego dziecko reaguje tak emocjonalnie w konkretnej sytuacji, wzbudzanie w nim poczucia winy za to, że nie jest w stanie opanować emocji, jest wymaganiem ponad jego możliwości. Dzieci dopiero uczą się wyrażać emocje. Są na to lepsze i gorsze sposoby. Dzieci mają prawo, by odczuwać i wyrażać emocje. Wypowiadając powyższe zdanie, wyrabiasz w dziecku odwrotne przekonanie, co może prowadzić do tłumienia emocji.

„Nie tak cię wychowałam!”

Dziecko często ma świadomość, że postąpiło źle i czuje się z tego powodu wystarczająco rozczarowane. Takie zdanie od rodzica jest jednym ze sposobów okazywania miłości warunkowej – zasługujesz na miłość i akceptację, tylko, jeśli spełnisz wymagania rodzica. Nie ma wtedy przestrzeni, by być sobą, a każdy błąd odczytywany jest jako powód, by stracić miłość rodziców, a także swoją wartość. Taka postawa godzi w dziecięcą potrzebę autonomii:

„Poczucie autonomii („Jestem wolny mogę sam o sobie stanowić, mam prawo podejmować własne wybory i akceptować ich konsekwencje”) jest jedną z fundamentalnych, wrodzonych potrzeb człowieka.” Joanna Steinke – Kalembka

Starałaś się wychować dziecko jak najlepiej, ale przychodzi czas, że podejmuje ono własne decyzje, popełnia błędy i ponosi ich konsekwencje, ma do tego prawo. Nie potrzebuje słyszeć, że cię zawiodło.

„Jesteś do niczego!”

Wbrew temu, co wydaje się niektórym rodzicom, takie zdanie nie motywuje, za to godzi w poczucie własnej wartości. Dziecko, które nie otrzymało od rodzica bezwarunkowej miłości i akceptacji, będzie jej poszukiwać u wszystkich naokoło, by potwierdzić, że w ogóle ma wartość. To skutkuje brakiem asertywności, zewnątrzsterownością i podatnością na manipulację oraz wykorzystanie. Dziecko cały czas stara się zasłużyć na uznanie, ale nie wie, co konkretnie robi nie tak. Nie generalizuj. Powiedz,co konkretnie jest nie tak i podkreśl, że błędy i porażki nie są nierozerwalne z dzieckiem. Zamiast: „Jesteś…”, zacznij od: „Twoje zachowanie…”;

„Taki jaki jesteś, nie wystarczysz”

Ten przekaz możemy nie wprost kierować, porównując dziecko z innym. Okazując, że jego wszelkie starania to i tak za mało, by zdobyć uznanie rodzica. Dziecko nie koncentruje się na własnych celach, ale na sposobach zaimponowania rodzicowi, po drodze traci to, co dla niego jest ważne. W dorosłości ma trudność z zaakceptowaniem siebie, myśli, że musi wciąż udowadniać swoją wartość. Staje się perfekcjonistą wymagającym w stosunku do siebie i innych, co może być męczące dla otoczenia. Jeśli wciąż sugerujemy komuś, że nie postarał się wystarczająco, nie zaspokajamy jego głównej potrzeby w relacji – potrzeby bezwarunkowej akceptacji.

„Tyle dla ciebie zrobiłam, a ty się tak odwdzięczasz?”

Dziecko nie wybrało tego, że pojawiło się na świecie, ani tego, co postanowiłaś mu ofiarować. Rolą rodzica jest dbać o dziecko, ale w tym wszystkim znaleźć przestrzeń na zadbanie o swoje potrzeby. Wykorzystywanie swojej roli przeciwko dziecku, w celu utrzymania nad nim kontroli i wzbudzenia poczucia winy, może prowadzić do uwikłania emocjonalnego i odwrócenia ról. Dziecko troszczy się o rodzica, co nigdy nie było jego rolą, a nikt nie troszczy się o jego potrzeby (np. potrzeby autonomii). W dorosłości może mieć poczucie winy, gdy robi coś dla siebie i czerpać poczucie własnej wartości z opiekowania się innymi. Wszystko, co dałaś dziecku, a także to, że w ogóle pojawiło się na świecie, było twoim wyborem. Puść je wolno, jeśli zbudowałaś bliskość, bezinteresownie będzie szukało z tobą kontaktu. Wymuszanie zainteresowania wdzięcznością za wszystko, co zrobiłaś, wprowadza chaos w życie dorastającego dziecka.

„Zrobię dla ciebie wszystko”

Rodzic chodzi od kilku lat w jednym T-shircie i jeansach, a dziecku kupuje markowe ubrania, wysyła na prywatne kursy, wakacje za granicą. Dziecko czuje się źle, że z jego powodu rodzic nie dba o swoje potrzeby i jest sfrustrowany. Jako rodzic sam może mieć z tym problem, wszystko poświęcając dziecku i zaniedbując swoje potrzeby. Zachowaj równowagę w dawaniu dziecku i sobie. Stawiaj granice, odmawiaj dziecku, by zadbać o swoje potrzeby. Drugą skrajnością jest zdanie: „To, co ty chcesz, jest nieważne.” Ważne są potrzeby obu stron relacji i w toku współpracy opartej na szacunku warto dojść do wystarczająco dobrego rozwiązania.

Marta Szyszko

na podstawie:

https://www.peacequarters.com/never-use-phrases-talking-children-psychologists-warn/?utm_medium=social&utm_source=Facebook&utm_campaign=pafb

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments