„Trudno kogoś słuchać, gdy sami jesteśmy w potrzebie.”  (John Bradshaw); Dzieci bardzo potrzebują rodzica dostępnego emocjonalnie, akceptującego siebie. „Tylko taka matka jest dla dziecka dostępna i może zaspokoić jego potrzeby.” (John Bradshaw); Jeśli nie akceptujemy własnych uczuć, będziemy złościć się na dziecko, które je przejawia: hamować jego radość, tłumić jego smutek czy uzasadnioną złość. W ten sposób przekazujemy wstyd i niskie poczucie własnej wartości kolejnym pokoleniom.

„Nie zapominajmy, że spętani wstydem rodzice sami w dzieciństwie wiele się nacierpieli. Musieli wyprzeć swój ból, poniżenie, wstyd. (…) Znienawidzili siebie.  Nie uświadamiali sobie jednak swojego bólu ani upokorzenia, ponieważ chroniły je mechanizmy obronne. Każda próba ekspresji analogicznych uczuć u dziecka naruszyłaby ten system obronny. Rodzice nie mają wyboru. Aby uniknąć świadomości własnych niezaspokojonych potrzeb, własnego cierpienia, muszą za wszelką cenę powstrzymać ekspresję potrzeb i cierpienia u dziecka.” John Bradshaw

Ze swoimi dziećmi na nowo przeżywamy własne dzieciństwo. Jako dzieci nie mogliśmy złościć się na rodzica, niezależnie od tego, jak bezwzględnie nas traktował, ponieważ oznaczałoby to, że osoba, od której zależy przetrwanie, jest nieprzewidywalna i zagrażająca. O wiele łatwiej wziąć dziecku winę na siebie i idealizować rodzica, żyjąc w złudnym poczuciu bezpieczeństwa.

„Rodzice bezwstydnie na nas wrzeszcząc, oskarżając, krytykując, ferując pod naszym adresem oceny – przerzucają na nas wstyd, przed którym sami próbują uciec. (…) Tak naprawdę próbują nam imputować swoje nieakceptowane przekonania na swój własny temat.” John Bradshaw

 Istnieje 5 charakterystycznych symptomów, świadczących o tym, że uciekamy przed niskim mniemaniem o sobie.

5 sposobów, w jakie uciekamy przed niskim mniemaniem o sobie

Roztrząsanie szczegółów

Jednym ze sposobów na ucieczkę od poczucia bezwartościowości jest roztrząsanie jakiejś sytuacji w nieskończoność.

„Ciągłe mówienie, drobiazgowe roztrząsanie wszystkich szczegółów, chroniło ją przed rozdzierającym wstydem i osamotnieniem.” John Bradshaw

Konsekwencją ucieczki od emocji jest brak życia wewnętrznego. To rodzi pokusę, by zajmować się życiem innych:

 „U podstaw współuzależnienia tkwi utrata własnej osobowości. Osoba współuzależniona nie ma wcale własnego życia wewnętrznego.” John Bradshaw

Myślenie o innych pozwala uciec od siebie i zapełnić pustkę. Czasem też w tym samym celu wałkujemy w kółko ten sam temat.

„Toksyczne poczucie winy zmusza do ciągłej pracy nad sobą, do wnikliwej analizy każdego zdarzenia, każdej sprawy. (…) Poczucie winy każde wciąż się nad czymś zastanawiać. Daje złudzenie siły, gdy w istocie człowiek jest bezsilny.” John Bradshaw

Gniew

Uzależnienie od skrajnych emocji jest typowe dla osób wychowanych w rodzinach dysfunkcyjnych.

„Ciągłe poszukiwanie stymulacji wchodzi w nawyk.” (John Bradshaw)

Szukamy pobudzenia, jakie pamiętamy z domu rodzinnego.

„Nie ma chyba bardziej naturalnej maski wstydu niż wściekłość. (…) Gdy się wściekamy, poczucie wewnętrznego rozdarcia znika. Nabieramy mocy. (…) Znika poczucie ułomności, bezwartościowości.” John Bradshaw

Praca nad sobą pozwala zaakceptować życie, w którym nie ma dramatów, sytuacji kryzysowych, ani powodu do walki. Pozwala też postawić granice, gdy ktoś próbuje nas wciągać w gierki i manipulacje.

Smutek, cierpienie

Smutek to uczucie, które bywa bardziej aprobowane niż wściekłość. Kobiety często płaczą, gdy są złe. Jeśli nie możemy maskować wstydu byciem groźnym, często maskujemy go utrzymującym się smutkiem. Dlatego podłożem depresji jest często niewyrażona złość.

„Smutek jest wiernym towarzyszem tych, którzy przeraźliwie boją się okazywać złość. Złość ukrywa się w cieniu smutku.” John Bradshaw

Pozostawanie nieustannie zajętym

Ludzie ciągle czymś zajęci są niedostępni dla siebie ani dla nikogo innego. Chroni ich to przed konfrontacją z uczuciem bezwartościowości, uniemożliwia budowanie bliskich relacji.

„Jeżeli jesteś typem „ludzkiego robota”, na pewno nie dajesz sobie prawa do odpoczynku. Aby czuć się w porządku, starasz się coraz więcej osiągnąć. Gdy pokochasz siebie i zaakceptujesz bezwarunkowo, pozwolisz sobie od czasu do czasu, by po prostu „być”. Nie będziesz sobie odmawiał radości, ani przyjemności.”  John Bradshaw

Perfekcjonizm

Oczekiwanie od siebie i innych perfekcji jest równoznaczne z nieustannym zawstydzaniem i brakiem akceptacji. Niezależnie od wysiłków, wciąż czujemy się nie dość dobrzy.

„Matka radzi sobie z własnym wstydem wymagając od dziecka idealnego porządku i czystości (kompulsywny perfekcjonizm).” John Bradshaw

Dziecko i każdy człowiek ma prawo popełniać błędy, działać w swoim tempie, odpoczywać, przebywać od czasu do czasu w bałaganie. Perfekcjonista nie uznaje błędu jako ostrzeżenia, ale jako oskarżenie i zamach na swoje nadwątlone poczucie własnej wartości. Dlatego zamiast wyciągać z błędów wnioski, hamuje swoją spontaniczność.

Marta Szyszko

Na podstawie:

toksyczny wstyd

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments