„Poczucie wartości nie musi opierać się na podziwie ze strony innych, może zależeć od własnej sprawczości.” Katarzyna Schier

Wielu rodziców myśli, że zbuduje wysokie poczucie własnej wartości dziecka, zasypując je pochwałami. Do dziś pamiętamy krytykę, wytykanie błędów i niedocenianie naszych starań przez dorosłych, gdy sami byliśmy dziećmi. Zaowocowało to w nowym nurtem w wychowaniu – dzieci nie można krytykować i chwali się je za wszystko, niezależnie od tego, czy faktycznie się starają. W efekcie uzależniają się od tych pochwał i przestają mieć motywację do bezinteresownych działań.

„Dzieci zaczęto hojnie obsypywać pochwałami nawet za niewielki wysiłek. Prowadziło to do uzależnienia ich działań od pozytywnej oceny innych.” Amy McCready

Jak zatem budować poczucie własnej wartości dzieci na mocnych podstawach i kształtować u nich adekwatne poczucie własnej wartości?

Unikaj pustych pochwał

Karmiąc dziecko przekazami, że może wszystko, skazujemy je na rozczarowanie, gdy zaczyna próbować coś osiągnąć, a tu trzeba się postarać. Samoocena dziecka gwałtownie spada w zetknięciu z nieugiętą rzeczywistością, w której na sukces trzeba zapracować, a po drodze spotka je sporo przeszkód. Oby nie wycofało się przy pierwszej przeciwności. Jak kształtować charakter dziecka? Gry planszowe uczą je koncentracji, odporności na frustrację, tego, że nie zawsze wszystko idzie po ich myśli.

Propozycja gry, która będzie wyzwaniem i pozwoli dziecku zmierzyć się z porażką: Jenga (od 6 lat)

chłopieć gra w jengę

Jeżeli chwalisz, to chwal mądrze

Staraj się nie nadawać dziecku etykietki: „mądry”, „grzeczny”, ponieważ uzależniasz je wtedy od oceny dorosłego. Dziecko stara się przypodobać innym, by zasłużyć na akceptację, zamiast zaufać, że dobry wynik jest efektem starań, a postępy przychodzą z doświadczeniem. W efekcie myśli, że jego sukces zależy od innych, a nie od działania. Dlatego zwróć uwagę na zaangażowanie dziecka, wytrwałość, postawę. Przykłady konstruktywnych pochwał:

  •  „Zastosowałeś interesującą strategię, by rozwiązać to zadanie, nie wpadłabym na to.” (zamiast: „jesteś taki mądry!”)
  • „To wymagało od ciebie sporo odwagi, jestem dumna, że podjąłeś się tego zadania.”
  • „Widzę, że włożyłeś sporo wysiłku w to zadanie. I już widać pierwsze efekty! Oby tak dalej!”
  • „Użyłeś tylu kolorów, malując ten obrazek, a te połączyły się, tworząc ciekawy efekt.” (Zamiast: „Śliczny”)

W mądrych pochwałach chodzi o dostrzeżenie i docenienie tego, co wyjątkowe w działaniu dziecka, a nie o uzależnianie efektu od twojej opinii (ślicznie, ładnie, podoba mi się).

Propozycja gry planszowej wspierającej rozwój myślenia strategicznego: Hobbity. Eu Piratoons (od 8 lat)

hobbity piratoons

Pozwalaj mu wygrywać!

O własnych możliwościach przekonujemy się w działaniu. Dlatego skuteczniejsze od pochwał jest stawianie przed dziećmi wyzwań na miarę ich możliwości. To buduje u nich poczucie własnej wartości opartej na poczuciu sprawstwa i kompetencji. Jak umocnić w dziecku poczucie sukcesu? Pozwól mu z Tobą wygrać! Chodzi nie tylko o wyrównanie sił. Kiedy na studiach miałam praktyki z resocjalizacji dzieci z zaniedbanych środowisk, jednym z celów projektu było granie z nimi w gry planszowe i pozwalanie im wygrywać. Dzieci były zdumione swoim sukcesem, widziałam, jak napełniało je to dumą.

Propozycja planszowej gry rodzinnej: Chińczyk (od 4 lat)

chińczyk

Zamień porażkę na wynik

Pozwól mu zaproponować samodzielne rozwiązanie problemu, nawet jeśli wydaje ci się, że zrobisz to szybciej i lepiej. Nie poprawiaj po dziecku, to odbiera mu pewność siebie. Gdy coś mu nie wyjdzie, nie mów o porażce, zastąp ją słowem wynik, np. „Zdobyłeś 3 punkty na 10”, zamiast: „Przegrałeś” – to zmienia postać rzeczy.

„Zamień „porażkę”, „klapę”, „przegraną” na wynik. Błędy działają demotywująco, ponieważ bardzo często nie odbieramy ich jako informacji zwrotnych, ale widzimy w nich potwierdzenie naszej nieudolności („Jestem beznadziejny”, „Nie nadaję się”). Zamiast mówić: „Przegrałem”, lepiej powiedzieć: „Byłem trzeci”. W ten sposób nauczysz się dystansować emocjonalnie do niepowodzeń i będziesz mógł wyciągać z nich wnioski, zamiast się umartwiać.” Joanna Steinke – Kalembka

Propozycja gier: Horror w Arkham

horror w arkham

Takenaoko (Od 8 lat)

2017-06-08 11_37_51-Rebel Takenoko - (172185) w Hulahop.pl

Ucz dyscypliny i odpowiedzialności

„Podczas gdy rodzice starają się na wszelkie dostępne sposoby ułatwić dziecku życiowy start, ono uczy się, że nie musi robić nic, jeśli nie ma na to ochoty. (…) Może też rezygnować z dowolnej aktywności, kiedykolwiek zechce i nie ponosić konsekwencji takiej decyzji.” Amy Mc Cready

Odpowiedzialność i dyscyplina to dwie składowe osiągania sukcesów w życiu. Jak tego dokonać? Podkreśl, że warto kontynuować to, co się zaczęło, mimo chwilowych trudności. Po skończonej grze odkładamy pionki na miejsce, a pudełko na półkę.

Propozycja gry: Star Wars Imperium Atakuje (od 14 lat)

galaktyka star wars

Okaż miłość

Miłość okazujemy, spędzając z dzieckiem czas, ale nie niecierpliwie, tylko czerpiąc z tego frajdę. Gry planszowe jednoczą pokolenia, pozwalają przez chwilę znów poczuć się jak dziecko. Teraz możesz przenieść się do dziecięcych lat, wspominając kultowe gry rodzinne. Celebrując czas wolny bez pośpiechu, pokazujesz, że w życiu jest miejsce na wszystko – na pracę i na odpoczynek, a to ważny element zdrowej samooceny. Ludzie, którzy źle myślą o sobie, próbują zagłuszyć niską samoocenę ciągłą pracą, bo gdy nie odnoszą sukcesów, czują się bezwartościowi. Osoby ze zdrową samooceną nic nie muszą udowadniać i pozwalają sobie na odpoczynek, beztroskę.

Gra, która powoduje śmiech i odpręża po ciężkim dniu to: Powiedz to (od 16 lat)

powiedz to

Wpis powstał we współpracy ze sklepem internetowym hulahop.pl , gdzie kupisz kultowe gry planszowe.

Marta Szyszko

Na podstawie:

„Epidemia egoizmu” Amy McCready, wyd. Samo Sedno

„Dodaj mi skrzydeł” Joanna Steinke – Kalembka, wyd. Samo Sedno

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

Niedoskonała Mama

  • Beata Kos

    Mam dwie córki i czasami jestem w ogromnym szoku jak różnią się w kwestii pewności siebie. Młodsza nawet jak jej coś jej nie wychodzi popłacze się i dalej jakby zapomina, wygadana broni swojego zdania, nawet w jej sposobie chodzenia widać taką pewność siebie. Starsza wycofana, nie wierzy we własne możliwości, z góry zakłada, że jej coś nie uda. Dziwi mnie to bardzo bo nie wyręczamy jej w niczym, nie naciskamy na oceny, nie wyśmiewamy, nie chwalimy o głupoty. Staram się jej pokazywać co na początku jej nie wychodziło a co teraz idzie jej bardzo dobrze dlatego, że włożyła wysiłek. Jak któregoś razu dostała 2 to powiedziała, że ona chyba jest głupia, byłam w szoku. Nigdy nie mówimy tak, nie naciskamy. I taka zaczęłam się zastanawiać. Ja w dzieciństwie bałam się oddychać dosłownie. Nie zgłaszałam się na lekcji, nie witałam z ludźmi, bałam się samemu zrobić zakupy, nie lubiłam rozmawiać przez telefon. Znalazłam opinie z przedszkola moją i było napisane, że jestem wycofana, tłumie emocje, potrzebuje dużo troski i miłości. Moja mama to samo zawsze wycofana, spełnia oczekiwania wszystkich w obawie odrzucenia innych. Do czego zmierzam czy jest możliwe, że są ludzie którzy po prostu rodzą się z takim patrzeniem na świat, takim przewrażliwieniem, posiadają niskie poczucie własnej wartości. Ja od starszej córki nie oczekuję, że będzie duszą towarzystwa. Jednak martwi mnie ta jej do przesadna wrażliwość, te wycofanie. Jak ona sobie poradzi w życiu, gdzie ludzie rozpychają się rękoma w życiu. Rozpisałam się, musiałam to z siebie wyrzucić.

    • Ostatnio wyczytałam, że jednych z warunków rozwoju wysokiej samooceny u dziecka jest to, że samemu się ją posiada. Bo jedno, co dzieciom mówimy i radzimy, a drugie i najważniejsze – co pokazujemy na przykładzie. Może na przykład druga córka wzoruje się na tacie?

      • Beata Kos

        Dziękuję za odpowiedź. No akurat takie pokłady pewności siebie jakie posiada córka mój mąż nie posiada. Bo naprawdę twarda z niej 6 latka ;-) Ale faktycznie mąż jest bardziej pewny siebie odemnie. Chociaż ja napewno jestem bardziej pewną siebie osobą niż kiedyś a może tylko takie pozory stwarzam ;-). Z drugiej strony moja najlepsza przyjaciółka wychowana przez rodziców, którzy oboje pewni siebie a ona wycofana i mega nieśmiała. To czy w takim razie nie powinna z automatu być pewna siebie? No chyba, że odziedziczyła gen po babci, która znów była nieśmiała. Mam nadzieję, że stopniowo jakoś będę mogła jej pomóc. Przynajmniej na tyle żeby na głowę w przyszłości jej nie weszli.

        • Nie zawsze przebojowość jest oznaką pewności siebie. Czasami tylko maską. Osoby autentycznie pewne siebie są raczej wyciszone, zrelaksowane, nic nie muszą udowadniać, czują się bezpiecznie.

          • Beata Kos

            I tu mi Pani dała powód do refleksji ;-) Muszę przyuważyć pewne sprawy.