Na bolesne uczucia dziecka często reagujemy deprecjonowaniem, unieważnianiem jego przeżyć lub próbujemy odwrócić od nich uwagę. Wynika to z troski, by dziecko nie przeżywało bólu. W przyszłości może to jednak skutkować tłumieniem emocji, postrzeganiem ich jako czegoś nie na miejscu, a to utrudni dziecku pełne, autentyczne życie. Represja emocji pochłania wiele energii, próba kontrolowania, pozbywania się uczuć prowadzi do jeszcze większego cierpienia.

5 komunikatów, które unieważniają bolesne przeżycia dziecka. Unikaj ich jak ognia

-Wszystko będzie dobrze

„Musimy być autentyczni. Może później słowa te okażą się prawdą, ale na razie nie możemy niczego obiecać, ponieważ nie mamy pojęcia, jak będzie.” Chris Taylor

Nie obiecujmy czegoś, czego nie możemy być pewni. Pocieszanie dziecka odwraca uwagę od jego przeżyć, tym samym unieważnia je. Taka postawa sugeruje, że dziecko nie ma prawa do trudnych uczuć, umniejsza je.

-Zobacz, samolot leci!

Próba odwrócenia uwagi dziecka lub rozweselenia go poprzez obrócenie sytuacji w żart, może być odebrana jako lekceważenie jego problemów.

„Nie próbujmy zmieniać tematu (…) lub w jakikolwiek sposób odwracać jego uwagi od tego, o czym mowa. Ono będzie miało wrażenie, że jego uczucia i doświadczenia uważane są za błahe i nieważne, za coś, co można zignorować.” Chris Taylor

-Nie ma powodu do zdenerwowania

Dziecku wolno czuć to, co czuje, nawet jeśli jest to rozpacz o wyczekanego loda, który spadł z wafelka na chodnik. Unikajmy przekazów: „Nie przesadzaj”, „Nic takiego się nie stało”, „Nie ma powodu do płaczu”, „Nie ma się, co smucić, jest taki piękny dzień”, „Nie przejmuj się”;

„Nie oceniajmy uczuć dziecka. Nie mówmy (…) „Nie powinieneś tak czuć”. Chris Taylor

-Wiem, co przeżywasz

Nawet jeśli byliśmy kiedyś w podobnej sytuacji, taki przekaz odwraca uwagę od osoby poszkodowanej i przenosi ją na słuchacza. Nie tylko umniejszamy wartość przeżyć dziecka, ale możemy rozzłościć je tym, że wszystko kręci się wokół nas.

-Biedaku…

Okazywanie litości prowadzi do tłumienia uczuć.

Dziecko, któremu nie pozwalano swobodnie wyrażać uczuć, może potem unikać bliskości poprzez agresję, złość lub bycie ciągle zajętym.

„Dziecko (…) będzie  stawiało opór próbom nawiązania komunikacji, często poprzez agresję, wybuchy złości, ale też nadmierną aktywność.” Chris Taylor

Komunikaty wspierające wyrażanie bolesnych uczuć przez dziecko:

  • popłacz sobie
  • wyczuwam, że jesteś rozzłoszczony
  • to dla ciebie naprawdę trudne
  • rozumiem, że jest ci ciężko
  • chcesz narysować swoją złość/smutek/lęk? Jakiej kredki użyjesz?

Pozwólmy dzieciom wyrażać złość, cierpienie i dyskomfort bez obawy, że zostaną przez to odrzucone lub ukarane. Wspieramy je wtedy w akceptowaniu bardzo silnych uczuć, które choć mogą być trudne i przykre, nie są niebezpieczne. Dziecko może doświadczyć, że je przetrwa, a potem w naturalny sposób miną. Najpierw jednak trzeba zrobić dla nich miejsce. Akceptacja uczuć sprzyja wyrażaniu ich w sposób, który nie rani innych, jest pierwszym krokiem do kontrolowania swoich reakcji. To tłumienie uczuć prowadzi do niekontrolowanych wybuchów lub kierowania złości przeciw sobie w postaci zachowań autodestrukcyjnych. Może też skutkować poczuciem winy i poczuciem wadliwości, że przeżywa się nieakceptowanie przez opiekunów emocje.

Marta Szyszko

na podstawie:

zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments