„Dzieci, których potrzeba bezpiecznego przywiązania i akceptacji jest zaspokajana, w naturalny sposób rozwijają takie cechy jak zaufanie, samoakceptacja i otwartość, poczucie bliskości i emocjonalnego spełnienia, poczucie przynależności, ekspresyjność i spontaniczność emocjonalna oraz poczucie kompetencji i sukcesu.” J. P. Louis, K. M. Louis

Potrzeby emocjonalne nie są na tyle widoczne i oczywiste, jak potrzeby fizyczne. Jeśli dziecko jest sfrustrowane, agresywne i niezadowolone, to prawdopodobnie daje w ten sposób znać o niezaspokojonej potrzebie emocjonalnej, co przybiera formę zachowań typu acting out.

„Dzieci czują irytację i gniew oraz silną frustrację, kiedy ich potrzeby są stale niezaspokojone. (…) są to: bezpieczne przywiązanie i akceptacja, zdrowa autonomia i kompetencja, realistyczne granice, realistyczne oczekiwania. (…) Żeby uzyskać zaspokojenie tych nieuchwytnych potrzeb, dzieci nieświadomie uciekają się do impulsywnych, niekontrolowanych zachowań (acting out).” J. P. Louis, K. M. Louis

Kiedy dziecko źle się zachowuje, daje znać o niezaspokojonych potrzebach. Część rodziców karze wtedy dziecko, jeszcze bardziej je lekceważy, mówiąc: „Uspokój się!”, stygmatyzuje jako niegrzeczne i odrzuca, zamiast przynieść mu ulgę, w dodatku może obwiniać dziecko za kłopotliwe zachowanie, nazywając je trudnym dzieckiem. W ten sposób narasta frustracja dziecka. Rodzic może też tłumaczyć zachowanie dziecka tym, że jest zmęczone, głodne, śpiące, tak jakby poza potrzebami fizycznymi nie istniały żadne inne.

Jedną z najważniejszych dziecięcych potrzeb jest poczucie bezpiecznego przywiązania i akceptacji. Sprawdź, jak nieświadomie możesz ją deprywować.

4 zaniedbania rodziców, które godzą w poczucie bezpieczeństwa dziecka

Nieobecność fizyczna

„Jednoroczny Alan w ciągu dnia nie spędza z rodzicami zbyt wiele czasu. Pani, którą jego mama zatrudnia do sprzątania, prowadzi go rano do żłobka, po południu podrzuca do dziadków, a wczesnym wieczorem odbiera od dziadków i podaje mu posiłek. Rodzice chłopca mają wymagającą pracę i codziennie bardzo późno wracają do domu. Nic dziwnego, że Alan często płacze, jest marudny i rozdrażniony.” J. P. Louis, K. M. Louis

Aby zaspokoić dziecięcą potrzebę bezpiecznego przywiązania i akceptacji, rodzice muszą być obecni w jego życiu. Jednak obecność fizyczna nie stanowi gwarancji zaspokojenia tej potrzeby, jeśli rodzic jest niedostępny emocjonalnie.

Chłód emocjonalny

Niektórzy rodzice oczekują od dziecka, że będzie spokojne i grzeczne. Nie akceptują ani okrzyków radości, które robią za dużo hałasu, ani tym bardziej oznak złości, czy płaczu. Sami mogą tłumić emocje, spędzając czas przed telewizorem, laptopem, ceniąc ciszę i spokój. Czasem rodzic jest uzależniony, np. od alkoholu, wtedy nie ma szans na zaspokojenie potrzeb emocjonalnych, bo najpierw sam musi nauczyć się odczuwać, rozpoznawać i akceptować swoje emocje.

„Kiedy sądzimy, że jesteśmy po prostu racjonalni, nasz obojętny wzrok i beznamiętny ton głosu mówią dziecku, że nam na nim nie zależy. (…) jeżeli słowa komunikują jedno, a ton głosu coś zupełnie innego, to odbiorca komunikatu uwierzy tonowi, a nie werbalnej treści wypowiedzi (…) Kiedy wypowiadamy właściwe słowa, podczas gdy przekaz niewerbalny wyraża pogardę czy dezaprobatę, dziecko może doświadczać frustracji.” J. P. Louis, K. M. Louis

Dziecko czuje się akceptowane, gdy rodzic odczuwa autentyczną radość, spędzając z nim czas.

Nierozwiązane konflikty między rodzicami

Tym, co godzi w poczucie bezpieczeństwa dziecka, są ciągnące się, nierozwiązanie konflikty. Niektórym rodzicom może się wydawać, że jeśli milczą i nie odzywają się do siebie, nie kłócą się przy dziecku, wszystko jest w porządku. Jednak dziecko bardziej niż słowom wierzy mowie ciała i atmosferze.

„Albert Mehrabian (…) na podstawie swoich eksperymentów doszedł do wniosku, że słowa odpowiadają tylko za 7% przekazu, brzmienie głosu za 38%, natomiast mowa ciała za 55%! W swojej pracy Mehrabian podkreśla znaczenie spójności poszczególnych środków przekazu.” J. P. Louis, K. M. Louis

 Dziecko naprawdę widzi, że rodzic nie odzywa się do drugiego. I taki konflikt odbiera mu poczucie bezpieczeństwa w równym stopniu, co krzyki, ponieważ zagraża stabilności rodziny. Ponadto rodzic pochłonięty konfliktem i problemami ma mniej energii, by zaspokajać potrzeby emocjonalne dziecka.

„Trzy rodzaje konfliktów szczególnie niekorzystnie oddziałują na dzieci: (1) konflikty, które przez długi czas pozostają nierozwiązane, (2) powtarzające się gwałtowne awantury, (3) spory, w których jedno z rodziców podporządkowuje sobie drugie.” J. P. Louis, K. M. Louis

Ostatni konflikt często nie wiąże się z autentycznym przebaczeniem, ale ustąpieniem z lęku przed dominującym partnerem, gdy tak naprawdę żywi się do niego złość i nie przyznaje mu racji.

Zbytnia pobłażliwość

Rodzice zbyt pobłażliwi to tacy, którzy sadzają dziecko na cały dzień przed telewizorem, zgadzają się na wszystko dla spokoju, nie wyznaczają rozsądnych granic, świadczących o tym, że zależy im na dziecku. Sami są zbyt zajęci swoimi sprawami lub niedostępni, zapracowani lub zaangażowani w pasje. Pobłażliwość może być dla nich sposobem na ucieczkę od kontaktu emocjonalnego z dzieckiem, ale też od jego sprzeciwu.

„Żeby odciągnąć je od emocji, pozwalają mu oglądać telewizję niemal bez ograniczeń. (…) Rodzice nie zadają sobie również trudu, by pokierować dzieckiem w trudnych dla niego sytuacjach. Pozwalają mu na wiele, nim zainterweniują. W końcu dziecko, nie czując nadzoru i wsparcia dorosłych, traci poczucie bezpieczeństwa, nie wie, czy idzie w dobrą stronę.” J. P. Louis, K. M. Louis

Marta Szyszko

Na podstawie:

poczucie bezpieczeństwa

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments