niedoskonała mama

niedoskonała mama

poświęcanie się
psyche

4 powody, dla których poświęcanie się obróci się kiedyś przeciw wszystkim

Nie troszcząc się o siebie, nie możemy nauczyć swoich dzieci troszczenia się o siebie

Odkładanie swoich potrzeb na potem, by dzieciom niczego nie brakowało, nie uczy ich, że są ważne ani dbania o siebie. Uczy za to poświęcania się. Jeśli chcesz nauczyć dziecko dbać o swoje potrzeby, musisz dbać o swoje potrzeby.

 „Jeżeli uczynisz swoje dzieci ważniejszymi od siebie, nie pomożesz im, a jedynie nauczysz wynoszenia innych na piedestały, a samemu pozostawania z uczuciem niezadowolenia na dole. Co za ironia losu! Nie możesz przekazać swoim dzieciom wiary w siebie, one muszą ją nabyć, obserwując twój sposób życia. Jedynie poprzez traktowanie siebie jako najważniejszej osoby i niepoświęcanie się zawsze dla swoich dzieci, nauczysz je wiary w siebie. Jeśli się poświęcasz, wyrabiasz w nich nawyk do poświęcania się.” W.W. Dyer

Kiedy dajemy, a nie mamy z czego, inni zaciągają u nas dług wdzięczności

Przykre są sytuacje, gdy chcemy sprawić komuś radość, podzielić się czymś, czego nie używamy, a wiemy, że tej osobie jest potrzebne lub okazać wsparcie, co dla nas samych jest powodem do radości-widzieć, jak ktoś się uśmiecha, a druga osoba nie potrafi tego przyjąć, tylko od razu dąży do wyrównania rachunków. Też chce nam dać coś, tylko dlatego, że my to zrobiliśmy, ale nie z potrzeby serca, tylko by nie być dłużną. Wtedy znika cała radość obdarowywania, a taki podarunek na siłę, w ramach rekompensaty, nie cieszy.

Warto dawać coś od siebie, gdy mamy z czego. Zamiast spełniać sztywno rolę mamy według poradnika, warto otworzyć się na to, na co ma się ochotę. Dzieci nie potrzebują takich podarunków na siłę (urodzinowego tortu pieczonego w nocy, choć się tego szczerze nie znosi), wolą mamę wyspaną, w dobrym nastroju, która odczuwa entuzjazm, spędzając z nim czas przy urodzinowych pączkach z cukierni. Jeśli jesteś zmęczona, ale masz poczucie obowiązku, że dziecko potrzebuje wspólnego czasu, spędzając go na siłę, wysyłasz sygnał, że dziecko stoi ci na drodze do zaspokojenia potrzeb. Lepiej żeby maluch położył się koło mamy i chwilę porozmawiał, a ona bawiła się jego włosami z autentycznym uśmiechem, niż żeby wymyślała aktywne zabawy, na które nie ma ani siły ani ochoty, bo ulega presji.

„Troska będzie tylko wtedy autentyczna, gdy wypływa z osobistej odpowiedzialności. Gdy tak nie jest, przestaje być darem i staje się długiem, który ktoś kiedyś będzie chciał wyegzekwować.” J. Juul

poświęcanie się

Podświadomie obwinimy tych, dla których się poświęcamy, o to, że nas ograniczają

Nieodłączną częścią brania odpowiedzialności jest nie sugerowanie się tym, co wypada i mówienie nie. Informowanie co lubimy, a co nam nie odpowiada. Protestowanie, gdy ktoś przekracza nasze granice. Osoba, która się poświęca, nie potrafi uczestniczyć w relacji z autentyczną przyjemnością. Czuje się wydrenowana przez innych, ale to była jej decyzja, by zgadzać się na to, na co nie ma ochoty, by ignorować swoje potrzeby. Boimy się, że egoizm oddali nas od innych, ale to właśnie jego brak jest największą przeszkodą.

„Im lepiej zdefiniujemy siebie jako indywiduum, tym silniej stworzymy wspólnotę z drugim człowiekiem. (…) zdarza się, że przyjemność i gotowość mówienia „tak” drugiemu zamienia się w uciążliwy obowiązek, a sam związek odczuwamy jako ograniczenie.” J. Juul

Obarczamy innych odpowiedzialnością za siebie

Dopiero gdy mamy siebie, możemy dać siebie innym. Jeśli nie chcemy wziąć odpowiedzialności za siebie, obarczamy nią innych. Objawia się to w uległości, wiecznym odpowiadaniu „Ty zdecyduj” na pytanie, na co mamy ochotę, jak spędzimy czas.

„Uczyliśmy się zachowywać skromnie i „demokratycznie” i zapominać o swojej woli. (…) Nastawienie z góry na kompromis może wydawać się czymś bardzo uprzejmym, ale w rzeczywistości oznacza ono tylko chęć zrzucenia większej odpowiedzialności na naszego partnera.” J. Juul

Gdy nie mamy kontroli nad swoim życiem, przyjmujemy rolę ofiary. Odpowiedzialność za siebie jest warunkiem szczęśliwego życia, bez niej skazujemy się na cierpienie.

„Władza jednostki nad swoim życiem (…) decyduje znacząco o jakości naszej egzystencji. Bez tego staje się ona bowiem bolesna. Gdy traci się wpływ na istotne okoliczności naszego życia, niektórzy-w sposób świadomy lub nie-przyjmują rolę ofiary, która jak żadna inna stoi w sprzeczności ze szczęściem.” J.Juul

Marta Szyszko

Na podstawie:

twoja kompetentna rodzinaszukać aprobaty

Comments

comments