Poczucie szczęścia zależy od tego, w jakim stopniu zaspokajasz swoje potrzeby, nie tylko te podstawowe, ale również emocjonalne, takie jak: poczucie bezpieczeństwa, przynależności, szacunku, uznania, bliskości, samorealizacji, odpoczynku i zabawy. Zaniedbanie którejkolwiek z nich skutkuje uczuciem pustki i niespełnienia, które bezowocnie próbujesz wypełnić społecznymi oczekiwaniami.

Dlaczego nie czujesz się szczęśliwa? 4 powody

1. Próbujesz zaspokoić potrzeby w nieadekwatny sposób

Wybierasz nieadekwatne sposoby na zaspokojenie potrzeb, np. kupujesz samochód na kredyt, by zaimponować sąsiadowi, ale z tego powodu zaniedbujesz potrzebę odpoczynku czy bliskości z rodziną, bo zarabianie pieniędzy pochłania większość czasu i energii życiowej. Ponadto raty odbierają ci poczucie bezpieczeństwa, skoro w jednej chwili wszystko może runąć jak domek z kart. Już rozumiesz, czemu po spełnieniu odgórnych standardów wciąż towarzyszy ci frustracja i coraz większa pustka?

Nie skupiaj całej energii na jednym obszarze, np. karierze, bo wtedy ucierpią pozostałe sfery. Spróbuj potrzebę uznania zaspokoić w innym sposób, niż popadając w spiralę konsumpcji, np. wiodąc życie z pasją i w zgodzie z predyspozycjami. Być może nie każdemu tym zaimponujesz, ale wtedy warto zastanowić się, kim się otaczasz.

2. Próbujesz zmienić siebie, by sprostać cudzym oczekiwaniom

Nikt nie lubi krytyki – na poziomie pierwotnym może ona zagrażać naszej potrzebie przynależności, bo oznacza wykluczenie z grupy. Dlatego tak usilnie próbujemy zasłużyć na podziw i uznanie. Jednak nasze wybory nie zawsze będą podobać się innym, zwłaszcza jeśli uświadomią im ich własne niedostatki:

„Wzięcie życia we własne ręce może oznaczać, że inni ludzie będą się czuć przy nas gorsi. Kierowani potrzebą bezpieczeństwa mogą ciągnąć nas w dół, chcąc uniknąć bólu emocjonalnego spowodowanego tym, że oni sami nic nie robią ze swoim życiem.” Michał Pasterski

Musisz zrozumieć, że nawet jeśli dostosujesz się do cudzych oczekiwań, nie jest to gwarancją podziwu lub akceptacji. Podam ci przykład. Zawsze miałam nienaganną, wysportowaną sylwetkę, ale po 30 stce zrobiła się ona bardziej „kobieca”. Otoczenie zaczęło zwracać uwagę na mój brzuch, a ponieważ czułam się z tą krytyką bardzo niekomfortowo, zmieniłam dietę, jeździłam na rowerze, zaczęłam ćwiczyć. Wkrótce cieszyłam się klepsydrą, ale na osobach, które wcześniej mnie krytykowały, nowa figura nie zrobiła wrażenia. Wręcz przeciwnie, zaniepokojeni pozytywną zmianą zaczęli proponować więcej ciastek. Wyszłam z błędnego założenia, że jak zrobię tak, jak oni chcą – przestaną mnie krytykować. Wielokrotnie coś komuś próbowałam udowodnić i jeśli ktoś nie chciał tego zauważyć i docenić, nie było na to mocy. To strata energii, która skazuje na rozczarowania.

IMGP2546

3. Czekasz aż ktoś się zmieni, by dać sobie prawo do szczęścia

„Jeśli czynisz innych odpowiedzialnymi za swoje stany emocjonalne i życiową sytuację, oddajesz im władzę nad sobą. Nie masz wtedy na nic bezpośredniego wpływu, siadasz na kanapie i czekasz aż świat zmieni się tak, aby tobie dogodzić.”  Michał Pasterski

Zamiast czekać aż ktoś się zmieni, by odetchnąć z ulgą, zmień swoje podejście. Nie masz najmniejszego wpływu na cudze zachowanie i wybory. Wmawianie sobie, że jak się postarasz, druga osoba zrozumie, przestanie, zmieni się, oszukujesz siebie. Koncentrowanie się na tym to nie tylko strata energii, ale nierzadko wymówka dla własnej bierności i sposób na odwrócenie uwagi od prawdziwych problemów, na które masz realny wpływ.

„Widywałem nieszczęśliwych, czujących się jak bezsilne ofiary ludzi skupionych na słabościach innych i na okolicznościach, które obarczali odpowiedzialnością za własny bezwład. Widziałem nieszczęśliwe związki, gdzie jedno z małżonków chciało zmienić drugie, gdzie jedna strona wyliczała „grzechy” drugiej osoby lub próbowała ją dostosować do wymyślonego przez siebie kształtu. (…) I nigdy, w całej mojej karierze, nie widziałem, aby ostateczne rozwiązanie problemów czy trwałe szczęście lub sukces przyszły z zewnątrz.” S. R. Covey

4. Próbujesz cudzego sposobu na szczęście

Tak jak ty jesteś najlepszą ekspertką od własnego życia, tak ślepe wzorowanie się na innych może spowodować twoje rozczarowanie:

„Twierdzisz, że skoro komuś w życiu wychodzi, to jak zastosujesz te same prawdy i zasady co on, to tobie też wyjdzie. Otóż nie. Czyjeś życie to czyjeś życie. Każdy ma inne potrzeby, doświadczenia, przekonania, inne marzenia, plany, pragnienia.” Michał Pasterski

Aby spełnić swoje kluczowe potrzeby, musisz szukać w sobie, nie w innych, a gdy już je poznasz i zaspokoisz będziesz szczęśliwa, spokojna, spełniona i autentyczna.

Szczęścia nie można udawać, pojawi się, gdy zaspokoisz te potrzeby, które do tej pory zaniedbywałaś. O ile możesz sobie wmawiać, że masz wszystko i żadnych powodów do narzekań, o tyle nie sposób zmusić się do pewnych emocji, one zawsze będą nas przestrzegać i motywować do zmian. Taki jest cel frustracji. Jeśli ją odczuwasz, czas na zmianę.

Marta Szyszko

na podstawie:

szczęście

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments