Zawstydzanie, upokarzanie

Dorosły używa wstydu, by skłonić dziecko do uległości, nie biorąc pod uwagę jego perspektywy, ani potrzeb. Rodzic kompromituje dziecko, np. za wyrażanie emocji, takich jak złość, dyskredytuje jego potrzeby. Dziecko czuje się wadliwe, jest podatne na przeżywanie wstydu, nawet gdy nie zrobiło nic złego. Jeśli ktoś w jego otoczeniu się śmieje, dziecko zastanawia się, czy inni śmieją się z niego.

Co czuje dziecko?

„Jestem taki nieporadny, że wszyscy zaraz to zauważą; nie jestem warty miłości, robię wiele błędów, czuję się niewartościowy.”

W efekcie dziecko może w relacjach społecznych przyjmować rolę kozła ofiarnego, przyciągać ludzi, którzy będą je zawstydzać. Będzie bało się odsłonić, wyrazić własne zdanie. Może być zamknięte w sobie i wycofane, z lęku przed odrzuceniem i kompromitacją, które dotąd spotykały je w nieadekwatnych i niezrozumiałych sytuacjach. Dziecko zaniedbuje swoje potrzeby, by nie wywołać cudzej krytyki i dezaprobaty, żyje w poczuciu, że takie jakie jest, jest nieakceptowalne. Staje się nieśmiałe, ma problem z wyznaczaniem granic. Gdy inni je źle traktują, szuka winy w sobie. Gdy popełni błąd, od razu dopowiada sobie, że jest głupie.

Zdrowa postawa wyraża się w akceptacji wszystkich swoich uczuć i potrzeb, stawianiu innym granic, nie poczuwaniu się do wstydu w sytuacji, gdy dziecko nie zrobiło nic złego. W dostrzeganiu różnych przyczyn błędów, a nie jedynie szukania winy w sobie.

Okazywanie warunkowej miłości

Dziecko myśli, że zasługuje na uznanie i uczucia tylko pod pewnymi warunkami, gdy podporządkuje się woli rodzica, gdy jest grzeczne.

Co czuje dziecko?

„Muszę pokazać innym, jaki jestem dobry, żeby każdy o tym wiedział, a żebym ja mógł się dobrze czuć.”

W efekcie poszukuje akceptacji i uznania, nie wie, że może być kochane bezwarunkowo, także wtedy, gdy popełnia błędy. Dopasowuje się do innych, by nie stracić ich przychylności lub by na nią zasłużyć. Myśli, że skoro inni go nie akceptują, to w nim tkwi przyczyna i jeśli tylko zmieni coś w swoim zachowaniu, może skłonić innych do miłości i akceptacji. Dziecko jest zewnątrzsterowne, poświęca swoje potrzeby, by przypodobać się innym. Żyje oczekiwaniami innych, rezygnuje z autentyczności.

Dziecko próbuje zaimponować innym swoimi osiągnięciami, najpierw dobrymi ocenami, potem sukcesami w pracy. Gdy odnosi porażkę, czuje się bezwartościowe. Utożsamia poczucie własnej wartości z liczbą osiągnięć. Może bać się, że gdy na chwilę odpocznie i przestanie dążyć do sukcesów, nic nie będzie warte.

Zdrowa postawa wyraża się w odwadze do życia w zgodzie z sobą, niezależnie od opinii innych. W dbaniu o swoje potrzeby, realizacji celów, które dla dziecka są wartościowe, a nie tych podsuwanych przez najbliższych.

Nadmierne wymagania, surowość, krytycyzm

Dziecko rośnie w przekonaniu, że celem życiowym jest odnoszenie sukcesów, o osoba, która nie ma ich na koncie, jest leniwa, bezwartościowa.

Jego życiowe wybory determinuje przekonanie:

„Tylko kiedy osiągam wysokie wyniki, jestem godzien miłości.”

Skutkuje to surowością wobec siebie i innych, nadmiernymi ambicjami, skłonnością do pracoholizmu, perfekcjonizmu. Dziecko może też popaść w drugą skrajność: nie podejmować wyzwań z lęku przed popełnieniem błędu, który automatycznie prowadzi do dewaluacji siebie.

Zdrowa postawa to zachowanie równowagi między dążeniem do sukcesów, a odpoczynkiem. To traktowanie błędów jako okazji do zdobycia nowych doświadczeń i informacji zwrotnej o wytyczonym celu. To elastyczność w realizacji zamierzeń i nie utożsamianie swojej wartości z osiągnięciami lub ich brakiem.

Uwikłanie emocjonalne (oczekiwanie opieki od dziecka)

Uwikłanie emocjonalne przejawia się w:

  • uzależnianiu dziecka od siebie
  • odwracaniu ról – rodzic oczekuje wsparcia i opieki od dziecka, zamiast zaspokoić jego potrzeby
  • w tym, że liczą się tylko potrzeby rodzica, dziecięce potrzeby są ignorowane – np. dziecko zastępuje rodzicowi partnera życiowego
  • mieszaniu się we wszystko, nadmiernym moralizowaniu

Skutkuje to przekonaniem: „Nie mogę żyć bez moich rodziców, a oni beze mnie, jestem zobowiązany robić dla nich wszystko, mówić im o wszystkim.”

Takiemu dziecku brakuje przestrzeni na inne relacje, nie może zaspokoić swojej potrzeby autonomii, wpada w poczucie winy, gdy zajmuje się swoimi potrzebami. Dziecko podporządkowuje się rodzicowi, jest dostępne na każde zawołanie, zaniedbuje własne życie osobiste, wchodzi w rolę doradcy, terapeuty, pomocnika. Może też zareagować unikaniem, wyjechać za granicę, zerwać kontakty. W osobistych relacjach będzie poświęcać swoje potrzeby dla potrzeb partnera. Może też wpaść w drugą skrajność: nie robić niczego dla innych, izolować się, nawiązywać powierzchowne relacje.

Zdrowa reakcja polega na poznaniu swoich praw, uznaniu swoich potrzeb i zaspokajaniu ich bez poczucia winy, niezależnie, czy zbiegnie się to z akceptacją i zrozumieniem opiekunów, to wyznaczanie zdrowych granic w relacjach i informowanie o swoich potrzebach.

Marta Szyszko

na podstawie:

terapia-schematow-dzieci-i-mlodziezy.1.1489409109

 

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments