niedoskonała mama

niedoskonała mama

girl-3422711_1920
dzieci

3 zgubne w skutkach mity na temat motywacji i poczucia własnej wartości u dziecka

Dziecko, które dobrze czuje się ze sobą, straci motywację do działania

„Dążenie do jak najmniejszego wysiłku nie jest wcale naturą ludzką, lecz odstępstwem od normy oraz oznaką, że coś jest nie w porządku. A zatem ludzie, którzy uważają, że nie robilibyśmy nic, gdybyśmy byli zadowoleni z siebie, a poczucie własnej wartości powinno wzrastać lub spadać w zależności od naszych osiągnięć, tak naprawdę chcą nas skłonić do ciężkiej pracy.” A. Kohn

Wielu rodziców żyje w przekonaniu, że krytyka i złe samopoczucie zmotywują dziecko i jeśli dziecko będzie czuło się wartościowe tylko dlatego, że istnieje, a nie gdy coś mu się udaje i spełnia oczekiwania dorosłych, rozleniwi się i nie będzie do niczego dążyć, ani się starać. Słowem, że straci motywację.

„Nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, że ludzie muszą odczuwać wewnętrzny niepokój i zwątpienie w siebie, żeby działać i się rozwijać. W rzeczywistości osoba, która wierzy w swoją efektywność i ma głębokie poczucie, że jest dobra, wcale nie będzie bardziej skłonna do stagnacji niż inni-a prawdopodobnie znacznie mniej. Zwykle ciężko jest powstrzymać szczęśliwych, zadowolonych z siebie ludzi przed uczeniem się nowych rzeczy lub wykonywaniem pracy, która daje im satysfakcję.” A. Kohn

Mit ten wynika z przekonania, że dziecko nie powinno czuć się za dobrze ze sobą, jest wprost przeciwnie. Dzieci potrzebują być kochane za to, kim są. Negatywne uczucia nie motywują, a porażka skutkuje niskim poczuciem własnej wartości i zniechęca do działania. Dziecko, któremu psujemy humor, by go nie… zepsuć, wzrasta w przekonaniu, że życie jest przykrym doświadczeniem. Smutne i przykre dzieciństwo prowadzi do smutnej i przykrej dorosłości.

„Każdy dorosły, który uznaje posłuszeństwo za priorytet, będzie odczuwał pokusę, by w pewnym sensie zadawać dzieciom cierpienie, gdy nie będą robić tego, co im się każe.” A. Kohn

Istnieją dwa źródła motywacji: zewnętrzna (presja rodziców, lęk przed karą, przed utratą ich miłości), wewnętrzna (radość czerpana z tego, co się robi). Zamiast skupiać się na poziomie motywacji u dziecka, warto zadbać, by jak najczęściej miało okazję odczuwać przyjemność z tego, co robi. Wtedy nie będzie musiało przezwyciężać swoich tendencji, by zadowolić innych, ale będzie płynęło z prądem pasji.

„Rodzaj motywacji jest bardziej istotny niż jej poziom. Motywacja wewnętrzna oznacza, że chcemy coś robić dla samej przyjemności, podczas gdy motywacja zewnętrzna płynie z oczekiwanej nagrody lub kary.” A. Kohn

Samoocena dziecka zależy od osiągnięć

Każdy człowiek może czuć się dobrze ze sobą, niezależnie od tego, ile dokonał. Zasługuje na godność i szacunek dlatego, że istnieje, a nie zależnie od tego, ile robi. Jeśli robiąc pewne rzeczy, mamy lepsze mniemanie o sobie, to łatwo jest je obniżyć, gdy przestajemy to robić. To prowadzi do kompulsywnej potrzeby sprawdzania się w działaniu i potwierdzania swojej wartości sukcesami. Niepowodzenia prowadzą do negatywnych odczuć na swój temat. To powoduje napięcie, dziecko odczuwa przymus osiągania dobrych wyników:

„takie dziecko może być nieszczęśliwe i doświadczać konfliktów wewnętrznych. (…) Pewne działania przynoszą mu  tymczasową nagrodę w postaci lepszego mniemania o sobie, a inne karę w postaci negatywnych odczuć na swój temat.” A.Kohn

Mit, że samoocena zależy od osiągnięć wynika z przekonania, że tylko zwycięzcy mogą czuć się ze sobą dobrze, a nie każdy zasługuje na to miano, jedynie najlepsi. Skoro nie wszyscy mogą być pierwsi w rankingu, to cała reszta nie zasługuje, by czuć się dobrze ze sobą?

„Wykorzystuj swoje zdolności-las byłby bardzo cichy, gdyby żadne ptaki w nim nie śpiewały prócz tych o głosach najlepszej jakości.” Henry van Dyke

Docenianie tylko tych, którzy zajmują pierwsze miejsce, prowadzi do konkurowania i poczucia, że jeśli nie wydrze się czegoś innym, to dla nas nie zostanie, że dobra nie starczy dla wszystkich. Porównywanie się z innymi i rywalizacja to czynniki zwiększające ryzyko depresji.

„W poczuciu własnej wartości nie chodzi o to, czy jednostka uważa się za lepszą od innych, ale o to, czy uznaje się za wystarczająco wartościową.” A.Kohn

Niektórzy uważają, że dziecko musi zasłużyć osiągnięciami na to, by czuć się dobrze ze sobą, tymczasem nie ma żadnego związku między jednym a drugim. Dobre samopoczucie jest bezinteresowne.

Dziecko musi zasłużyć sobie na to, by czuć się dobrze ze sobą

Dziecko nie musi zasługiwać na dobre samopoczucie osiągnięciami. Nierzadko dzieci, które sporo osiągają, jednocześnie czują się źle ze sobą, a to dlatego, że przywiązujemy zbyt dużą wagę do osiągnięć, nie zważając na cenę, jaką płaci za nie dziecko. Dziecko ma prawo czuć się dobrze bez konkretnego powodu, to, że istnieje, wystarczy, by było zadowolone.

Dziecko nastawione na sukcesy, może mieć trudność w odprężeniu się i czerpaniu radości z życia. Jest nastawione na przyszłość, ignoruje swoje aktualne potrzeby.

„To, co się dzieje teraz, samo w sobie nie ma dla nich żadnego znaczenia i nie przynosi im żadnej satysfakcji. Tacy uczniowie mogą świetnie radzić sobie z wypełnianiem testów, zdobywaniem dobrych ocen i odraczaniem gratyfikacji, ale zwykle nie motywuje ich ciekawość, lecz nieustająca potrzeba poprawy swojego samopoczucia.” A.Kohn

Jeśli chcemy, by dzieci dobrze radziły sobie w życiu, musimy zadbać, by czuły się dobrze ze sobą. Zapewnimy im to, okazując miłość bezwarunkową, a nie miłość pod pewnymi warunkami.

„Osoby z pozytywnym obrazem siebie wykazują się większą wytrwałością nawet w wypadku trudnego zadania, a jednocześnie potrafią trafnie ocenić, kiedy należy zrezygnować z dalszego działania.” A.Kohn

Miłość warunkową okazujemy, gdy stosujemy kary i nagrody (np. w formie pochwał) – cofamy miłość, jeśli dziecko nie spełnia naszych oczekiwań i reagujemy entuzjazmem, gdy zrobi to, co dorosłym się podoba. Dzieci chcą być kochane bez względu na wszystko, potrzebują entuzjazmu rodziców z samego faktu istnienia.

„Na skutek uzależniania miłości i uczuć od podporządkowania się woli opiekunów, dziecko na bardzo wczesnym etapie swojego życia zaczyna bać się krytyki i odrzucenia. Gdy rodzice złoszczą się i grożą wycofaniem uznania w przypadku nieposłuszeństwa, dziecko zaczyna myśleć: „Muszę robić to, czego chcą mama i tata, bo inaczej oni nie będą mnie kochać.” B. Tracy

Miłość warunkowa okazywana przez rodziców może zwiększać ryzyko depresji u dzieci, prowadzić do narcyzmu, niskiego poczucia własnej wartości, niezdrowego perfekcjonizmu, lęku przed porażką, skłonności do przemocy, przyjmowania postawy obronnej i dopatrywania się krytyki tam, gdzie jej nie ma. Dziecko kochane warunkowo skupia się na tym, by uniknąć upokorzenia, błędów i nie ma odwagi podejmować wyzwań.

„Osiągnięcia rzeczywiście mogą wydawać się pożądane, ale zastanówmy się, czy nie warto wspierać dzieci, aby mogły prowadzić szczęśliwe, spełnione, moralne, twórcze życie i zachować pełne zdrowie psychiczne.” A.Kohn

Marta Szyszko

na podstawie:

co zrobić żeby dziecko odniosło sukces

Czytaj także:

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments