niedoskonała mama

niedoskonała mama

gry planszowe
dzieci współpraca z partnerami bloga

3 gry towarzyskie na długie, chłodne wieczory

Plusem tego, że masz starsze dzieci, jest możliwość spędzania czasu w taki sposób, który w równym stopniu porywa każdego członka rodziny. Jednym z moich ulubionych sposobów na długie, chłodne wieczory, są gry towarzyskie. Wybrałam 3 ulubione, które nie nudzą się całej naszej czwórce i nieodmiennie budzą sporo emocji.

gry planszowe

Super Farmer

„Super Farmer to gra, która powstała w Warszawie w 1943 roku. Nosiła wtedy tytuł „Hodowla zwierzątek”. Grę wymyślił wybitny polski matematyk, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, Karol Borsuk. Po zajęciu Warszawy hitlerowcy zamknęli Uniwersytet Warszawski, w wyniku tego profesor stracił pracę. W trakcie II Wojny Światowej ludzie pozbawieni pracy dokonywali cudów pomysłowości w poszukiwaniu źródeł utrzymania.” – czytam we wstępie do zasad gry.

Gra powstawała po kosztach, zestawy wykonywała żona profesora. „Hodowla zwierzątek” najpierw zdobyła serca wśród rodziny i najbliższych, a potem rozdzwaniały się telefony, bo zyskiwała coraz większą popularność także wśród nieznajomych. Gra pozwalała zająć nie tylko dzieci, ale wciągała też dorosłych, pozwalając im przetrwać ponure okupacyjne wieczory. Do dziś bawi kolejne pokolenia dorosłych i dzieci.

Super Farmer ćwiczy nie tylko koncentrację uwagi, logiczne myślenie, odporność na porażkę, ale też zachęca do liczenia: dodawania, dzielenia. Grę zaczynasz od wyrzucenia na kostce pary zwierząt. Celem gry jest uzbierania po jednym zwierzątku z całej farmy. Gracz, który jako pierwszy tego dokona, wygrywa. Niestety w zbieraniu zwierząt przeszkadzają wilk i lis.  Mały pies chroni przed lisem, który zjada same króliki, a duży pies chroni przed wilkiem, który zjada całą farmę (oprócz konia). Gdy uzbierasz sześć królików, możesz zamienić je na owcę. Dwie owce to jedna świnia. Zdobywasz nowe zwierzątko, jeśli na obu kostkach wypadnie para zwierząt. Jeśli wypadnie tylko jedno zwierzątko, a masz je już na planszy, liczysz ile jest par tych zwierząt na twojej planszy, i tyle nowych zwierząt dokładasz. Najczęściej wypadają króliki, ale nie są zbyt cenne.  Koń jest najcenniejszy, nie zabija go ani wilk, ani lis. Rachunek prawdopodobieństwa wyrzucenia wilka, który zjada całą formę, jest tak obliczony, by nie psuł zbyt często zabawy, a jednocześnie trzymał w napięciu, czy uda się uzbierać całą farmę.

Wiek graczy: 7-99 lat

super farmer

Dixit

Autorem gry jest Jean Louis Roubira, lekarz pracujący w szpitalu z młodzieżą z nieprzystosowaną społecznie, mającą trudności w relacjach szkolnych i nie tylko. Po kilku rozgrywkach w Dixit zauważył u pacjentów poprawę relacji z innymi oraz lepsze formułowanie wypowiedzi. Karty z Dixita często wykorzystywane są przez terapeutów i pedagogów.

W Dixita można grać w co najmniej 3 osoby, im więcej, tym ciekawiej. Wygrywa ten, kto zbierze najwięcej punktów, między innymi najczęściej będzie odgadywał, jaką kartę położył narrator. Narrator zdradza tylko kilka informacji na temat swojej karty, a celem pozostałych graczy jest zmylenie innych (by nie głosowali na narratora, tylko na ich kartę) i położenie karty o podobnych właściwościach. Narrator może nazwać swoją kartę strach. Każdy gracz wykłada jedną kartę. Z jednej strony narratorowi zależy, by któryś z graczy domyślił się, o jaką kartę chodzi, a z drugiej, nie mogą wszyscy jej zgadnąć. Ten, kto wyłoży kartę (a nie jest narratorem), na którą zagłosuje jakiś gracz, zdobywa dodatkowe punkty. Narratorem jest każdy gracz po kolei, w swojej turze.

Gra uczy abstrakcyjnego myślenia, pobudza kreatywność, wspomaga koncentrację, rozwija zasób słownictwa i wspiera porozumiewanie się. Ma też wymiar terapeutyczny, pomaga oswoić się z emocjami i strachami. Pobudza ciekawość i się nie nudzi. Jeśli jednak opatrzyły ci się karty, możesz dokupić nowy zestaw.

Wiek graczy: od 8 lat

dixit

Summoner Wars

summoner wars

Ta gra wymaga koncentracji, uczy myślenia strategicznego, dokonywania wyborów, uodparnia na porażkę. Jest przy niej sporo główkowania i emocji. Plansza przewidziana jest dla dwóch graczy, z których każdy dobiera talię. Celem jest zadanie przeciwnikowi obrażeń i dobranie się do bosa (mistrza przywołań). Kto pierwszy zabije mistrza przeciwnika, ten wygrywa. Jednak na drodze do zwycięstwa stoją czary, karty wydarzeń i umiejętności poszczególnych bohaterów drużyny. Obrażenia zadajemy przeciwnikowi tylko, jeśli wyrzucimy na kości wynik 3 lub większy. Nawet najlepsza strategia nie pomoże graczowi, który wyrzuca same jedynki. Gdy wszystkie talie ci się opatrzą, możesz dokupić karty. Moim zdaniem to propozycja dla dorosłych, wstrzymałabym się z przekazem zabijania i zadawania obrażeń u dzieci.

Polecane gry towarzyskie kupisz na Allegro: klik

Marta Szyszko

Wpis we współpracy z Allegro

Comments

comments