To, czy potrafisz cieszyć się cudzym szczęściem i sukcesami odzwierciedla, na ile twoje życie jest spełnione.

„Niektóre systemy (rodzinne, zawodowe) oczekują niezdrowych zachowań od swoich członków. Wchodzimy w związki i godzimy się na zachowania, które są na tyle zdrowe, na ile my jesteśmy, i które odpowiadają na nasze bieżące, ale zmieniające się potrzeby. Często na podobnej zasadzie wybieramy pracę i nasz stosunek do niej. Możemy wyrosnąć z destrukcyjnych związków i z chorego stosunku do pracy, dojrzewając i ucząc się dbać o własne potrzeby.” M. Beattie

 Przykładowo, zajeżdżamy się w pracy, poprawiamy w nieskończoność i wciąż mamy wrażenie, że to za mało. W dysfunkcjonalnych rodzinach te niezdrowe oczekiwania, to m.in: nie mówienie na głos o problemach, tłumienie uczuć, unikanie konfliktów, brak przyzwolenia dla złości okazywanej wprost. W wyniku bycia częścią takiego systemu, wypracowujemy zachowania, które uniemożliwiają nam dbanie o siebie.

10 sygnałów ostrzegawczych, że masz problem z dbaniem o siebie

  • Poczucie winy, gdy robisz coś tylko dla siebie
  • Nadmierne dbanie o innych bez uwzględnienia swoich potrzeb
  • Próba kontrolowania zachowania innych i nie dopuszczanie świadomości, że nie masz na to wpływu
  • Pozwalanie, by twój nastrój dyktowali inni i ich zachowania
  • Poczucie, że nigdy nie jesteś wystarczająca dobra, niezależnie od tego, jak bardzo się starasz
  • Brak wyznaczania granic
  • Brak świadomości własnych potrzeb
  • Tłumienie uczuć
  • Nieumiejętność odczuwania spontanicznej radości i cieszenia się życiem
  • Branie winy na siebie, kiedy ktoś niewłaściwie cię traktuje (często osoba, która źle traktuje drugą, czuje się winna i sfrustrowana i przenosi winę na swoją ofiarę, z czasem automatycznie czujemy się winni, gdy jesteśmy ranieni);

Jeśli podążasz za tymi zasadami, równie dobrze mogłabyś nie istnieć, stajesz się przezroczysta. Zamiast żyć, odczuwać, wybierać, prześlizgujesz się przez życie, by nie przeszkadzać innym, znikasz.

niedoskonalamama

Nie możemy zmienić systemu, ale możemy zdecydować, czy nadal być jego częścią, a jeśli tak, to na jakich warunkach

Odzyskiwanie równowagi w relacjach jest wtedy, gdy zaczynamy rozumieć, że nie chodzi o innych ludzi i ich zachowania, ale o nasze reakcje i decyzje związane z tymi zachowaniami. Zaczynasz mówić „nie”, nie obawiając się reakcji i nie czując winną, że ktoś jest niezadowolony. Łatwiej koncentrować się na innych i widzieć ich problemy, zamiast przyznać się do swojej siły i zacząć z niej korzystać w swojej obronie. Zmianę zacznij od siebie, czyli od jedynej osoby, na której zachowanie masz wpływ.

Niektóre sytuacje mogą działać jak wyzwalacze dawnych reakcji: kłótnia, krytyka, odrzucenie, dźwięk szkła. Reagujemy na nie nadmiernie, całą swoją przeszłością, możemy wpaść w sidła kontrolowania innych, poczuć złość nieadekwatną do sytuacji, zwykłą odmowę przyjąć jako akt odrzucenia. Rodzinne uroczystości stanowią wyzwanie i pchają nas w stare schematy, ożywiają wspomnienia. Wykonaliśmy pracę nad sobą, a krótka rozmowa wpędza nas w poczucie winy, wstydu i bezwartościowości.

Czasem rozwiązaniem jest nie rozmawiać. Czasami jakaś relacja się kończy, ale nie potrafimy się odsunąć. Albo wpadamy w panikę, gdy ktoś się odsuwa, choć to najlepsza decyzja.

To naturalne czasem tęsknić, nienaturalne jest wierzyć, że coś się zmieni na lepsze (jeśli tylko bardziej się postaram) i pozwalać się ranić.

dbaj o siebie

Jak rozpoznać, że odzyskujemy równowagę w wymiarze zawodowym? Odpuszczamy połowę zleceń, żeby złapać work and life balance i zrobić przestrzeń dla własnych potrzeb, a także dla zwykłych przyjemności, na które już nie szkoda każdej minuty. Akceptujemy efekty naszej pracy, zamiast piętnować je jako niewystarczające. Czujemy dumę i radość z sukcesów, nie boimy się zwycięstw, wysokich stawek i komfortu, jakie ze sobą niosą.

Dostrzegać destrukcyjny mechanizm, nawet nic jeszcze z nim nie robiąc, to także krok do przodu. Bo przestajemy zaprzeczać i oszukiwać same siebie.

„Nie martw się, jeśli nie jesteś gotowa na przyswojenie lekcji od życia i jeśli dziś nie rozumiesz jej w pełni. Lekcje się nie rozpraszają. Powracają, aż wyciągniemy z nich wnioski. Stanie się to, gdy będziemy gotowe, gdy nadejdzie ich czas.” M. Beattie

Marta Szyszko

na podstawie:

ponad współuzależnieniem

przeczytaj także:

Naucz się rozróżniać, kiedy warto coś zrobić, a kiedy pozwolić rzeczom dziać się, bo i tak nigdy do ciebie nie należały

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments